Ela_śmigielska Opublikowano 15 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2009 Nocą ,nim przyjdzie sen zamykam oczy i śnię. Marzę,że nie ma mnie tu, wśród tego potoku słów, wśród myśli czarnych i złych, z dala od dłoni Twych. Myślę co chce dać mi los, wsłuchana w sumienia głos. Pragnę uciec gdzieś stąd schować się w ciemny kąt, zamknąć przed światem drzwi i skruszyć ten kamień co w sercu tkwi. Nocą ,nim przyjdzie sen zamykam oczy i śnię... Lecz budzi mnie Twoja dłoń, znów wciąga w koszmarną toń. Nie mogę uwolnić się z niej, nie umiem!..Utonę! Zostaw mnie!
Ryszard Kisiel Opublikowano 16 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2009 Skrusz ten kmień a sercu będzie lżej. Przyjemny wiersz. Niechaj ta ręka radośc Ci sprawi. Sedecznie pozdrawiam Elu.
Gość Opublikowano 16 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2009 Bardzo głęboki wiersz ale trzeba wielkiej dojrzałości męskiej by go zrozumieć. Kiedyś mógł być skierowany do mnie! Czy to reguła życia czy tylko wyjątki? Dziś przepraszam (Kogoś) za słowa i dłonie. Pozdrowienia.
Ela_śmigielska Opublikowano 18 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2009 Mam nadzieję,że tylko wyjątki...bo niestety przeprosiny nie zawsze zdążą na czas...
Gość Opublikowano 19 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2009 Niestety, to prawda, tak rzeczywiscie się stało. Pozdrowienia...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się