Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Dariusz Sokołowski

Użytkownicy
  • Postów

    1 671
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Dariusz Sokołowski

  1. zagubienie jak w mordę (alem utrafił, hehe), ale jeśli X ma złote serce, to ten należy skreślić bezlitośnie, nie ma się czym przejmować kosztował 15 minut, a o effekcie proszę niezwłocznie po napisaniu
  2. pan X przybywa do miasta W w momencie dziejowej zawieruchy celem objęcia władzy wyznacza punkty strategiczne niech O będzie punktem wyjścia z chwilowego marazmu sytuacji wzdłuż własnych pragnień układa wysłużony kątomierz by za chwilę już spokojnie móc wbić ostrze w prawicę wyznaczając punkt podparcia ale wie że złośliwa lewica miałaby wtedy wolną rękę i dziejowy cyrkiel mógłby przyjąć niewłaściwy obrót zatem w celu odwrócenia uwagi drżącą dłonią kieruje bezlitosne ostrze wykonawcze prosto w lewe oko na nic się zdały logistyczne zapędy kolczaste barykady racji ciemny tłum szturmuje matematyczną kratę przedziera się przez chłodne korytarze nauki przed kipiącym narodem pan X staje z otwartymi rękoma i przymrużonym okiem usta złożone w kształcie litery O u szyi spokojnie ścieka krwawy krawat ________________________________ to tak na prędkiego, może się przyda
  3. Nie zawsze sukienka pasuje do tańca. Tak więc się tu nie przebiarać bo to surowy marsz. Zatem zabiegi wytłumaczono! Mój ulubiony poeto:)
  4. wobec nakreślonego z dziennikarskim rozmachem tytułu paradoks frywolnej formy i ambitnej merytoryki. jednosłownie: myslę, że aktualny układ rytmiki i wersyfikacji nie wpływa korzystnie na przesłanie. staje się ono przejaskrawionym moralitetem z nutą prześmiewczą. przy czytaniu towarzyszyło mi przeczucie niepowagi Autora. ot taki usmiech półgębkiem, na wpół ironiczny, na wpół rozżalony. takie podejście iście publiczne do spraw poważnych, zresztą znane mi z autopsji, nie leczy zbolałego libido. nie mniej jednak utwór ciekawy pod względem tematu. irytują natomiast narzędzia poetyckie, które sa jakby z premedytają stosowane w każdym utworze. zatem coś należałoby wyważyć. albo poczekać aż rozpogodzą się plany pochmurne czoło wzgórza niemniej jednak pozdrawiam słonecznie
  5. ciekawym, Droga Alicyo, co masz do powiedzenia na temat liczby 666
  6. dołożyłbym nutki w stylu "oasis", dopisał kilka morrison`owych powtórzeń, a utwór wylądowałby na pierwszym miejscu popowych list przebojów jako hit zza oceanu...
  7. konwencja dystychu oparta o motyw religii to dla jednych częstochowszczyzna, innych porażą butne motywy i patetyczne słowa. gdyby mocniej zatuszować rysę między konwencjami mhrocznej bibhlijności i ludowości... końcówka poprowadzona zgrabnie na nutę sielankowej spiewnej mądrości- ratuje utwór. chociaż ten domyślny mesjanizm- niedozapomnienia.
  8. a jednak pozostanę przy swoim zdaniu: zlepek. jako argument podam zawijasy zakropkowane. wobec drugiej zwrotki i trzeciej są w najlepszym przypadku niekonsekwencją. pomimo przeszywającego tonu słów i tajemnej aury utworu "chorobliwość" nie przemawia do mnie. a to pewnie przez zdysonansowane "wyrywanie rąbka tajemnicy i walki o ciszę" lub temu podobne wyrażenia-skojarzenia. z jednej strony anachroniczne granie dodaje kolorytu z drugiej- mistycyzm kontra realium. jednym zdaniem, bez względu na perspektywę (dajboże jeszce raz bujnej czupryny i zdrowych zębów)- chory utwór.
