Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 937
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. Do tej pory śmierć i życie traktowałam należycie z atencją i uwagą a tu proszę: poważnie chory przed śmiercią się skrywa a zdrowy w trumnie umodził posłanie i na pożegnanie ręką macha spłoszona kostucha skarży się do ucha że się dzisiaj ludziom we łbach pomieszało!
  2. Garść powtórzeń bym wyrzuciła, poprzycinała, ale tekst mnie zainteresował. Przechodzenie światów (jako m.in. wątek z "Atlasu chmur") w wersji romantycznej - bo występuje kobieta i mężczyzna. To co istotne z psychologicznego pkt widzenia - takie dywagacje pozwalają nadać jakość i sensowność wyseparowanej jednostce. Wpleść ją w rytm przemian, ukorzenić i wtopić, w czas i innych. Koncówka mi się podoba, urwana a jak mgławica, w kontekście całości. Zostawia przestrzeń i klimat na w głowie dumanie. a - literówka Poczytam więcej, tak to oderwane od mojej rzeczywistości. ;) bb
  3. to może jeszcze rękoma (ale bez ciśnienia) mi tekst pasuje, jak dla mnie - dobry kierunek, ściskam, bb
  4. Janku, odpuść sobie. Tekst pisałam w 1 os. r.ż - zatem prosta identyfikacja, szczególnie, że sporo tekstów piszę o sobie. Uścisk przyjmuje. Przyda się. Bo ja też się boję. bb
  5. Wiktorze, czytam tekst "jak tasiemkę": po cichu - nic nikomu nie mów że umieram, chcę tak odejść - tak jak żyłam, chwile zbieram. ale jak czytam odrębne wersy - pojawić się mogą inne interpretacje: Po cichu nic nikomu. Nie. Mów, że umieram. Chcę tak odejść. Tak. Nie wiem czy mam rację. Przy różnym czytaniu drży lęk i w różne potrzebu uderza. Pewnie można umierać bez lęku, ale słyszałam, że spokój przychodzi z ostatnim oddechem. Ale to za dużo na dzisiaj dla mnie. Zostawiam i ciepło pozdrawiam, bb
  6. Janku, w rodzinie ktoś mi umiera. Trzy dni dał lekarz, maksymalnie. Głowa młodego człowieka a ciało zepsute koszmarnie. I tradycja, że się nie mówi o złych rzeczach, bo po co martwić zdrowych.
  7. po cichu nic nikomu nie mów że umieram chcę tak odejść tak jak żyłam chwile zbieram uzbierałam garść doświadczeń na wyprawę wspomnień garść na chwilę jako strawę nie spakuję nic do pudeł nie zobaczą nic nikomu nie mów chyba że zamilknę chyba że zapłaczesz
  8. Wiktorze przecudny, mówię szczerze, nie kokietuję. To stan mojego umysłu na daną chwilę, tekst wypływa gotowy. Nagrywam go z głowy, nawet nie wklepuję. Melodia trwa chwilę a potem ucieka. Ja zostaję, opuszczona, nie pamiętam co się stało... Ściskam ciepło, bb
  9. Enchant, Janko ma rację, zamierzona. Wierzę i wątpię, nie mam jasności, stąd raz On a raz - niego. Dzięki Marysiu za czytanie. I to rozumiem Oxy. Mnie nie kręcą miesięcznice, choć długi czas pracowałam 100 m dalej i odczuwałam wzmożony ruch na KrakowskimP. Porównanie może być odebrane jako nietakt ale trudno. Pozdrawiam wszystkich ciepło i dziękuję za czas mi poświęcony.
  10. Tu słów brakuje, tu samo życie, i w jego purpurach smutek, bezradność, tęsknota. Przytulam, bb
  11. Spełniam się w życiu w przeróżnych sferach, i obowiązki spełniam przeróżne. Szczęście - nie niosę misji poety. W regułkach pisać już nic nie muszę. Jacku, tekst jak zawsze sprawny ale oporowo podchodzę do systemu nakazowego. ???
  12. Hm, ja swoje lusterko znalazłam. Pouczające doświadczenie. Zidentyfikowałam też pozostałych autorów, a przynajmniej takie mam wrażenie (prócz 6, nie moge sobie przypomnieć nicka). Szacun za karykaturę. To spora umiejętność. bb
  13. Puenta mi pasuje. Już ją zapamiętałam, jako cytat ?. Ściskam ciepło, bb
  14. Niestety, Fiesta jest przesunięta na maj. Decyzję podjął dyr. sportowy zawodów bo z wiatrem ciągle było nie tak. A to za silny a to jego brak. A balony wymagają komfortu. Zatem odwołuję i ja weekendową okazję. bb
  15. A mi bardzo miło Cię Mistrzu widzieć!!! Jestem zachwycona powrotem na łono poezij.
  16. Jedno zdanie zaburzyło mi prządek: umrzeć wcale nie jest łatwo i tak bywa. A myślałam że wystarczy zwiększyć prędkość przyciągania I zatrzymać w garści chwilę. Rozmawiałam o tym z ludźmi na końcówce - już się modlą by ich bóg do nieba zabrał. Wysłuchałam tych co jeszcze liczą chwile, mówią: śmierć to wcale nie jest prosta sprawa. Instynkt życia jak ten oddech popod wodą podświadomie walczy z głową o zwycięstwo, nie masz siły ale dalej coś popycha. Śmierć to złuda a nie wolność, może klęska.
