Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Chciał poeta kupić wenę lecz gdy mu podano cenę oraz fotkę owej weny to poeta zszedł ze sceny, z tej okazji kupię kwiaty bo poeta zszedł w zaświaty a to co napisał rymem puszczę, ale chyba z dymem no bo komu w takiej mierze wiersze, które są nieświeże a jeżeli zszedł poeta to i wierszy rola nie ta, bo choć torem szedł przykładnym jednak nie był mistrzem żadnym a tym bardziej naszym wieszczem , co najwyżej mikrym leszczem.
Magda_Tara Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 taki leszczyk taki leszczyk powiedz skąd więc deszczyk dreszczy! :)))) witaj Heniu! :*
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skąd te dreszcze? Już tłumaczę - to nie CBA i zmowa lecz przykrywka bo to aura ni jesienna, ni zimowa. Madziu pozdrawiam Cię serdecznie i gorąco.
Anna_Para Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 gdy z poety taki leszcz będą wiersze po co deszcz:))) Podoba nam się, to znaczy- Magdzie i mnie, bo my obie często płyniemy na tej samej fali, pozdrawiam, Para
gabriel p. Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 radośnie a smutno. i ciekawie. temat nie do końca lekki, ale napisany bardzo płynnie. poitna prześmieszna. pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozkołysał wietrzyk fale a że latem wiec w upale na tej fali płyną obie dyskutując przy tym sobie obok Magdy Anna Para a przy Annie Magda Tara a ja nie wychodząc z cienia gestem ślę im pozdrowienia. Pozdrawiam serdecznie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wersja -1 Gdyby leszcz ów rzekł choć słówko tak od siebie, nie proszony to by dalej pływał w rzecze a tak to wypatroszony przez wędkarza co od rana łowiąc zamysł miał morderczy, i nie oddał leszcza rzece wiec leszcz na patelni skwierczy. Wersja -2 Nikt za leszczem się nie wstawił tak od siebie, nie proszony by leszcz dalej pływał w rzecze wolny chociaż wystraszony przez wędkarza co od rana łowiąc zamysł miał morderczy, i dlatego oskrobany leszczyk na patelni skwierczy. Post scriptum Jedna z wersji pewnie lepsza przez co druga wtedy gorsza ale nim to się rozstrzygnie kupię sobie w sklepie dorsza bo i jego odłowiono nie pytając się o zdanie więc ja sobie go po zupie chyba zjem na drugie danie. Pozdrawiam - HJ.
gabriel p. Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 obie wersje przekomiczne czytelnika jednak zmuszą do refleksji tych wewnętrznych co mur śmiechu w wierszu skruszą choć żal leszcza niepomiernie to poświęcić musiał życie na patelni sczezł we skwarkach a Wy z tego się cieszycie oj, nie ładnie moi mili rada moja będzie trwożna pamiętajcie, że nie tylko leszcza wypatroszyć można z przymrużeniem oka pozdrawiam :-)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O przepraszam jadłem dorsza, pod surówkę i fryteczki i pod setkę, którą sobie dozowałem z buteleczki bo niestety jeść coś trzeba i nie samą chabaniną człowiek żyje bo codziennie jeść pierogi ze słoniną nie wypada więc czasami zje się schabik lub golonkę albo z puszki pasztet z dzika, bekon, szynkę lub wędzonkę a gdy mięso się nam znudzi bo bywają dni i takie wtedy wcina się kalafior lub ziemniaczki ze szpinakiem. Wśród tych co powietrzem żyją zakochanych się wymienia bowiem ponoć tylko oni mogą wytrwać bez jedzenia lecz tych jest jak na lekarstwo a ja jestem z innej grupy co pożera żeby przetrwać mięso, ryby, zielsko, krupy a gdy wszystko to przetrawię resztę z siebie precz wywalam i kolejną porcje jadła podać sobie wnet przyzwalam. Pozdrawiam serdecznie - HJ
gabriel p. Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 zwracam honor więc pospiesznie co by nie wyjść na buraka ja też lubię sobie pojeść mięsko z dzika lub kuraka zieleninkę lub rybeczkę również z chęcią pałaszuję a do tego, zamiast setki piwko z beczki wnet dozuję wszak jesteśmy tylko ludźmi cieszmy się więc jadłem piciem bylebyśmy mieli umiar i nie poszli w parze z tyciem pozdrawiam i smacznego życzę ;-) (wszak to pora obiadowa...)
