pisz promyczku mój pisz
dosłownie tak trzeba
jak pięścią w twarz
dla mnie
za mało tu dosłowieństwa
czekania krwi
świeżego potu
na brudnej podkoszulce
pisz promyczku pisz
nie przejrzyste te żebra
wsadz to między drzwi
może mocniej piśnie
bo zasypiać idzie
na stojąco nie zgarbionemu
wypinać się nie będę
bo zgłodnieć idzie
niezły początek
czegoś nowego
biurka kasztanowca
czegokolwiek
Pani
podoba mi się
Twe porównanie
"policzki jak dwa grzeszne jabłka"
precyzyjne i ciepłe
napędza ten utwór
lecz na Boga
Pani
zmaż ten pytajnik
i poniechaj elektryczności
poraża niejednego