Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zobaczyłem Cię przypadkiem.
Takie losu wyzwanie.
I spojrzałem w Twe oczy.
Było w nich błaganie.

Leżałeś na ulicy,
z ręką wyciągniętą.
Na twarzy odciśnięte,
miałeś życia piętno.

Serce mi zadrżało.
Chciałem pomóc Tobie.
Coś mnie powstrzymało.
Nie wybaczę sobie.

Gdy szedłem z powrotem,
Ciebie już nie było.
Dziś stoję i płaczę,
nad Twoją mogiłą.

Czasu już nie cofnę.
Bo cofnąć nie mogę.
Nie wiem co ja powiem,
gdy stanę przed Bogiem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cieszę się, że wiersz się spodobał.
Co do „Twe”, faktycznie można dyskutować.
Rozważałem wersję z „Twoje”, ale w tym przypadku uznałem, że tak będzie lepiej (płynniej się czyta).
Poza tym, Twe jest poprawne z punktu widzenia pisowni polskiej.
A i literacko jest w porządku. Występuje w wielu wierszach znanych autorów.
Bardzo dziękuję za przeczytanie, komentarz i życzliwość.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Skoro tytuł podoba się najbardziej, to mam chyba prawo domniemywać,
że reszta też się trochę podobała. :)
Jeżeli tak, to jest mi miło.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



„tytuł rozkazuje nastawić się na coś... hmm innego”

No cóż. Mam inne zdanie.
Poza tym, tytuł nic nie rozkazuje. Raczej sugeruje. :)


„podobałby się, ale jako piosenka”

:)
Odbieram to jako komplement.

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witam.
Jest mi niezmiernie miło, że wiersz został tak pozytywnie odebrany.
Cieszę się, że trafiłem w gust.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

"Zobaczyłem Cię przypadkiem.
Takie losu wyzwanie.
I spojrzałem w Twe oczy.
Było w nich błaganie." - moim zdaniem, jeśli jest "Cię" w pierwszym wersie,
to zbędne jest "Twe" w trzecim, np. "zobaczyłem Cię przypadkiem
jak losu wyzwanie
i spojrzałem w oczy
było w nich błaganie"
Wydaje mi się, że tak lepiej, ale mogę się mylić, to tylko moje odczucie.
Zaimka "twe" , wolę używać jedynie w stanie przemyślanej konieczności,
ale unikam tego, jak tylko mogę. Bestia dobrze radzi.
Peel ma rację; lepiej pomóc komuś bezzwłocznie, przysłowie mówi:
"kto szybko daje - dwa razy daje!"
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Czytając Twój wiersz, przypomniał mi się inny, o podobnej tematyce...
napisany przez A. Błoka, niestety nie pamiętam tytułu.
Jest w wierszu krótko napisana historia, plus wątek samooceny...
Czasami zbyt późno wyciągamy do kogoś pomocną dłoń, a szkoda.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

przesłanie bardzo mądre: nie odkladaj udzielenia pomocy na "kiedyś tam", bo może być za późno a sumienie będzie gryzło do końca życia

wydaje mi się, jak ktoś wcześniej zauważył,
że jest to fajny tekst (z przesłaniem) na piosenkę

serdecznie pozdrawiam :))
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam.
Bardzo dziękuję za przeczytanie, chwilę zastanowienia i komentarz.
Niestety nie wiem o jaki wiersz A. Błoka chodzi.
Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Krysiu.
Bardzo dziękuję za życzliwość.
Jeżeli chodzi o:
„wydaje mi się, jak ktoś wcześniej zauważył,
że jest to fajny tekst (z przesłaniem) na piosenkę”

Hm… Pomyślę.
Kto wie. Może napiszę. ;)
Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być – kwestia najważniejsza: Czy szlachetniejszym jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić przeciw smutków morzu I, stając w szranki, im kres położyć? Umrzeć – śnić; Nic więcej: snem światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które ciało niesie: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić nawet może... – Lecz niepewność drąży: W tym śnie zatraty, jakie sny nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Czasu na namysł nam trzeba – oto ów szacunek, Co czyni z bytu długiego – nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy, ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie – Niezbadanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca – ono mrozi zamysł, Sprawia, że dorzeczniej nam znieść takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wiekopomnej miary Zmieniają nurtu bieg pod tym naporem I zrzekają się prawa do miana - działania. Km
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...