Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Można by go jeszcze tu i ówdzie połechtać :) Pozdrawiam
  2. Jesień bywa też piękna i kolorowa Uśmiechu życzę i pozdrawiam :)
  3. No przecież, napisałem, że mi też się nie podobał :D Jeszcze jeszcze raz dziękuję :)
  4. Krążą bajki o bocianie, Że odleci, że zostanie. Lecz u niego taka praca, Odlatuje i powraca. Czasem z sobą coś przyniesie Czasem tylko zajrzy w kieszeń. Taki bocian czarnobiały, Tylko nos czerwony cały.
  5. Sama prawda. Zgadzam się w 100%. Ten wiersz, to po prostu trochę żart i trochę przekora. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
  6. Sam nie jestem pewien :), ale mówiąc szczerze, to trochę trudno zwrócić na siebie (tzn. na wiersz :)) tutaj trochę więcej uwagi jeżeli człowiek się tak słabo udziela jak ja ostatnio, więc poślałem: A może tak się uda... :) :) :). Zobaczymy :)
  7. Chyba papierowe trumny. Serio, teraz trumny drukuje się w drukarniach. Po co przepłacać, jeśli i tak jadą do pieca? To się nazywa postęp :/. Poza tym bóg z małej może oznaczać jakiegokolwiek bożka lub nawet antyboga. Pozdrawiam :)
  8. Wielkie dzięki :) Dziwna zbieżność myśli. Prawda? :) Serdecznie pozdrawiam :)
  9. Też mi się nie podoba :) :) :), ale jak już wzeszedł, to niech mu tam będzie ;). Dzięki za propozycje, ale wydają mi się troche... hmm... infantylne? Nie pasują do klimatu, moim zdaniem. Poza tym tak ogólnie DZIĘKUJĘ :D Serdecznie pozdrawiam :)
  10. Może można by było nad tym tekstem jeszcze trochę popracować, ale już są w nim momenty, które mi się podobają. Nie podoba mi się natomiast sposób prezentacji, ale może to tylko moje takie tam :) Pozdrawiam :)
  11. Idę sobie w środku nocy, Ledwo patrzę już na oczy, Bo jest późno (raczej wcześnie), A więc błądzę, niczym we śnie. Idę sobie w centrum miasta, Choć jest trzecia, nie piętnasta, Lecz to ciebie nie obchodzi, Odkąd ze mną już nie chodzisz. Poszłaś sobie w inną stronę I też oczy masz zamglone. Wznosisz się na szczytów szczyty, A mnie nie ma więcej przy tym. Nie, nie tęsknię. Mówiąc szczerze, Złość mnie raczej jasna bierze Na te lata utracone I marzenia nie spełnione. Jednak życie jest przede mną. Mogę włóczyć się w noc ciemną. Już mi tego nie zabronisz, Nie usłyszę gderań twoich. Nie doskwiera mi samotność, Każdy w życiu raz się potknął (Pewnie wielu, wiele razy), Grunt, to błędów nie powtarzać. Księżyc wschodzi taki duży I się niebo nieco chmurzy. Drzewa nisko się kłaniają I w gościnę zapraszają. Jakieś cienie się panoszą, O jałmużnę cicho proszą... Że coś piłem? Albo brałem? Tylko wiersze układałem...
  12. Może: 'Jeszcze strzygłeś rudym uchem'?
  13. W dwóch miejscach załamał się rytm, poza tym ok. Pozdrawiam serdecznie
  14. To lubię(!), jakby powiedział pan Adam :) Oj, lubię i już :) Pozdrawiam :)
  15. Właściwie, to rzeki bywają wystarczająco nieprzewidywalne, nawet bez wodogrzmotów ;). Ogólnie, całkiem nieźle. Zatrzymał mnie na chwilę, a to już coś :). Pozdrawiam :)
  16. To się chyba nazywa przerost formy nad treścią :) Pozdrawiam serdecznie :)
  17. Miałem wystarczająco dużo, żeby pamiętać, panie profesorze. Porównywanie KK do PZPR wydaje mi się co najmniej niesmaczne. Staram się oceniać wiersz, a nie jego autora. Prosiłbym o to samo (odnośnie do komentarza). :) Powtórzę jeszcze raz: wiersz taki sobiе, liche rymy i pływająca średniówka. Jedyne co w nim jest dobre, to tytuł i ostatni wers. To tak z mojego punktu widzenia. Resztę mojego zdania znasz. Utwór pięknie wpisuje się w zmasowany atak na KK. I to wszystko.
  18. Jeśli ktoś zabłądził, to wcale nie znaczy, że nie znał drogi. Każdy ma prawo wyboru, każdy może popełnić błąd, a atak na KK, jest atakiem. Poza tym, ludzka natura bardzo się nie zmieniła przez tysiąclecia: "Dlatego postępujcie zgodnie z ich nauką, lecz nie bierzcie z nich przykładu. Bo nauczają, ale sami tego nie przestrzegają" (Ewangelia według św. Mateusza 23). Naiwnością byłoby sądzenie, że obecnie jest inaczej/lepiej. Inna sprawa to próba usprawiedliwienia, często nie do końca uświadomiona, "własnego błądzenia" przez cudze niegodziwości. Wiersz taki sobie. Pozdrawiam
  19. Czekałem na baterię :) :) :) i się doczytałem :). Pozdrawiam
  20. Bardzo ciekawa konstrukcja, ale, mówiąc szcerze, po którymś tam przeskoku od krótkkego do długiego wersu, zaczęła mi trochę utrudniać czytanie. Pozdrawiam serdecznie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...