Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dokładnie. Dzięki za refleksję. Pozdrawiam.
  2. Dziękuję w imieniu wiersza (z daleka). Pozdrawiam
  3. Odsiecz Wiednia nadaremna strata czasu próżny zachód łamie skrzydła prawa lewa podzielonych znów Polaków Berlin wcale nie zdobyty rządzą żądzą w nim ci sami którzy teraz chcą w odbyty raz kurs wrócić pod gwiazdami Paryż Madryt dawno padły pod wypiętym nagim torsem maki kwitną gdzieś w Italii tym co poszli raz na Moskwę o Warszawę bój przegrany by się w ziemię wdeptać nie dać Boże któryś jest nad nami tak jak nigdy cudu trzeba
  4. Najgorzej jest, jak ktoś ma dziurę w kieszeni ;). Osobiście przyjmuję Twoje tłumaczenie i ma ono jakiś sens, ale obawiam się, że bez tego wyjaśnienia byłby on czytelny tylko i wyłącznie dla Ciebie. Nie przejmuj się zbytnio moim marudzeniem. Rób swoje. Zobaczymy co z tego się wykluje. Będę Ci kibicował ;)
  5. nie odpowiem dziś ci wierszem bo wysoko się nie wznoszę ponad jest coś znacznie więcej wyszedł wierszyk jak bambosze Dzięki, wzajemnie :)
  6. Tekst mocno na wyrost. Sądząc po dacie, to jest jedynie prawda piątkowa. Jutro będzie lepiej. Oby. Pozdrawiam
  7. Może byłbym nawet i za, ale "wbieganie za sensem do kieszeni" wydaje mi się trochę bez sensu. Bardzo lubię szczerość i prawdę, tutaj, nawet traktując cały opis bardzo metaforycznie, jest silnie wyczuwalna jakaś nierealność, zmyślenie, fikcja, nie chcę napisać, że fałsz, ale jakkolwiek by tego nie nazwać jest to silnie wyczuwalne, niestety. Bardzo lubię Cię czytać, przetwarzasz tematy, które były maglowane przez pokolenia, osobiście uważam, że to dobry kierunek, ale zważywszy na ich ciężar i właśnie to "przemaglowanie", oczekiwania zarówno w warstwie treściowej jak i technicznej znacznie rosną. Wiem, że to nie jest łatwe, dużo łatwiej pisze się o przysłowiowej "dupie Maryni", i większy za to zbiera się aplauz, ale jeśli już się zaczynamy wspinać na bardzo wysokie szczyty, to dobrze jest się upewnić czy jesteśmy wystarczająco dobrze wyekwipowani i wytrenowani. Upadki ze skały bywają bolesne. Trzymam za Ciepie kciuki i pozdrawiam.
  8. A to z punktu widzenia królowej mrówki czy muszki jednodniówki? Ogólnie całkiem ciekawe słowne (i skojarzeniowe) wygibasy. Pozdrawiam
  9. Czarku, lubię łamigłówki, ale ta została napisana za mocnym szyfrem, jak na moje możliwości. Czuję emocje, domyślam się zdarzeń, ale wszystkiego razem nie jestem w stanie poukładać w jakąś spójną całość. Nie mogę znaleźć klucza do tego kodu. Może za którymś kolejnym razem, jak jeszcze tu zajrzę, bo zdarzały już mi się takie nagłe olśnienia :) Pozdrawiam P.S.: Okay, już rozumiem. Nie trwało to długo. Myślę, że umiejętność przebaczania jest nam wszystkim bardzo potrzebna i nigdy nie jest na nią za późno. Nie mówię o zapomnieniu, ale o przebaczeniu.