  9. magia, Panie Jacku, "magia" słów konwaliowo-"białych".
  10. podoba się neologizmowy tytuł, pzdr
  11. w miniaturach nigdym nie był tęgi, bo takie nicwarte, do wszystkiego prawie da się je doczepic, pozdrawiam serdecznie, może się jeszcze kiedy nia zachłysnę dobrze, że pawdy takie są subiektywne i każdy może swoją mieć. re:pozdrawiam:) pozdrawiam, dzieku za wyrozumiałość, przepraszam za gust
  12. w miniaturach nigdym nie był tęgi, bo takie nicwarte, do wszystkiego prawie da się je doczepic, pozdrawiam serdecznie, może się jeszcze kiedy nia zachłysnę
  13. witam. w jest jednorodne więc co konkretnie? tak wizualnie za dużo w ale to nie problem, o co chodzi w wierszu jeśli można jakąś podpowiedz, no to czekamy
  14. poprosze o klucz, za dużo w
  15. "owalne kulki"-pleonazm, dostatecznie irytujący
  16. Czy Pański zachwyt jest wywołany multiplikatywnością znaczeń, warstwą emocjonalną, merytoryką, kolokwialnością wyrazu, czy może jakieś atawistyczne naleciałości każą składać takie deklaracje gustów? Ciekawym niezmiernie. Za odpowiedź z góry dziekuję. brzmienie jest cudowne to raz a dwa to konotacje związane z nędznym desygnatem:D wyczerpująco się nie wypowiem nie mam ochoty zatem pozdrawiam bardziej emfatycznie
  17. Czy Pański zachwyt jest wywołany multiplikatywnością znaczeń, warstwą emocjonalną, merytoryką, kolokwialnością wyrazu, czy może jakieś atawistyczne naleciałości każą składać takie deklaracje gustów? Ciekawym niezmiernie. Za odpowiedź z góry dziekuję. Pewnie Autor wpisu sam (i pewnie wyczerpujaco;D) odpowie, ale (póki co) szepnę Panu po cichutku, że (jak znam VF) to z pewnością go jakiś nędzny desygnat tego słowa uwiódł, tak więc zachwyt jest prowieniencji czysto fizjologicznej. ;) pozdrawiam/iza Pozdrawiam sedecznie
  18. plastycznie i dobrze, zacinam sie nad tą mądrością ludową, która nijak mi nie leży, do apostrofy ułudo jest nawet, nawet. pierwsze kika zdań świetne, bo Twoje i chyba dobrze. potem robi sie za mitologicznie. a proza i mitologia to chyba nic nowego. Z tymi Erynjami- jakbyś przeciągną strunę lutni. hihi. pozdrawiam.
  19. te czarno pisane są dla mnie lux, zabieram do się. całuję marchewkowe dłonie.
  20. przyglądam sie Padre, Twojemu sonetowi od samego początku. Za to czaroziemem pisane, gotowym Ci Syna kołysać, żeby Twa robota nie poszła na marne. A tego Hadesa to wypierdoliłbym na zbity pysk, niech gdzie indziej szuka roboty. Może gdyby troche więcej iskier pokrzesał, kto wie. Kłaniam się nizzko.
  21. To tylko taka wielbicielska refleksja nad poezyjami. Proszę wybaczyć drobiazgowość, ale jestem zwolennikiem "smaczków". Ogólnie uwielbiam takie pisanie. Pracę nad językiem. Ale tutaj "jął mydlić przestrzeń chmurą, co tu oby szła, w bańce może by się wiatru przeszło na drugą stronę i rybę by dobyć"- strasznie a to strasznie nie podoba mi się, jak nie czytam, jak nie dzielę nie widzę sensu, już się nawet "ab ovo" czepiłem i jak zaklęte. Z drugiej strony jeśli to zawijas, to też nie wiem...może "co tu aby", no i "ni chłop ni baba", chyba, że babe z chłopem przeciwstawiamy sobie, ale nie widze powodu, z drugiej strony pewnie jakaś naleciałośc gwarowa, pewnie. Przepiękny pod względem fonetycznym. Można go używać do ćwiczeń logopedycznych. Wybacz poranne majaki, ale mnie tak czasem wieczorem weźnie na refleksje i potem muszę się "poraniony" tłumaczyć. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...