Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ranisz mnie wzrokiem jak sztyletem,
Czuję go w głębi piersi mej.
Przyznaję, zgrzeszyłam niestety,
Trochę litości w sercu miej.

Nie wiem, dlaczego tak się stało?
Może mnie skusił jakiś bies?
Niczego mi nie brakowało
Gorącej twej miłości też.

A jeśli nawet ci przebaczę,
Jaka gwarancja czeka mnie?
Będę ci wierna sam zobaczysz,
Nikogo, tylko ciebie chcę.

Gdy patrzysz na mnie, tak się czuję,
Zwyczajnie jak niewierny pies.
Wiem, że opinię sobie psuję,
A przy okazji tobie też.

Chociaż byś nawet nie przebaczył,
Zawsze przy tobie będę trwać.
W tedy zrozumiesz, co to znaczy,
Kobiecie na uczuciach grać.

R

Opublikowano

Dla wszystkich najtrudniejsza jest pierwsza zdrada. To właśnie ona otwiera drzwi do dalszych czynów. To ona determinuje to czy będziemy dalej zdradzać. Jeśli uda się nam utrzymać ją w tajemnicy, jeśli zdrada dała nam cześć tego czego szukaliśmy - będziemy zdradzać dalej.Życiowy temat, po wsze czasy aktualny, pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   zwariowany świat miłości w szaleństwie agonii uczuć:)   dziękuję:)        
    • @Poet Ka   Poe:)   to teraz ja.   tylko się nie denerwuj:)   do zrozumienia Twojego wiersza nie użyłem prostego, polifonicznego, dwudziestoznakowego klucza przełożonego na nabustroferon z niskimi przerwami !   użyłem głowy.   czy dam radę go właściwie zrozumieć?   nie wiem.   ale tak. fascynujący niezwykle gęsty wiersz który hipnotyzuje od pierwszego   obrazu.   z jednej strony ten piękny, niemal filmowy dialog z modernizmem i ezrą poundem ( semafory i ławka zamiast stacji metra)   ale to co dzieje się w ostatnich strofach , to jest absolutny majstersztyk.     najbardziej zafascynowało mnie to genialne wielowarstwowe rozszyfrowanie czeremchy przez paradoks -- "niewydane, bo wydane - odleciały" .   ta lingwistyczna gra słów ma w sobie niesamowity aromat.   Twojej poezji aromat!!!   z jednej strony to los "starych panien"  i płatkow czeremchy, które były bezpieczne w pąkach (niewydane  ) ale gdy tylko otworzyły się i oddały wiatrowi (zostały  wydane) - bez zwloki, natychmiast odleciały i zniknęły.   z drugiej strony to przecież genialna metafora samych wierszy, które wypuszczone w świat przestają należeć do autora.     ten zmysłowy błysk dymu i złotych nausznic, a na koniec ta przejmująca, chłodna obojętność natury, która "zdaje się nie zauważać" ludzkiego przemijania.....   wielkie uznanie za tę dojrzałosć.   głęboki ukłon dla Twojego talentu.   :)
    • Niechaj przynajmniej odsapną i trochę odsępią zanim zadrapią, drapną, nadepną i za nim wdepną.     Warszawa – Stegny, 24.05.2026r.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - myślę że wiemy czego chcemy  - ja tak mam -  gorzej gdy ktoś               nie wie czego chce marudzi - tak sądzę - miło że czytałaś - dzięki -                                                                                     Pzdr.gorącym majowym dniem.
    • @Jacek_Suchowicz   Jacku.   życzę Komuni radosnej i bezstresowej:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...