Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Ja ją też po dziw l am Pozdrawiam :)
  2. Całkiem niezły wiersz. Równo napisany i z sensem (dość głębokim, powiedziałbym), co nie zawsze jest tak oczywiste. Pozdrawiam serdecznie
  3. Cieszę się z podobania, pomimo tego, że ciągle widzę w nim niedoskonałości, z którymi jeszcze się zmagam. Tak, podobieństwa czasów bywają zaskakujące. Dzięki za życzliwe przyjęcie i pozdrawiam serdecznie :)
  4. Nie jestem pewny i nie to żebym się czepiał, ale zapytam: Spod ołtarza, czy sprzed ołtarza? Po prostu, to "spod" zbyt wcześnie wprowadza grobowe skojarzenia i zubaża nieco końcowy efekt zaskoczenia, moim zdaniem. Poza tym drobnym szczegółem, to bardzo dobry tekst. Pozdrawiam.
  5. Nie do mnie pytanie, ale odpowiem. Enteroza, to taka przypadłość przejawiająca się nadmierną aktywnością palca przyciskającego klawisz enter. Żaden wiersz nie musi być z założenia poprawny, ale powinien chociaż starać się być wierszem. I tu wchodzimy w obszary niekończących się dyskusji na temat co jest wierszem, a co nim nie jest. Są tacy, którzy starają się udowodnić, że wierszem jest wszystko, nawet czysta strona czy pusty ekran bez tytułu, lub zapełnione przypadkowym zbitkiem słów lub liter. Są też tacy, którzy twierdzą, że wierszem powinny rządzić jakieś reguły, powinny w nim się znaleźć jakieś środki, czasami zwane poetyckimi itd. Każdy towar ma swojego kupca, każda potwora swojego amatora :). Moim zdaniem wiersz teraz, to krótka forma literacka, która ma w jakiś sposób oddziaływać na czytelnika (który obecnie, szczególnie tutaj, jest również często osobą piszącą), powodować pewną interakcję czytelniczego odbioru z intencjami autora. Teraz, wracając do tego, co na górze pod tytułem, w moim odbiorze, to po prostu nie działa. Możliwość zadziałania zabija ta wspomniana wyżej "enteroza" i wrażenie dość przypadkowego, zbyt dowolnego doboru słów, który nie służy ani formie, ani potencjalnej treści. Ponieważ próba znalazła się w warsztacie, więc domyślam się, że Autor jest świadomy niedoskonałości swojego dzieła... i to chyba jedyny plus. Co można z tym zrobić? Moim zdaniem spróbować napisać od nowa. Osobiście lubię słowne eksperymenty, może coś się z tego wykluje i nie będzie to taki tasiemiec jak powyżej :) Pozdrawiam :) P.S.: Dopiero teraz zauważyłem, że Autor sam już znalazł odpowiedź na postawione pytanie :)))). Sorry za marudzenie. Powodzenia :)
  6. @GrumpyElf, @Michał_78, @Dag, @huzarc, @Leszczym, @iwonaroma Dzięki :)