  10. Suuuperrrrr! Moje ulubione klimaty, a forma, moim zdaniem mistrzostwo - gładko, płynnie, bez potknięć i do tego świetne, nienarzucające się rymy. Rewelacja! Dla takich wierszy tu jestem :) Pozdrawiam serdecznie :)
  11. @jaguarDzięki Jaguarowi za wrzucenie ósemeczki. Niby nic, a jednak gdzieś tam we środku tak jakby trochę cieszy :) Pozdro :)
  12. Oj tam, nie płacz, chłopcze nie płacz, jesień przecież bywa piękna, chociaż mgłą przesłania oczy, to potrafi też zaskoczyć. Pomidory w darze przynieść lub dorodne całkiem dynie. I choć nogi szybciej marzną to przejmować się nie warto. Jesień, chociaż chłodno-morka, nie kapryśna jest, jak wiosna, nie dopiecze tak jak lato, więc ją trzeba cenić za to. Nie ma sensu się zamartwiać, chociaż czasem jest wariatka, chociaż szronik ma na grzywce, to pogrzebać da Ci z Żywcem. Pozdrawiam :)
  13. Nooo, musiałem poczytać Herberta :). Ale to dobrze. Nie rozumiem zakończenia, w którym narrator staje się wężym ogonem, ale w końcu nie wszystko muszę rozumieć. Pozdrawiam.
  14. Dziękuję :) Ostatnio tak mi jakoś wieje od Częstochowy... Dzięki za życzliwe przyjęcie pomimo niedoskonałości. Pozdrawiam
  15. Czy mądry? Nie wiem. Czy wiersz? Nie wiem. Kolejny - na pewno. Dziękuję :)
  16. @Konrad Koper , cudzysłowy są zupełnie zbędne, a poza tym, to bardzo dobry tekst, powiedziałbym. 5 :) Pozdrawiam
  17. Panie Ropuch, Pan rozumie. Dziękuję. Odpozdrawiam. Leśny Człowiek :)
  18. Też mnie ta kwestia ostatnio nurtuje. Miejmy nadzieję, że intuicja nas myli, a takie myśli to tylko uboczny skutek panującej "pandemii" i całej otoczki wokół niej. Pozdrawiam
  19. Bardzo dobry tekst. Zastanawiam się dlaczego w warsztacie(?), osobiście nie zmieniłbym ani przecinka :). A jeśli chodzi o tę niechęć do chrześcijaństwa, to nie jest to żadne namieszanie Piotra czy kogokolwiek. Tak po prostu miało być (to chyba jest jakaś część bożego planu, chociaż może wydawać nam się to niepojęte). On sam o tym mówił. I było tak od początku. Jego wyznawcy byli oskarżani o bezbożność, nazywani "czcicielami oślej głowy", skazywani na śmierć w męczarniach. Nihil sub sole novum. I nic czego nie można byłoby się spodziewać ze strony świata, którego panem jest ten, który robił do Niego podchody na pustyni. Pozdrawiam
  20. Samo życie, niestety, ale grunt to się nie załamywać. Jeszcze raz wielkie dzięki za stałą obecność. Dzięki. Z tą kontrolą to trochę trudno się zgodzić. Często, gdy zaczynają grać uczucia, wysiada wszelka logika, niestety albo stety, nie wiem :). Z miłością moim zdaniem jest podobnie jak z nudą (choć to już prawie drugi koniec tego kija), to jest coś co pochodzi z tak zwanego wnętrza, a nie z zewnątrz. W tej mojej teorii część ludzi ma miłość zakodowaną w sobie, a część potrafi ją jedynie czasami tylko udawać. Obawiam się, że stosunkowo, to może być jak wspomniałeś 99/1, chociaż mam nadzieję, że realnie jest ta proporcja nieco lepsza. Kiedyś dobiło mnie stwierdzenie, że w związku, w momencie kiedy pojawia się w nim konflikt i zaczynają pogarszać się relacje, przegrywa ta strona, której bardziej zależy i która bardziej kocha. Niestety jest to bardzo prawdziwe. Pozdrawiam
  21. @Marek.zak1jak zwykle pierwszy :) Wielkie dzięki :) Pozdrawiam :)
  22. pomimo ran mi zadanych zamierzenie lub niechcący ciętych kłutych i szarpanych nie zamkniętych wciąż bolących mimo obelg i pomówień jadu co się sączy co dzień cudu życia sedno truje i wyniszcza prawdy krwiobieg mimo zdrad i ignorancji przerośniętych oczekiwań opuszczenia arogancji wiedz że ciągle ciebie kocham bez znaczenia czy w to wierzysz czy cię wiara opuściła jestem z tobą choć daleki tak jak kiedyś blisko byłem
  23. W Zakopanem ponoć armagedon. Tak w każdym razie twierdzi WP. Ale wiersz ciekawy. Przeczytałem z przyjemnością.
  24. Cieszę się :) Również pozdrawiam Leśny Człowiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...