Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chociaż życie jest podłe i złe,
ja tak bardzo kocham je.
Chociaż dziś na świecie nie dzieje się dobrze,
ja wierzę, że jeszcze będzie pogodnie.
Wierzę w to, że miłość powróci
i od początku żyć ludzi nauczy.
Jestem też pełna nadziei,
że mój los na lepsze się zmieni.

Opublikowano

Ten wiersz doskonale odzwierciedla to co ja w tym momencie czuję. Tylko ja już straciłem wiarę i nadzieję, że będzie lepiej. No cóż... A w miłość nie wierzę. Wiersz nie jest może za bardzo ambitny, ale na piasek nie zasługuje. Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oj nie bylbym tego taki pewny ;)
Bedac najmniej zlosliwy jak potrafie nie nazwalbym tego wierszem.
To jest rymowanka, choc co prawda z rymami niedokladnymi, w wyjatkowo kiepskim stylu...

Infantylne zwroty,kolokwializmy,banaly,inwersje aby wymusic rym i
brak jakichkolwiek metafor.
Nawet nie jest to smieszne :(
A to wszystko o charyzmatach... najpiekniejszych ideach,ehh

Podsumowujac: gratuluje odwagi za umieszczenie tego tekstu tutaj :)
Strasznie przepraszam za tak fatalna opinie i wszelkie zlosliwe uwagi, naprawde nie mialem zamiaru urazic autorki, tylko ocenic sam utwor.
Wierze, ze bedzie lepiej

Pozdrawiam serdecznie
Coolt
[sub]Tekst był edytowany przez Coolt dnia 26-08-2004 13:16.[/sub]
Opublikowano

Hmmm chyba każdy zaczynał od pisania podobnych rymowanek. Urocze jest w nich to, zę są szczere, pozbawione maiery jaką prezentują niektórzy z obecnych tu poetów. Głęboko wierzę, że już niedługo dane mi będzie przeczytać wiersz o wiele dojrzalszy. Życzę wytrwałości.
Pozdrawiam
G.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...