Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 984
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. Ojej, co to się stało Violi ?
  2. @SekrettWiesz co, ten wiersz "zrobił mi dzień" Dzięki, za odwiedziny :)
  3. Oj, Viola, Viola - zaraz umrę ze śmiechu.
  4. @Marek.zak1Marku, to prawdziwa męska solidarność wobec "władcy domu" :) @.KOBIETA. Dziękuję za ciepełko :)
  5. @Marek.zak1 O nie, on się na to nie zgadza :)
  6. @violetta Violu, a może autor pisze o prawdzie? Prawda, to słowo żeńskiego rodzaju.
  7. @violetta Mój nazywa się Fiś. :) @obywatel dzięki :)
  8. @Wochen, @Benjamin Artur dziękuję za odwiedziny :)
  9. @Berenika97 Ty potrafiłaś słowem, co malarz pędzlem :) Wszystko może stać się inspiracją, pozdrawiam serdecznie :)
  10. @Stary_Kredens Co prawda, to prawda. Jak mała dziewczynka ubiera ciuszki swojej mamy, albo nawet szpilki - to jest to pocieszne. Ale jak kobieta ubiera ciuszki swojej córki - to, to jest śmieszne. Mądry jest Twój wiersz, pozdrawiam serdecznie :)
  11. @Stary_Kredens Dziękuję Kredensie, miło pogadać sobie z kotem, pozdrawiam :)
  12. @[email protected] Miło było, dziękuję za towarzystwo :)
  13. Siedziała kobieta z kotem na dachu ciepłym od słońca. Gawędzili o tym i o tym, a cisza była bez końca. – Jak żyjesz, ogoniasty druhu? – Ach, kręcę się, jak to zazwyczaj. Włóczę się, szukam dziewczyny, czasem jakiegoś ptaka pogonię. Ktoś miły nakarmi, przytuli, gdy chłód poczuję na ogonie... – A u ciebie? Jak ty żyjesz? – A ja? Ja się starzeję... Nam, widzisz, jedno życie dane, a wy macie ich dziewięć. I niby wszystko jak u ludzi, a serce z żalu się kurczy. Więc siedzę, mój ty przyjacielu, na dachu, gdzie wiatr tylko mruczy. I tęsknota się powoli rozpływa, coraz ciszej i ciszej wokoło... Nie uciekaj z moich kolan, z tobą cieplej, tak jakoś wesoło. Chłodny wieczór skrojony na dwoje, już ciemność na ziemię spływa... I była jej ta cicha rozmowa bliska jak żadna inna. Siedziała kobieta z kotem na dachu ciepłym od słońca... Autorka oryginału: Irina Gołowanowa Przekład: Alicja_Wysocka
  14. @Waldemar_Talar_Talar Smutne. Waldemarze, znałam kiedyś kobietę, jej już wystarczył jeden kieliszek na cały dzień, nie mogła niczego zjeść, a ważyła 30kg.
  15. @Leszek Piotr Laskowski Zostaję w refleksyjnym nastroju :)
  16. @MIROSŁAW C. Za Koleżanką - też mi się bardzo podoba :)
  17. @wiedźma Wiedźminko, na Śląsku mieszkają mądrzy ludzie, znam :)
  18. @Gosława Najszczersze gratulacje - chociaż takie kwiatki dla Ciebie :)
  19. @Sylwester_Lasota dziękuję :)
  20. @Sylwester_Lasota dziękuję :)
  21. @lena2_ Dzięki Leno. Oj życie, życie trudne ze zmartwień człowiek chudnie więc dobrze czasem pośmiać się w piątkowe popołudnie
  22. @Berenika97 Słoń w wężu boa z „Małego Księcia” to idealne porównanie, Bereniko! Trafiłaś w samo sedno. Czyli w takim hermetycznym wierszu autor siedzi ukryty jak ten słoń – wszyscy wiedzą, że tam jest, tylko nikt go nie widzi i nie może się do niego dostać! ;) Uśmiecham się majowo i dziękuję Ci za tę piękną rozmowę!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...