Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja nie wierzę, że wybrał pan akurat mój wiersz, który w dodatku zamieściłem w dziale dla debiutujących, w którym w dodatku opinie były wyrównane - (jak pan zajrzy, zobaczy też, że są oceny ujemne) - jako dowód istnienia kółka wzajemnej adoracji. To był po prostu złośliwy wpis, na który odpowiednio zareagowałem. A to, że raczej nie obrażam się na negatywne oceny, powinno być jasne.
Ale myślę, że tematu ciągnąc nie trzeba, tak samo, jak nie ma potrzeby przepraszać - osobiście nie czuję się urażony, w końcu, jak to się mówi - wiersze bronią się same...


Panie Michale zapewniam, że był to przypadek... i bardzo mi przykro, że tak zareagowałem.
Maciek

Nie ma problemu - konflikt zażegnany i dowód na to, że można się jakoś porozumieć ponad podziałami :)
  • Odpowiedzi 41
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie wiem o co chodzi, w nie moje szczegóły nie wchodzę,
czytam tylko od czasu do czasu tak ..z boku,
ale piękne to - raczej rzadko spotykane ostatnimi czasy.
Gdybym gdzieś był bliżej - postawiłbym Wam dobry trunek.
Pozdrawiam Obu Panów bardzo serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dlatego od początku poddawałam w wątpliwość bramkę przed Zetką.
mogę się czuć wspaniałym poetą i pisać gnioty. autoweryfikacja nie ma prawa zdać tu egzaminu i nie zdaje, jak widać na załączonym obrazku.
wstęp do Zetki powinni mieć wybrani użytkownicy. wówczas i ocena ma sens.

jak Pan uważa ??

Po pierwsze - ustaliśmy, że nie "panujemy"...

A co do Zetki - w tym temacie chyba niewiele się zmienia od lat, ale myślę, że czasem warto wstrząsnąć sumieniami i wytknąć kilka rzeczy. W sumie teraz zapanował spokój, ale wejście i czytanie w Zetce wierszy i komentarzy przypomina obiad u cioci Kloci... Miło, radośnie, euforycznie - a treściowo - dno.


ostatnio coś jakby na orgu drgnęło?
czy to złudzenie??
osobiście liczę na zmiany, bo te ciągłe wojny osłabiają.

a miło i radośnie równie szybko może przejść w nieznośnie konfliktowo i wtedy tez nie będzie dobrze, znowu ktoś odejdzie. jak zwykle ktoś mądrzejszy.

tak mi się.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...