Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 685
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. ja jestem bazylią i mam kota, i psa w psim raju,
  2. zawsze mówisz moja sprawa albo kobiece sprawy ktoś wymyślił że to cykle, gorzkie gody ja juz nie wiem nie upieram się przy tym zapachu tylko mięso by nie uciekło z talerza piżma chcesz chyba albo ryba aluminium polecam bez powodzi jak to sobie poukładałaś? zastanawiam się czyś nie wilczycą... symestaza, żelazo pod skórą błekitne dla niektórych koniec świata może wolisz byc wilkiem? dla mnie krew to kwas mrówkowy pozdrawiam aluminiowo bestia czerwona 666 zjedzona
  3. wyczerpany temat w języku powściągliwych gwiazd aby nieruchomo jak dzieło sztuki zniknąć bez rozdrażnienia świat róży ominąć i zbytniego chciejstwa pokusę
  4. plutoniczny nastrój nic do śmiechu płaczą mali chłopcy
  5. w końcu wszystko to napięcie psychofizyczne...
  6. fałsz bywa urozmaiceniem -jazzowe dysonanse, symfonią biologiczną jeszcze nie jesteś,...i żebyś nie popadła w wygórowany fanatyzm, bo to odstręcza
  7. nie zbrukać symfonii życia radzę, fałszywe tony miną naturalnie
  8. zielony koloryt szmaragd przywołuje myśli krąża biegle wiersze jak drzeworyt oceny, kontakty idei schronisko można tutaj zajrzeć zima czy letnisko
  9. bóg a bluźnierstwo to chyba twój temat zycia Adolfie
  10. nie blefuj bo ci uwierzą strachu pełne gacie Pluton...
  11. biorąc pod uwagę moje przeżycia to wszystko to kit, ale wierzę od nowa nim się stanie, boję się choroby w lustrze, lustro to czasami jedyna wskazówka, punkt przemian
  12. wiersz nie jest lustrem ale zawiera podpowiedź -lustro
  13. to jakby lustro
  14. wszyscy zamieszani ... w rzeczywistość jak zjeść szklaną zupę tak by się nie poparzyć i żeby ona nas nie zjadła łamigłowka wszyscy zamieszani w rzeczywistość
  15. ból przypadkowy wielki stacza mnie w piekła otchłanie nie wiem w którą stronę iść z bólu nabruździłbym tym diabłom "boskiej władzy" przekląłbym i sponiewierał na wieki zaszczuci w kolebce , powstają potwory przeklęte niech będą te praktyki, przeklęte a nawet przeklęte nie mam czasu na psychozy
  16. takie to jakieś jak gdyby rozprogramowanie siebie, myślę że trzeba się trzymać tego co słuszne sercu i nie mówię o kardiochirurgii
  17. juz suchych liści trochę nim zieleń pójdzie spać kilka dni ciepłych jeszcze nie lato i nie jesień słońce nie pali żarem zboża zżęte, ugorem pola pyliste drogi w nieznane złote baśnie
  18. co to ’’???
  19. osty to nie szczeście, to okiełznana wrogość, gumiaki do zbioru żurawiny, odosobnienie... to się nie łączy, zbyt odległe konotacje
  20. o bogini, a co gdy zapalenie zatok?
  21. jak żywot Tadeusza...
  22. dlaczego o tobie? nie wszystko na świecie jest o tobie...chociaż solipsyzm to fajna zabawa
  23. mi się podoba ta błyskotliwa myśl, tworzywo nieniutonowskie wolne i nieuchwytne, pomieszanie miar, luźne cale, coś z niczego, wiersz kojarzy mi sie też z karmą , prawem lustrzanym
  24. gromada wróbli o czym ćwierkają nie wiadomo...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...