Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koń stoi w stajni, je siano
Rży, biega po polu, pracuje
Służy pod siodło, przy wozie
Ciągnie dyliżans i bronę

Czasem po lasach w szum wiatru
Wpada z tętentem rozwianym
Kopyta radośnie w potokach
Bryzgają piany kroplami

Rozpędza się w galop szalony
Wertepy już nie są przeszkodą
Gna wolny w przyszłość niepewną
Bezdroża świata go wiodą

W tym cwale, biegu przed siebie
Bezwolne cuda się stają
Nad grzbietem spoconym i zgrzanym
Wielkie skrzydła, jak ptak, wyrastają

W spoconej półświadomości
Unoszą konia w przestrzenie
Biega potem bezziemny, rozwiany
I to się nazywa natchnienie.

Opublikowano

No Elu bardzo mi się podoba. Po pierwsze o moim ukochanym zwierzęciu (zaraz po psie),
po drugie ten motyw skrzydeł nawiazujący do szaleńczego Pegaza, który niesiony siłą mitycznej poezji pokonuje przestworza. No i oczywiście ja też mam skrzydła, więc macham nimi do Ciebie z przyjaźnią.

Opublikowano

Bryzgają piany kroplami (i przepraszam!) - no żeby się nie ZESRAĆ (po prostu taki patosik rąbnęłaś)

Spójnie. Jest wiele ładnych rzeczy w owym poTworku. Ale ta konkluzja... Czy ten wiersz musiał do tego prowadzić? Niewłaściwy kierunek, bo niechybnie liryk rozpadł się, ze względu na brak Właśnie. Natchnienia. A możesz Bardziej. Czyż nie?

Opublikowano

Trochę broniąc przed Tobą, Agresywny Panie Michale (ciągle!) mojego beztalencia: wierszyk był ułożony nie dla Wybitnego Znawcy i Twórcy Poezji, a dla 6-letniego dziecka, które poprosiło o słówko o koniu. No i jest. Może aż tak potwornie nie wypaczę gustu tej dziewczynki, jak myślisz? Pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...