Anna_Para Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Och Gabrielu, cha, Henryku jest inaczej przy leszczyku! to skomplikowane danie! bierz się delikatnie za nie młode leszcze z tego znane że bardzo naościowane z takim trzeba delikatnie ostrożniutko, z dużym taktem bacznie trzeba grzebać w mięsie widelczykiem, zgrabnym palcem bo inaczej ość uwięźnie w gardle i ...będziesz padalcem smaczne kąski takie bowiem: nie "najeść się"- "delektować"! mlaskać, niczym nie popijać pamięć po nich wdzięcznie chować bez surówki, bez fryteczek! to niepospolite danie! o czym mówią Wam z usteczek i z serduszek czułych- panie: Magda Tara i jej Para :)
Anna_Para Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 brakło pointy w tym wierszyku co wychodzi "pstryk- palcami"! Pan, poeto, przy leszczyku jesteś wyborniejszym daniem przy poecie to się można najeść piękna i rozmarzyć bez widelca i bez noża sycić zmysły, drogi Panie co nam z tego: podniebienie zaspokoi leszcz w śmietanie, my z Magdą wolimy "pienie" "liryczne", "muzyczne" granie! Obie panie, Magda, Para jedna młoda- druga stara! (Magda, nie zdradzajmy się, która- która!:)))
Magda_Tara Opublikowano 18 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 O leszczykach ciągle mówią! wszak są inne rybki w wodzie a szproteczki?! a śledziki? o! okonik teraz w modzie! :))))))))
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też uwielbiam dobre piwko niekoniecznie z beczki lane ale choć jest butelkowe lubię w kuflu podawane. Obiad dawno przetrawiony i kolacja pochłonięta więc jak nowo nasycony odrzuciwszy głodu pęta siadam obok klawiatury by odpowiedź sprecyzować bo choć nie jesteśmy w cyrku tu też można pożonglować a gdy się ustawi w szereg nasze słowne rekwizyty wtedy rybka będzie cała wędkarz nie koniecznie syty. Pozdrawiam serdecznie - HJ
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A więc dobrze miłe Panie może Gabriel inne zdanie ma niż moje więc za siebie - leszczyk owszem lecz przy chlebie. Bo pamiętam jak byliśmy dawno temu tacy mali gdy siadano spożyć rybę to rodzice przestrzegali aby chlebek mieć pod ręką bo gdy ość nam w gardle stanie nie pomogą żadne płyny a więc szlaban na płukanie lepszy sposób jest na „chlebek” pokrojony w drobną kostkę połykany raz po razie bo on „weźmie” z sobą ostkę a za radę, Miłym Paniom i za troskę oczywiście podziękowań ścielę dywan jak jesienne złote liście. Serdecznie pozdrawiam - HJ
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla poety wiek nie ważny bo on kocha wszystkie Panie i Tereskę bo to żona, kocha Magdę, kocha Anię, kocha niezliczona rzeszę dusz niewieścich a nie ciała chociaż pewnie co niektóra i cieleśnie też by chciała. PS Pozdrawiam serdecznie obie śląc całusy i pokłony wirtualnie bo po resztę zwrócę się do mojej żony.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z okonikiem gorsza sprawa więc darujmy go tu sobie chyba, że się znajdzie chętny co go z łuski nam oskrobie bo z okonia mięsko pycha a ja je uwielbiam w zupie chociaż także i z patelni smażonego chętnie schrupię szprotki może niekoniecznie bo to małe a wędzone owszem można kupić w sklepie ale nie są patroszone co do śledzia to przeważnie kiedy strzeli się kielicha oprócz grzybka i ogórka wyśmienita to zagrycha. Pozdrawiam serdecznie
Pan_Biały Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2009 pan to potrafi historię opowiedzieć:) podoba się pozdrawiam r
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeszcze trochę a Henryka ktoś okrzyknie historyka mianem, więc uprzedzam z góry to nie cecha mej natury. Z histeryka mam coś w sobie bo potrafię i na głowie stanąć byle dopiąć swego jeśli chodzi o ten, tego. pozdrawiam - HJ
kasiaballou Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Henryku; jestem tu po raz enty. Nie bardzo wiem, co napisać - temat taki... świeży w swej nieświeżości, ze tak powiem... ;)) Gitara, wierszyk, po prostu, gitara :) pozdrówki kasia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się