Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @viola arvensis
    • @MIROSŁAW C.   To potworne, jak dosłowna staje się tutaj metafora "końców świata". Obraz dziecka, które musi spać samo, bo jego rodzina jest już "w błękicie", łamie serce. Bardzo przejmujący głos w sprawie, o której nie wolno milczeć.   Mijają lata, a w tym regionie jakby nic się nie zmieniało. W Polsce na stażu w pewnej firmie była Libanka z Kany- straciła całą rodzinę. Napisałam wówczas wiersz "W Kanie" -  jej relacja była wstrząsająca.  Pozdrawiam.   
    • @Na liniach czasu   Obraz tatuażu jako śladu miłości na ciele i sercu jednocześnie - bardzo sugestywny. „Pełnia słoneczna noc" to oksymoron, który doskonale oddaje ambiwalencję uczucia- coś jasnego, a jednak ciemnego. Powracające wersy brzmią jak wspomnienie, do którego wciąż się wraca mimowolnie. Świetny! :)
    • @Leszek Piotr Laskowski   Wiersz dotyka czegoś bardzo istotnego - często traktujemy wielkie płótna jak dowód, jak fotografię tamtych chwil. A tymczasem i da Vinci, i Matejko malowali przede wszystkim "siebie" - swoją wizję, swój czas, swoje pragnienia. Malarstwo nigdy nie było kroniką historyczną. Było zawsze interpretacją. I właśnie dlatego jest sztuką. Wiersz przypomina, że między zdarzeniem a płótnem zawsze stoi człowiek z pędzlem i własną duszą. Kronikarz zapisuje fakty. Malarz tworzy legendę. Bardzo inspirujący i pouczający tekst.
    • @andrew   Podoba mi się ta konstrukcja - od konkretu (rama, płótno) do abstrakcji (prawda, człowieczeństwo). Jakby sam akt malowania był tylko pretekstem do zadania sobie pytania -  ile z siebie daję, ile zatrzymuję? To bardzo mądre pytanie - każdy odpowiada za siebie. :)  Piękny tekst! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...