  17. w sidła A to drugie to jak ja. ?? Lubię wiersze o niczym ale ciężko mi je pisać. Ściskam ciepło, bb
  18. 1. Wiersz jest w warsztacie, pisałam go z automatu, nie myśląc o strukturze np. sakramentu pokuty - a ta myśl z boku i skojarzenie natchnęło mnie do dalszej pracy. Jako twórca ustalam reguły ale jestem otwarta na sugestie. To mnie i utwór wzbogaca. Wymiana daje szansę na coś lepszego a ja w niczym nie czuję się mądrzejsza czy lepsza. 2. Tego nie rozumiem, samego pytania - po cóż miałabym ... nie będąc uczestnikiem procesu. Możesz nim być, ale o głębi nie decyduje proces wg mnie. Czasami "głębokie" jest coś podane, czasami współuczestnictwo nadaje wartość. Ale wracam do pkt. 1 - wiersz jest w warsztacie. Nie, jestem daleka od takiej interpretacji. I za tępa do wybiegania tak daleko. Bezradność nie pyta - jak, ale - co (robić) najpierw. Dbanie o formę jest drugorzędne, gdy dopada prawdziwa bezradność. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się z tej rozmowy bb
  19. beta_b

    ???

    Czasami nie wiem jak to możliwe że tu dotarłam żyje szczęśliwie i jakim cudem tak się zdarzyło tylu już ludzi wokół zginęło zwyczajnie wpadło w życiowe leje ja ciągnę dalej nic się nie dzieje swój wózek z drzewem co ogień spali gdzieś tam jest punkcik koniec w oddali ale czy wcześniej czy później spadnie ja robię swoje żyję dokładnie staram się mierzyć każdą minutę bo tak zgromadzę niezłą walutę na życie później. Mówią że wieczne.
  20. Wiosna już przyszła głowa do góry boćki klekocą popatrz przez chmury może zobaczysz ich ślad na niebie niosą nadzieję ludziom w potrzebie.
  21. Drogi Ithielu, wklejam zatem stary tekst budowany podobnie, z obszaru wiary, może zainteresuje. Jestem pod wrażeniem analizy. Pisałam na kolanie, a uporządkowałeś katalogii w głowie. Nadałeś szufladkom tytuły. Zastanawiam się, czy mogę się jeszcze bardziej dopasować z treścią do reguły. Jako czytelnik - nie doszukuję się głębi, jeśli jej nie czuję. A pamiętać wiersz oczywiście możesz. To zaszczyt dla mnie. Pozdrawiam, bb Wiara czasami nie można zrozumieć bo rozum nie sięga a wiara przenosi wiedza to tylko prosta zamknięta w obliczu niemocy zawodzi nauka szaleje wichura boże co robić
  22. Tylko ty jeden o Boże wiesz ile kosztuje mnie następny dzień każdej minuty pilnuję krzyża aby nie upaść. Zbieram oddechy jak krople potu komu powierzyć koronki szlochu komu mam oddać wszystkie złe słowa jak się ratować? Jezus upadał od grzechów ludzi nic nie zrobiłam a los mnie strudził lecz krzyż jak kijek wspiera i wiara nie chcę się złamać. Pod górę droga wciąż wyboista dziś Wielki Piątek serce mam czyste On patrzył w niebo ja patrzę w niego: czuję więc żyję. I nawet nie wiem czy wierzę w cuda czy wierzę w niego czy mi się uda nie bluźnić więcej nie schodzić z drogi ale się staram. To wariacja na temat wiary. Liczę, że nie obrażę głęboko wierzących: nie mam takiej intencji.
  23. Poprawione, dziękuję. bb
  24. Robię kolejną imprezę balonową. Nie wiem, z jakich rejonów moi mili poeci pochodzą ;) ale jeśli ktoś ma ochotę - to polecam po świętach wyjazd do Wąchocka. Będzie miło i będzie się sporo działo. Jak coś to proszę do mnie pisać. A refektarz w Opactwie Cystersów w Wąchocku - to idealne miejsce na pojedynek poetycki... ;D bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...