Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dziękuję. To teraz jesteś Telimeną w Świątyni Dumania :))) Sorry, głupawka mnie chwyta czasami mnie. A serio.... to chyba dobrze. Zaduma też jest nam potrzebna. Serdeczności :)
  2. Tak miało być, a właściwie... tak było. Cieszę się bardzo z Twojej wizyty i zostawionego śladu Czarku. Serdecznie dziękuję. Również pozdrawiam :)
  3. Czy jest ktoś, kto poznał do końca??? Jeśli możliwe byłoby takie poznanie, to zbędna byłaby wiara. Ale zawsze można rozmawiać, to prawda. Z tym że rozmowy z ludźmi z innych środowisk kulturowych lub choćby światopoglądowych bywają bardzo trudne. Tutaj oczywistość staje się nie oczywista (parafrazując tym razem księdza Twardowskiego), z czego wielu "nawracaczy" zdaje się nie zdawać sobie sprawy. Moim zdaniem próby nawracania osób, które nie odczuwają takiej potrzeby są podobne do prób leczenia alkoholika na siłę i podobnie jak one są z góry skazane na porażkę. A wracając do wiersza. Jest takie chińskie powiedzenie: nie zrywaj owocu, którego nie będziesz mógł zjeść, nie pieść kobiety, której nie będziesz mógł posiąść. Wiem, że to nie do końca odpowiada sytuacji przedstawionej w powyższym tekście, ale... mówiąc szczerze, nie chciałbym słyszeć myśli, kobiety, "która miała nadzieję", a tym bardziej dyskutować z nią o metafizyce :)))) Wszystkiego dobrego :)
  4. żniwa na polach owoce pachną pełnią w ciężarnych ogrodach na drugą kosę łąki czekają warzywa puchną na grządkach słońce dogrzewa jak nigdy dotąd chociaż bywały już lata to jeszcze nigdy taką spiekotą nie smakowała zapłata nad rzeką krzyki tłum wczasowiczów cieszy się życia pogodą upał wygonił ich z dusznych murów szukają chłodu nad wodą w miasteczku pełne są kawiarenki gościom przygrywa muzyka wieczorem dancing znów głośne krzyki niejeden się w tańcu potyka piszą o lecie wiersze poeci lubieżne i rozebrane we wrześniu pójdą do szkoły dzieci trzeba już kupić wyprawkę co niesie przyszłość tego nikt nie wie na razie jeszcze jest sierpień tysiąc dziewięćset trzydzieści dziewięć preludium grozy i cierpień
  5. Pewien ksiądz, który napisał nie przyszedłem pana nawracać, został uznany za jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich poetów. To co najbardziej przebija z jego poezji, to ogromna pokora, której zdecydowanie brakuje mi w powyższym tekście. Myślę, że nie tylko dlatego, że był księdzem wolno było mu tak napisać. Wydaje mi się, że próby nawracania osób, które zdecydowanie tego nie chcą, są skazane z góry na niepowodzenie. Mówiąc szczerze, to jeśli jest ktokolwiek, kogo nawracać chciałbym, to jestem ja sam. Dlaczego nie znajomi ateiści, wyznawcy innych religii lub innych odłamów chrześcijaństwa, "sataniści" lub zwyczajnie pogubieni? Powodów jest bardzo wiele. Pozdrawiam
  6. Myślę, że zmieniła się taktyka. Jak bardzo, tego możemy się tylko domyślać. Topienie mózgów jest wieloaspektowe. Również pozdrawiam.
  7. skończyła się walka na mięśnie armatnie nie liczą się łuski w niespokojnych głowach jak dawniej rozgrzane dziś topią się mózgi
  8. parzyczułki sum przyczółki u pszczół e-człek jak ma rogi w narożniku przyjaciółki myją razem cztery nogi mięta parzy się w przysiółku czuła żarem para bucha żal się żarzy w pustym brzuchu co innego szuka brzucha jak bogaty świat ogląda a jakowa nieuboga samowarzy się po kątach parzyczułki ślumok schował
  9. Mam jakoś tak bardzo podobnie. Zresztą od pewnego czasu zdarza mi się powiedzieć, że mój świat umarł. Po prostu już go nie ma. Zostały tylko wspomnienia. Pozdrawiam
  10. parzyczułki jak przyczółki u pszczółeczek jak ma rogi w narożniku przyjaciółki razem myją cztery nogi mięta parzy się w przysiółku czuła żarem para bucha żal się żarzy w czyimś brzuchu do innego wziera brzucha jak bogaty w doświadczenia a jakowa nieuboga parzyczułki ślumak schował samowarzyć chce się w kątach I tyle :)
  11. Ażeby żądz moc móc wzmóc rząd przyrząd przyrządza raz któryś pod rząd narządem rzęzi żąda i rządzi w urzędzie nie rząd nierząd Pozdrawiam ;)
  12. Cóż za pobudka! :))))) Pozdrawiam.
  13. Łał! Niezły "łup"! Jako dzieci zbieraliśmy butelki w naszym lesie, ale robiliśmy nie z troski o środowisko, ale ze względów ekonomicznych :). Serdecznie pozdrawiam.
  14. Cieszę się ?. Dzięki. Również pozdrawiam. Dziękuję. Proszę. Smacznego :) Dziękuję i również pozdrawiam :)
  15. Dzięki :) Również :) To pójdę dalej na piechotę :). Nie ścigam się z nikim. Dzięki, że wpadłeś. Również :)
  16. Dobre, ale jednak tytuł powinien być Ciuciek, a nie Ciućek, moim zdaniem. Pozdrawiam :).
  17. w leśnych ostępach majaczy życie co się odradza z wszelkich katastrof więc w nim się nurzam po samą szyję nim wydeptane ścieżki się zatrą że głowa w chmurach? pod pachą noszę jak piłkę którą kopać by chciano często upada w przyziemną rosę lecz czasem leci w niebo jak balon bagna omijam zwykle z daleka choć wciągające są nadzwyczajnie to jasno sprawę ujął poeta trudno o czystość gdy tkwi się w szambie słowo niech leci i niech powraca w chaszczy bałagan i w miast porządek chciałem powiedzieć to żadna praca chciałem napisać nie wiem czy zdążę dobrze mądrze że
  18. P.S.: No i miałem niezłą zabawę czytając niektóre komentarze :))) Pozdrowienia od Słonia dla Wszystkich... a Motylkowskich ściskam w szczególności :))))))))))))
  19. Myślałem, że mam jakąś ciapkę na ekranie, ale nie, to i jest jakieś nienasze ;) :))) Pozdrawiam :)
  20. @Gosława, @iwonaroma, @beta_b, @corival, @Natuskaa, @ais, @Gathas, @huzarc DZIĘKI :)
  21. Dzięki. Nigdy bym na to nie wpadł.
  22. Jaka to gwara? Pozdrawiam.
  23. "Cokolwiek napiszesz, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że to do niczego, znajdą się tacy, którzy uznają to za takie sobie, ale i tacy, co to powiedzą, że to jest genialnie."
  24. Super rada*. Najlepiej, to się w ogóle niczym nie przejmować i klepać babki z piasku. *ironia/sarkazm, żeby nie było niejasności.
  25. Szczególnie intrygujący jest pierwszy wers :). Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...