Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem się zapędzę dzikim Biczem sama sobie ukręcę Piach pod palcami schrupał Mi moment oczami Bałtyk Bałtyk Bałtyk Morze liże słony oblodzony brzeg Zostało trochę lodu, spróbowałeś jak dzieciak że słony wiedzieliśmy  
    • @hollow man bracie, no jakże który tylko: "I'd prefer to" !
    • śniło mi się że śniłem chiński pokój zawierający wszystkie obrazy z percepcji balony wypełnione ciężkimi frakcjami neonowego konfetti narkomanów unoszących się na chmurze z mechanizmów obronnych   nagła potrzeba troski o moje bezdomne hikikomori później w gamma słabnie efekt halo aż do wybudzenia binarne zapadki  gnieżdżą zwierzęta zamykające cykl życia w kilka dni   słyszę jak gleba ciągnie nawóz a nagła światłość rozlewa się w każdy odcień bieli  
    • Młody szlachcic zagaił mistrza przy wieczerzy, - Wzrost u mnie szpetny, żadnej na mnie nie zależy. - Mów, że czego natura w jednym nie daruje, to w innym jednakowoż hojnie wyrównuje. Uśmiechaj się przy tym, a tak je zaciekawisz, że będą chciały sprawdzić, czy bajek nie prawisz.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      fot. A. Talik Jestem intruzem, który wszedł, nie wycierając butów. Każdy krok depcze kruchość rozsypaną na ziemi. Oddech burzy ciszę i zabiera nie swoje powietrze. Jestem intruzem, który przerażonym wzrokiem zabiera obrazy i układa je we wnętrzu.   Każdy gest jak kwiatek do kożucha, dotyk dłoni jest kradzieżą, uśmiech do przyjaciela zbrodnią. I tylko słońce rozpycha się w przestrzeni, jakby nie znało historii.   Stoję w jego promieniach, niepewna, czy wolno mi być ciepłą.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...