Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. nagle do gniazda bardzo daleko na lot ostatni jest już za późno niczym sęp stary samotny w stadzie nie wiem czy zdechnę czy też dam radę nawet nie mogę uścisnąć dłoni na drzewa suchej siedząc koronie nie po raz pierwszy patrzę jak w dole najmniejszy z małych umiera człowiek nikt z wielkich nad nim się nie użali nikt z możnych którzy tu go zesłali nikłej łzy śladu po nim nie otrze nie dbając wcale o to jak odszedł na pewno nie chcę być takim sępem naprzeciw idę słowa ostępem na którym może oprę odpowiedź na czyjej ziemi ostał się człowiek
  2. Akurat "krzyczenie po niebiesku" mi się podoba, bo jest gramatycznie blisko od np. krzyczenia po niemiecku, chociaż logicznie chyba jednak w drugą stronę. Czyli w domyśle jakby taki oksymoron :)
  3. Niezły szyfr, ale myślę, że powinno być: W lesie wilków niet. Bo po polsku, to tak jakiś niegramatycznie jest. Pozdrawiam
  4. myślę, że świat niczego nie rozumie i długo jeszcze nie zrozumie... ale tekst dobry. pozdrawiam :)
  5. Nieźle. Dobre rymy i czyta się nawet płynnie pomimo znacznej nieregularności. Ujęcie tematu też ciekawe. Najbardziej podoba mi się: rozmawiam z sobą tobą (ta duża litera w tym przypadku wydaje mi się zbędna). No cóż, to dość częste zjawisko, powiedziałbym, a tu dosyć celnie nazwane. Słyszałem już takie stwierdzenie, że najczęściej słuchamy drugiego człowieka nie po to żeby go wysłuchać, ale żeby opowiedzieć. To Twoje, to coś podobnego, ale bardziej skondensowane. Pozdrawiam :)
  6. Kocham się w Asi z sekretariatu o czym donoszę donoszę całemu światu. I niech się Asia na mnie nie gniewa, bo dla niej właśnie piosenkę śpiewam. Niech Asia na mnie już się nie boczy, tylko do śpiewu niech się podłączy. I odtąd śpiewać będziem w duecie, śpiewać w duecie jest lepiej przecież. I mniejsza o to, kto śpiewa ładniej, komu w udziale aplauz przypadnie, i mniejsza o to, kto śpiewa głośniej, może nam śpiewne szczęście wyrośnie. Itd., itp. :) Pozdrawiam :)
  7. Sylwester_Lasota

    ja jej e-jaj

    made in china ja jej e-jaj ani h.c*. nie dam *h.c. - honoris causa (dla zaszczytu)
  8. Bardzo dobry wiersz. Mi się świetnie przeczytał i, co najważniejsze, z sensem. Pozdrawiam serdecznie.
  9. I czad! A z zipa pizza da Z ci.
  10. Szczerze? Nie do końca się zgadzam. Tym bardziej, że znam jeszcze inne znaczenia tego słowa. Szczery - prawdziwy - wartościowy - uczciwy - dobroduszny - czysty - dobry (?). Np. W słowie szczerozłoty. Pozdrawiam szczerze i się szczerzę :D
  11. Są lepsze i słabsze momenty. Więcej tych pierwszych. Całość, ogółem, na plus :) Pozdrawiam serdecznie.
  12. Nie no, co Ty. Byłem trochę zdziwiony Twoją reakcją na mój koment, napisany nieco w pośpiechu i może nie do końca jasny, bo oczywiście mój wuj nie przekazał mi tamtej "rady" mową wiązaną i była to moja jej nieudolna przeróbka :))), ale o żadnym urazie nie może być mowy :). Również pozdrawiam.