  7. Dzięki. Pozdrawiam :)
  8. Dokładnie tak albo bardzo, bardzo blisko. Dziękuję. Pozdrawiam.
  9. Dziękuję. Również pozdrawiam,
  10. Wiem. Czas w pewnych okolicznościach ma drugorzędne znaczenie albo... staje się zupełnie bez znaczenia i "wcześniej", "później" możliwe, że zostają zupełnie oderwane od boskiej rzeczywistości. Ale na tym może zakóńczmy te rozważania :). Wszystkiego dobrego :)
  11. Niezłe :) Pozdrawiam
  12. i jeszcze krew. Myślę, że na krzyżu polało się prawie wszystko z tego wymieniłeś... i znacznie więcej. Kwestia wiary, jeśli dobrze odczytuję tekst. Pozdrawiam
  13. Chyba mam dosyć podobnie... Z tysięcy pomysłów wyłapuję jeden (później okazuje się często, że wcale nie najlepszy), a reszta zazwyczaj ucieka i już nigdy nie wraca. Są jak muśnięcia chwil, wrażeń, emocji. Zdarza się że próbuję je odtwarzać, ale z reguły nigdy już nie są takie same. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Dziękuję. Wzajemnie Waldku :)
  15. Dziękuję Marku. Również pozdrawiam. Cześć Justyno. Dziękuję. Odpozdrawiam z całą serdecznością :)
  16. Dziękuję. To teraz jesteś Telimeną w Świątyni Dumania :))) Sorry, głupawka mnie chwyta czasami mnie. A serio.... to chyba dobrze. Zaduma też jest nam potrzebna. Serdeczności :)
  17. Tak miało być, a właściwie... tak było. Cieszę się bardzo z Twojej wizyty i zostawionego śladu Czarku. Serdecznie dziękuję. Również pozdrawiam :)
  18. Czy jest ktoś, kto poznał do końca??? Jeśli możliwe byłoby takie poznanie, to zbędna byłaby wiara. Ale zawsze można rozmawiać, to prawda. Z tym że rozmowy z ludźmi z innych środowisk kulturowych lub choćby światopoglądowych bywają bardzo trudne. Tutaj oczywistość staje się nie oczywista (parafrazując tym razem księdza Twardowskiego), z czego wielu "nawracaczy" zdaje się nie zdawać sobie sprawy. Moim zdaniem próby nawracania osób, które nie odczuwają takiej potrzeby są podobne do prób leczenia alkoholika na siłę i podobnie jak one są z góry skazane na porażkę. A wracając do wiersza. Jest takie chińskie powiedzenie: nie zrywaj owocu, którego nie będziesz mógł zjeść, nie pieść kobiety, której nie będziesz mógł posiąść. Wiem, że to nie do końca odpowiada sytuacji przedstawionej w powyższym tekście, ale... mówiąc szczerze, nie chciałbym słyszeć myśli, kobiety, "która miała nadzieję", a tym bardziej dyskutować z nią o metafizyce :)))) Wszystkiego dobrego :)
  19. żniwa na polach owoce pachną pełnią w ciężarnych ogrodach na drugą kosę łąki czekają warzywa puchną na grządkach słońce dogrzewa jak nigdy dotąd chociaż bywały już lata to jeszcze nigdy taką spiekotą nie smakowała zapłata nad rzeką krzyki tłum wczasowiczów cieszy się życia pogodą upał wygonił ich z dusznych murów szukają chłodu nad wodą w miasteczku pełne są kawiarenki gościom przygrywa muzyka wieczorem dancing znów głośne krzyki niejeden się w tańcu potyka piszą o lecie wiersze poeci lubieżne i rozebrane we wrześniu pójdą do szkoły dzieci trzeba już kupić wyprawkę co niesie przyszłość tego nikt nie wie na razie jeszcze jest sierpień tysiąc dziewięćset trzydzieści dziewięć preludium grozy i cierpień
  20. Pewien ksiądz, który napisał nie przyszedłem pana nawracać, został uznany za jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich poetów. To co najbardziej przebija z jego poezji, to ogromna pokora, której zdecydowanie brakuje mi w powyższym tekście. Myślę, że nie tylko dlatego, że był księdzem wolno było mu tak napisać. Wydaje mi się, że próby nawracania osób, które zdecydowanie tego nie chcą, są skazane z góry na niepowodzenie. Mówiąc szczerze, to jeśli jest ktokolwiek, kogo nawracać chciałbym, to jestem ja sam. Dlaczego nie znajomi ateiści, wyznawcy innych religii lub innych odłamów chrześcijaństwa, "sataniści" lub zwyczajnie pogubieni? Powodów jest bardzo wiele. Pozdrawiam
  21. Myślę, że zmieniła się taktyka. Jak bardzo, tego możemy się tylko domyślać. Topienie mózgów jest wieloaspektowe. Również pozdrawiam.
  22. skończyła się walka na mięśnie armatnie nie liczą się łuski w niespokojnych głowach jak dawniej rozgrzane dziś topią się mózgi
  23. parzyczułki sum przyczółki u pszczół e-człek jak ma rogi w narożniku przyjaciółki myją razem cztery nogi mięta parzy się w przysiółku czuła żarem para bucha żal się żarzy w pustym brzuchu co innego szuka brzucha jak bogaty świat ogląda a jakowa nieuboga samowarzy się po kątach parzyczułki ślumok schował
  24. Mam jakoś tak bardzo podobnie. Zresztą od pewnego czasu zdarza mi się powiedzieć, że mój świat umarł. Po prostu już go nie ma. Zostały tylko wspomnienia. Pozdrawiam
  25. parzyczułki jak przyczółki u pszczółeczek jak ma rogi w narożniku przyjaciółki razem myją cztery nogi mięta parzy się w przysiółku czuła żarem para bucha żal się żarzy w czyimś brzuchu do innego wziera brzucha jak bogaty w doświadczenia a jakowa nieuboga parzyczułki ślumak schował samowarzyć chce się w kątach I tyle :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...