Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    6 572
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. utopiony w szarych pląsach płynie na kraniec świata ciemność tylko ciemność nieznośna znika jak niesmak wątłe zamyka oczy ku nieistnieniu krwawe łzy
  2. andromeda i znachor- to moja opcja
  3. powietrze żywe wiosenna woń róże w szklarni
  4. kiedy się w studniach skrysztalą krople w słowa...ciekawe jak to wygląda
  5. serce pękło z trwogi kolejna fala dyktuje mu rytm
  6. fale uśpione morze skute lodem ryzykowny spacer
  7. turpistyczne haiku, nowość
  8. róże - dzieło sztuki niechcianej
  9. w poszukiwaniu bórsztynów z kredowego boru?
  10. ulotność błoga, co tonie w troskach marszczy skórę krajobraz piekła
  11. słoneczny ranek posypało chłodem, lodowe iskry
  12. W bluszczu ciemnym otuleni mroki najczarniejsze, trwogi zawsze rzewne cienie z nimi losu tama krabów rój bez bólu świata szukają święcie blizna życia przedziwna chwieje, nadwątla zdrowie mistrzów thrilleru wrzask
  13. drzewa czekają tu mróz, zieleni nie zna twarda ziemia nam
  14. zaplątałem się we wrażeniach licznych zaplątałem i już nieomal nie wiem jak ustawić ster czas produkuje koszernie witaminę E czyż nie?
  15. to pewność, przepis na pewność
  16. jesli to tylko wzruszenia z żołądka fantastycznego smoka żywiącego się chmurami...
  17. jakoś pędząco, wszystko ucieka, a może na nas czeka?
  18. czytałam i w takiej - mniej więcej - wersji rozczytałam ten utwór :) bazyl prost tak nie napisał, twoja interpretacja jest jakaś odmienna
  19. gorzkie antidotum
  20. cała rzecz w dowolnej interpretacji utworu stworzonej przez przypadkowego czytelnika :) ale głębia sensu pozostaje z tą jedną wątpliwością; kameleon, czy raczej symbol duchowy (?) stan obojętny, nacechowany negatywnie, myślę że w wierszu trochę zbyt wiele optymizmu
  21. merytorycznie Marianno , bazyl prost tak nie napisał
  22. to już jakiś inny kostium
  23. cierpiętniczo i ochoczo zdejmę kostium nie do wiary nie proszony i banalny pożegnam się z bólem czarna trwoga budzi chęci znikną wszyscy ci przeklęci i wir jasny poszybuję na sto figur spadnę wodą i ze studni mnie wyłowisz czysty będę od szaleństwa zdala coż to piekło, czy ktoś to zamawiał?
  24. unmaking the child, rozlane tragicznie mleko , beznadziejne
  25. to trochę jak agelus, promień z saturna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...