Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tęsknię gdy ciebie nie ma
gdy tylko gdzieś w oddali
echo szeptu słyszę
mam w sobie żal

bo przecież byłeś

nowe szlaki wyznaczałeś
otwierałeś moje tajemnice
które skrywałam
nie wiedząc o tym
mowiłeś zrób to
a wszystko stawało się
takie proste

muszę powinnam
dalej iść tą drogą
twoje pożegnanie
jest początkiem
mojego jutra

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

- przemyśl całą końcówkę wiersza

Do przemyślenia, co pogrubione. Wątpliwości i moje uwagi - to tylko propozycje,
moje odczucia po przeczytaniu. Wiersz może być lepszy.
Przeczytaj wiersz "na zimno", popatrz chłodnym okiem,
bez emocji, potem pomyśl co zmienić, wygładź.
Życzę powodzenia, jeszcze zajrzę.
Serdecznie pozdrawiam
- baba
Opublikowano

tęsknię
tylko echo szeptu
słyszę gdzieś
w dali
przecież byłeś
odczarowałes mnie
takiej siebie
nie znałam
pokazałeś
co życie
znaczy

moje dziś
jest jutrem
bez ciebie

nie wiem czy taka wersja , będzie lepsza ,,,ale dziękuję za poprawki i zauważenie ,,pozdrawiam

Opublikowano

Obawiałam się, czy nie przyjmiesz źle moich dobrych chęci.
Jak wiemy dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
Zastanawiałam się, jak ja bym widziała ten wiersz, żeby utrzymać
jednocześnie myśl wiodąca.
Wymyśliłam to tak:

"tęsknię
kiedy choć w oddali
echo szeptu słyszę
wraca rozżalone

byłeś

pamięć
odkrywa na nowo
labirynt sekretów
oplecionych smutkiem

pójdę
czarodziejską drogą
nasze pożegnanie
wróci dzisiaj

jutrem"


To nadal Twój wiersz, ja tylko poprzestawiałam słowa.
Nie twierdzę, że to jest dobre, nigdy nie jest tak dobrze,
żeby nie mogło być lepiej, ale tak to widzę. Jak chcesz,
to zostaw, jak nie, popraw, ważne, że pracujesz nad
wierszem, to już znaczy dużo.
Uściski
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po Melu, Jadwiga, w Koszalinie gustuje jedynie w ciepłym winie. Robi grzańce, więc z okrzepłym w tej robocie chłopcem, ciepłym. Ten bierze wszystko, jak się nawinie.    
    • @Poet Ka Dziękuję za komentarz pisany poezją. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @.KOBIETA. Skoro lubisz Tartę z grzybami, mogę Ci (wszystko)wiele wybaczyć... jest cudowna... A prawdziwki posadziłem sam, z grzybni z Allegro. Po 3 latach wyrosły i nigdy się nie wyprowadziły. Przeciwnie - wytworzyły środowisko, w którym pojawiły się inne regionalne grzyby szlachetne :-) Chcesz, żebym przyznał, że jestem równie okropny jak Ty?! Na pewno?! Przyznaję :-)) Faktycznie jesteśmy "spokrewnieni". Dobranoc "PannoPana". Do klasztoru Ci nie wolno wstępować (2 dzieci), ale to Ty będziesz kiedyś zadziwiała siłą wiary, "Siostro". Mnie też to dziwi teraz, naprawdę. Dobranoc.
    • :))) Meta. Zyta rano, ta dam!!! Raki ma. Mami karma. Da to na raty, zatem?
    • @Poet Ka   "lalka".   nie oglądałem.   może dwa, trzy odcinki.   jeden pamiętam, chyba końcówka serialu kiedy Kamas z Braunek jechali pociągiem ..... gdzieś tam. jechał z nimi jakiś jej kuzyn.   Kamas czyli Wokulski się zdrzemnął a bodajże Łapicki pieścił Łęcką i nęcił ją miłosnymi słowami.   Wokulski się obudził . słyszał ich westchnienia i chyba widział ich pieszczoty w odbiciu szyby.   na najbliższej stacji, w Częstochowie, wysiadł i oświadczył zdumionej Łęckiej, że za cholerę dalej nie pojedzie.   i pamiętam dramatyczne jego słowa:   "Farewell Miss Iza farewell".   ona bodajże zemdlała z wrażenia.     jeszcze jeden odcinek:    Wokulski strzelał się z jakimś hrabią i wybił mu ostatniego zdrowego zęba.   był tam też Rzecki to znaczy Pawlik - świetny aktor!   to tyle z Lalki.   bikiniarzem nie byłem bo moja mama była chyba była za mała żeby urodzić takiego chłopa jak ja.   ale znam te czasy - amerykański sen w Polsce kiedy jeszcze Stalin z Bierutem mordowali kogo chcieli.   Bieruta otruli w Moskwie. Stalina chyba też.     dzisiaj kolorowe skarpety......to obciach trochę jest.   ale jazz ......dalej cudnie brzmi.   szczególnie dark jazz. noir jazz.   tylko, że ludzie tacy jacyś, jakby ich pogięło.   nie tylko fizycznie.     ale się nagadałem!       a ten serial opowiadam jak w audycji - 60 minut na godzinę.   "fajny film wczoraj widziałem. - momenty były? - no masz! - najlepiej jak ona wyszła z wanny..... - jędruś, nie mów! ........"     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...