Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 946
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Coś w tym jest :) Pozdrawiam :)
  2. Wróciłem do tego wiersza po przczytaniu drugiego, widać, że coś chcesz powiedzieć. Poczekam na trzeci :) Pozdrawiam :)
  3. Jest temat, ale podany zbyt prosto i w zbyt oczywisty sposób. Aż chciałoby sie powiedzieć: Nie płacz chłopie, nie płacz... nie ty jeden. Pozdrawiam :)
  4. Wyszło trochę przewrotnie :) i fajnie :), a już miałem napisać: no weź się i ...pisz ;) Pozdrawiam serdecznie :)
  5. Przegadało się tak jakby i sens zaginął. Pozdrawiam :)
  6. Prawda. Pozdrawiam :)
  7. Hmm... dałeś mi do myślenia :) Pozdrawiam :)
  8. ładna ta iluzja. Pozdrawiam :)
  9. Całkiem nieźle, chociaż inwersje sprawiają, że wybrzmiewa nieco staroświecko. Pozdrawiam serdecznie :)
  10. Wiesz co, trudny ten wiersz... Przebijają się przez niego jakieś traumatyczne wydarzenia, ale jako wiersz, sam w sobie wymaga jeszcze dopracowania. Przebuduję Ci lekko dwie pierwsze zwrotki: Tato, chodź, zbudujmy dom Bo tynk jest już na głowie i drzazgi w dłoniach już są Z krzeseł stopionych ogniem Tato, chodź, zbudujmy dom Bo ten już dusi skwarem i okropny dymu swąd Skrzywione pracy ramy Zmieniłem nieco pierwsze wersy, pokombinowałem trochę w środku i zamieniłem miejscami słowa w ostatnich linijkach,. Poza tym w każdej zwrotce masz jeden przecinek. Myślę, że dobrze byłoby się zdecydować czy używasz interpunkcji, czy z niej rezygnujesz i utrzymać wybrany styl konsekwentnie w całym wierszu. Ode mnie, to by było tyle, może ktoś jeszcze coś podpowie :) Pozdrawiam serdecznie.
  11. Noo :), to znaczy Tak :) Jestem pod wrażeniem. Miło było przeczytać :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)
  12. Co tak nieśmiało? :)
  13. Dobry. Pozdrawiam :)
  14. No cóż, niektórzy... hmm... niektóre tak mają, że cały czas pod prąd ;) Serdecznie pozdrawiam :)
  15. Bardzo się cieszę Dziękuję i pozdrawiam z uśmiechem :)
  16. Wielkie dzięki za tak pochlebną recenzję ;) Również pozdrawiam :)
  17. Napiszę tak: czujesz klimat :) Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam :)
  18. Chyba wyrwałem się z tym cytatem trochę jak przysłowiowy Filip, ale z ogólnego kontekstu artykułu wynikało, że jest mowa o traumie spowodowanej uwarunkowaniami emocjonalnymi (przemoc, śmierć bliskiej osoby, psychiczny uraz powypadkowy, walka na polu bitwy, itp). Cytowany przeze mnie fragment rzeczywiście jednak dotyczy fizycznego urazu mózgu. Biję się w piersi za swoją nieprecyzyjność. Nie mniej, tak jak wspomniałem wcześniej, osobiście doświadczyłem nienaturalnej senności w sytuacjach kryzysowych. Odczuwałem to tak, jak gdybym chciał przespać nieprzyjemną sytuację, uciec przed nią w sen. Potrafiłem przespać całe dnie (i noce, oczywiście). Moich doświadczeń nie można porównywać z emocjami skazańca czekającego na wykonanie wyroku, jednak twierdzę, że taka reakcja jest prawdopodobnie możliwa. Wiem, że nie jest to żaden argument, ale słyszałem o żołnierzach śpiących w okopach pod silnym ostrzałem. Ludzie w stanie ciągłego silnego stresu potrafią zachowywać się w sposób kompletnie irracjonalny.
  19. Cieszę się niezmiernie. Również pozdrawiam Cię serdrcznie.
  20. Również dziękuję :)
  21. TBIs affect the person physically, emotionally, and mentally. A person who has incurred a mild TBI will display symptoms immediately and up to weeks after the trauma. Symptoms of a mild TBI include: Temporary loss of consciousness up to a few minutes Confusion or disorientation Vertigo or dizziness Nausea or vomiting Headaches Difficulty speaking Difficulty concentrating or remembering things Mood swings, changes in mood, depression, or anxiety Sensory difficulties, such as ringing ears, inability to smell, o blurred vision Sensory sensitivities, particularly to light or sound Sleep issues, including fatigue, sleeping more than normal, or difficulty sleeping Źródło: https://www.tuck.com/trauma-and-sleep/
  22. Na starym moście w Londynie, co darem głupców jest zwany, o dosyć wczesnej godzinie nowy się przybysz pojawił. Choć nie był obcy zupełnie, bo przybył z niezbyt daleka, gębę szeroko rozdziawił, zamarł w bezruchu i czekał. Mętna Tamiza toczyła powoli brudne swe fale I życie wokół płynęło, lecz on nie ruszał się wcale. A z góry Wielki Ben patrzył, zegarem się czasem uśmiechał i Wielkie Oko patrzyło na tego dziwnego człowieka. Tłum ludzki płynął i płynął, gęstniał to z lewa, to z prawa, on stał z rozwianą czupryną, wreszcie porosła go trawa. W końcu się z trawy otrząsnął, westchnął i cicho powiedział: Gdy tylko przyjdzie znów wiosna, do domu wracać mi trzeba. A kiedy pora nadeszła, odleciał prosto do Nieba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...