Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 946
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dziękuję. Nie spodziewałem się że ktoś jeszcze tutaj zajrzy :). Wgryzanie się w język, może być bolesne ;). Pozdrawiam serdecznie :)
  2. Nieprzechodni :) I tego się trzymajmy ;)
  3. Wiesz, że się powtarzasz? :) I nie utożsamiaj mnie z meteorytem, proszę :)
  4. No cóż... dziękuję :) serdeczności :)
  5. Pięknie :)
  6. dzięki, zdążyłem już poprawić :))) I dzięki za serducho ;) Pozdrawiam :)
  7. Dziękuję Marii_M, 8fun i kilku innym osobom, które w sposób bezpośredni lub pośredni przyczyniły się do powstania tego wiersza. z daleka od wrzących kolosów szczęśliwie mijałem planety gorące jak serce kosmosu wyziębłe jak jego oddechy choć nie wiem czy byłem szczęśliwy pędziłem przez przestrzeń w nieznane spokojny niezmiernie do chwili gdy ciebie na kursie spotkałem ta siła odwieczna natury co ciała do siebie przyciąga zmieniła podróży walory i w ciebie zapadłem do końca przez chwilę płonąłem jak gwiazda chcąc spełniać najskrytsze życzenia spalony doszczętnie wygasłem upadłem zaryłem się w ziemię że ktoś mnie odnajdzie podniesie już dawno straciłem nadzieję spłonąłem nieomal zupełnie dziś jestem jak inne kamienie
  8. Przypomniałaś mi mamę. Tylko, że ona nie te wierszowane, tylko prawdziwe tak "dziargała"... i to też była poezja. Pozdrawiam
  9. O! Jednak przeczytałaś do końca :) Dziękuję, że zakładasz, że mam skrzydła :), ale znów zaczynamy odbiegać od tematu przewodniego...
  10. No właśnie, dlatego zaprzestałem takiego pisania. A puchar? To miał być ten z którego wszyscy pijemy... i rzeczywiście jest przechodni... z pokolenia na pokolenie.
  11. :) :) :)
  12. Żeby nie być gołosłownym: Tutaj powinien byś wiersz :) Środki zupełnie naiwnie wydawać by się mogło że dzisiaj mamy środki na wszystko można przyśpieszyć poród i zgon życie sycić w nieskończoność lub obracać w niwecz w zarodkach a my? wciąż jesteśmy w środku toczymy się potoczyście skręca mnie gdy czuję łokcie wbijające się w żebra a wnętrze drapie tęsknota do transcendentnych przestworzy
  13. Pewnie masz rację, ale wydaje mi się, że gra tu istotną rolę najzwyczajniejsze przyzwyczajenie. Klikamy w odnośnik, otwieramy stroną i patrzymy nieco na lewo w poszukiwaniu tekstu, a on "ucieka" nam na środek ekranu i na dodatek pojawia się w takiej poszarpanej formie. Wszystko to powoduje dyskomfort u odbiorcy. Tak sobie to dedukuję :)
  14. Prosisz mnie o interpretacje mojego własnego wiersza? O wyłożenie kawoławowo co autor chciał powiedzieć? Nie, nie obrażam się :), ale odpowiem na Twoje pytanie tak: Pytasz, a zaraz potem sama sobie odpowiadasz. I moim zdaniem, to jest bardzo dobra odpowiedź: "ale bywa, że Ci co trzymają stery, ich intencje- już mniej. I trudno mi uciec od generalizowania, że z reguły jest to machina, która ma swoje cele. I z reguły tak wielka, że wiedza o niej by nas zgniotła". Nawiązując do Twojego komentarza, też zawsze zakładam, że zawsze mogę się mylić, zbyt dużo błędów w życiu popełniłem, żeby mieć pewność, że jest inaczej, ale, paradoksalnie, bardzo często, to założenie pomaga mi uniknąć kolejnych potknięć. Poza tym, wbrew obecnym tendencjom, uważam, że prawdziwa Prawda może być tylko jedna. różne mogą być natomiast punkty z których na nią patrzymy, lub różne drogi, którymi do niej zmierzamy (i stąd te racje, o których piszesz). Oczywiście dość często zdarza się też zaprzeczenie prawdzie, lub zupełne jej odrzucenie i nazwanie tego prawdą. Niestety, wtedy nie jest to czyjaś inna prawda, jest to po prostu kłamstwo, jeśli jest popełnione świadomie, lub efekt powszechnej obecnie manipulacji faktami, który bywa często zupełnie nieuświadomiony. A propos manipulacji. Uważam, że żyjemy w czasach, w których jesteśmy wszyscy jej permanentnie poddawani z różnych stron (uważam, że jest to główna z broni masowego rażenia, używanej w wojnie światowej, która się obecnie toczy), i, niestety, wszyscy jesteśmy na nią narażeni i wszyscy jej w jakiś sposób ulegamy. Wcale nie zdziwiłbym się gdyby w przyszłości nasze czasy zostały nazwane Erą Wielkiej Manipulacji :). Moim zdaniem jednym z jej elementów jest wmówienie ludziom, że każdy ma swoją prawdę. Co do sekt, o których wspomniałaś, to, moim zdaniem, to jest tzw. mały pikuś w zestawieniu z machiną, o której piszesz na końcu, a która nas miele coraz bardziej efektywnie. Dzięki za ten komentarz:) Pozdrawiam :) P.S.: Fragment, który cytujesz od Janka, jeśli dobrze rozumiem, pochodzi od barona Stanisława Jerzego Leca. Już chyba trochę za późno żeby go przeedytował ;)
  15. Teraz lepiej :)
  16. Bardzo fajny wiersz, ale tego: "zieleń trwa stąpając", nie rozumiem. Pozdrawiam.
  17. Dziękuje :), ale to Twój wiersz :). Ja tylko chciałem pokazać, że można go też w taki sposób zapisać. Jeśli chcesz z tej podpowiedzi skorzystać, to bierz co Ci się tam podoba. Jest Twoje. :) Pozdrawiam serdecznie :)
  18. Kiedyś też pisałem w takiej formie i obrywało mi się za nią od czytających :). Do tej pory nie wiem dlaczego. :). Pozdrawiam serdecznie :)
  19. Bo to jest pewnie tekst do wyświetlania na smartfonach ;)
  20. Dokładnie to samo miałem napisać :) Pozdrawiam :)
  21. Agorafobia plus jakieś lęki społeczne. Jako krótki zarys przeżyć osoby zamkniętej na własne życzenie w czterech ścianach, dość interesujący. Pozdrawiam
  22. Dla mnie super. Jedyne co proponowałbym zmienić, to "mym" na "moim". Mym jest troszeczkę staroświeckie i raczej nikt go już normalnie nie używa, a w tym wierszu nie widzę zupełnie takiej konieczności.
  23. Debiut? Bardzo dobry, świetny. Pozdrawiam serdecznie :)
  24. Często to dochodzenie bywa bolesne. Tym trzymaniem za stygnące ręce przypomniałaś mi odejście mojego ojca. Miał 91 lat, a ja wierzyłem, że jeszcze z tego wyjdzie. Jeśli kogoś kochasz, to nigdy nie jest łatwo. Pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...