Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ty i ja, a karty już rozdane
zacznie się gra
zabija As
najostrzej idzie gdzieś nad ranem

więc nie mów pas
patrz jestem uśmiechnięta
choć boli noc, ja gładzę los
jakbym już była święta

toczy się gra. weź mnie i dama się poddaje
Król władzę ma. używa jej, niczego nie udaje

trefle są dwa, gotowe do zadania ciosu
teraz twój ruch, pokaż co masz
za bardzo nie kuś losu

weź mnie- jest szansa dla nas dwojga
As może pobić nas, gdy trwa prawdziwa wojna

zielony stół góra i dół
i karta nie sprzedana
jest pół na pół
wygrana i przegrana

zabierz mnie, zabierz daleko
nie będziesz sam
ja stąd daleki widzę nasz ląd
przecięty nadziei rzeką

biegnijmy -czas nie będzie czekał
spójrz w ręku tli mu się lont
a tam spokojnie płynie nasza rzeka
i mruga zielone magiczne oko

tak to już jest- karta się w życiu zmienia
no zobacz sam - w ręku spalona ziemia

nie bój się, nie bój
(mój dziadek tak powtarzał)
bo życie to, bo życie to jest hazard

gdy ślepy los rzucasz na stos
wokoło życie kipi. uważnie patrz
by nie starł nas wydarzeń tłok
gdy Głupiec coś wyślipi

choć wojna trwa, a to jest zawsze dramat
ty przecież wiesz - ta bitwa może być wygrana

i tylko tu Dama i Król
co najmniej aż do rana

rozważnie graj. rzecz, by uniknąć batów
masz w ręku kier. w najlepszej z gier
jest to najwyższe atu

hazard i gra, stoliki dwa
a Walet pik nie kłamie
twierdząc, że dziś Król kier i As
jak nic zabiją damę

uczmy się ról
choć łzy i ból
Królowa Życia i Król

gdy podły czas nie daje szans
ukryty As w rękawie
sam dobrze wiesz, że jeśli chcesz
to w życiu może być ciekawie

Królowa Życia i Król. (Wciąż się trzymamy roli)
zasypia noc. patrzymy jak cząsteczki nas
świecą w kryształkach żyrandoli

Opublikowano

i żeby tak jeszcze Elżbieta Adamiak ją zaśpiewała...
i żeby naród zanucił czasem;)
trwaj chwilo. trwaj. jesteś taka piękna.
:)
ale poza wszystkim -dziękuję. serdecznie
Bo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...