Lady_Supay Opublikowano 27 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 moja jedna noga spotyka roztocza moja druga dziękuje moja prawa ręka pieprzy się z grypą lewa tylko się waha usta nos skóra pobierają powietrze inne niż sądzimy szukamy dowodu że wszystko potrafi zniszczyć wdech - wydech głębia doskonała dla czystego obrazu - jestem wytchniona
zak stanisława Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a to świnia:) wyboltowana:) i mnie bierze, na razie kicham:) ale puenta jest najlepsza:) cmook
jacekdudek Opublikowano 28 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no niestety, nie znalazłem nic dla siebie, pozdrawiam
Lady_Supay Opublikowano 28 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2009 Stasiu - ja już przeszłam ;) również te ciarki na grzbiecie, że to świnia ;) Dziękuję i buziam ciepło :) Panie jacekdudek - no i dobrze, że nie znalazłeś ;) - tego nie życzę nawet wrogom :) a w kwestii wiersza - no cóż, "jeszcze się taki nie narodził (...)" :D Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę :)
Franka Zet Opublikowano 28 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2009 Dawno Cię nie czytałam - szkoda, bo fajnie piszesz, proszę częściej, my Lady. Też czasem jestem wytchniona, zdarza się, że już na półmetku. Pozdrawiam :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 28 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2009 Witaj wśród ozdrowionych, choć wg mnie, to większość odbywa się w łóżku Fajnie napisałaś. CCC.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się