  13. To żadna teza Marku. Mój problem polega na tym, że ja dokładnie tego powiedzenia nie pamiętam, ani nie mogę go nigdzie znaleźć. Nie pamiętam też już kto to powiedział, więc trochę improwizuję :). Mogło to być np. coś takiego: Konia wybieraj w polu, a kobietę zawsze blisko wody. Ta kobieta blisko wody bardzo utkwiła mi w pamięci, bo dla mnie ta rada w swej prostocie jest wprost genialna i... zabawna jednocześnie. Może to nie zupełnie dobry przykład, ale może trochę ukierunkować na logikę tego stwierdzenia: Pozdrawiam serdecznie :)
  14. Temat ważny, wiersz, niestety, nie najlepszy. Pozdrawiam
  15. Słońce, to też gwiazda. Pozdrawiam
  16. Niegramatyczny widzi mi się ten wiersz. Pozdrawiam
  17. Ja też nie ;))))))), ale na tym polu, to chyba już w ogóle był Meksyk :)))). Poza tym, to myślę, że w relacjach damsko-męskich żadne rady nie pomogą. Po prostu, czasami to jest wytrwała praca, czasami jak uderzenie pioruna, a czasami to trudno powiedzieć co, a my potem dorabiamy sobie do tego nasze filozofie.
  18. Trochę przekombimowane, ale ładne. Pozdrawiam
  19. Lepiej. Pozdrawiam
  20. Powiedziałbym, że nie zawsze, ale odbieram ten tekst jako żart, więc bezmyślnie odpowiadam OK :)))))) Pozdrawiam
  21. Bardzo dobrze! Zarówno technicznie jak i merytorycznie. Osobiście nie tyle przeraża mnie jakiś wirus, ale całe ta otoczka wokół niego. Doskonale to opisałaś. Brawo! Czegoś takiego jeszcze w historii nie było :(. Pozdrawiam serdecznie
  22. Sylwestrze, rady dziadka (których już nie miałem) są dobre dla dziadka. Mogę zacytować już nie ważne kogo. Dobre i mądre to mam koleżanki, a moja kobieta to musi mi się podobać fizycznie:). Po pierwsze, racja. Już nie ma ani takich kobiet, ani takich pudełek (chyba). Po drugie. Czy uważasz, że dla naszych dziadków, pradziadków, itd. uroda nie miała znaczenia? Zaskoczyłeś mnie bardzo. Jestem pewny, że miała. Może nieco zmieniały się kanony piękna (chociaż myślę, że niewiele), ale nawet obecnie w różnych częściach świata różne są ideały. Po trzecie, gdzie w mojej historyjce jest napisane, że dziewczyna z igłą i nitką była brzydka??? Musiała zainteresować na tyle chłopaka, że chciał zajrzeć do jej "pudełka". Nieprawdaż? Poza tym, ponieważ w jej zestawie nie było świecidełek i kosmetyków, najwyraźniej nie musiała się upiększać, w przeciwieństwie do tej drugiej. Prawdaż? Po czwarte, Twój mistrz rozmawiający z młodzieńcem brzmi dosyć archaicznie, powiedziałbym, i nie wygląda mi na żadną z Twoich mądrych i dobrych koleżanek, z całym dla nich szacunkiem, więc tym bardziej dziwi mnie Twoje zniesmaczenie i wypowiedź o dobrych radach dziadka dla dziadka. Poza tym nie wiem czego nie miałeś. Rad czy dziadków? Ale to już mniejsza o to? Moja opowiastka jest jak najbardziej autentyczna. Opowiedział mi ją brat ojca, gdy był już dobrze po osiemdziesiątce (autentyczny dziadek). Właściwie to trudno ją nazwać radą, bo w moim przypadku było już nieco za późno, powiedziałbym, chociaż dziadkiem jeszcze nie jestem. Przytoczyłem ją jako ciekawostkę, sprowokowany Twoim tekstem i trochę nie rozumiem reakcji na nią. Ale znów mniejsza o to. Druga rada z jaką się spotkałem, jeśli chodzi o wybór żony, to: Pamiętaj, kobietę wybieraj sobie w upalny dzień i blisko wody. Ciekawe czy z tego też będę musiał się tłumaczyć ;). Cokolwiek byś nie powiedział, to myślę, że nie nie ma co lekceważyć mądrości naszych przodków. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...