To zależy gdzie się nos przyłoży. I chyba też od jakiejś wrażliwości... tego nosa na zapachy. Mi pachnie np. niczym... maciejka o zmierzchu ;).
Pozdro :)
Prosto, bez wyszukanych fajerwerków, ale myślę, że i takich wierszy nam trzeba... na tym forum. Pogodnych i w pewnym sensie przepełnionych dziedziną naiwnością, ale szczerych i otwierających okno na prawdziwe dobro i nadzieję, że Ono ciągle żyje w tym pokręconym świecie.
Pozdrawiam serdecznie.
Okey, nie chcę się wdawać w dyskusję, bo nad tym tekstem można by deliberować wiele, ale napiszę tylko, że zgodnie z tym, w co ja wierzę, to nikt nie jest odrzucony. "Odrzucamy" się sami.
Pozdrawiam
Oskarżony wstać!
Wysoki Sądzie,
nie w stanie.
Niech więc wisi.
Ja, sąd niezawisły
skazuję...
Że co?
Wyciekły mi ma...
mi ma.. ile?
Tyko krowa nie zmienia...
Nietoperz niewinny!
Czasami warto. Ja po prostu przeglądałem stare pliki, kiedy znalazłem ten tekst. Nie wiem dlaczego nigdy go nie upubliczniłem. Może dlatego, że wydawał mi się niedokończony... dwa ostatnie trójwersy dopisałem wczoraj, żeby go jakoś zamknąć.
Również pozdrawiam :)
Moim zdaniem niekoniecznie. Można czuć się samotnym w tłumie i opuszczonym w najbardziej intymnych okolicznościach.
Mnie bardziej zastanawia unosząca się rosa... wydaje mi się, że ona raczej opada... Ale czepiał się nie będę ;)
Pozdrawiam
Mówiąc szczerze, ten tytuł zdecydowanie nie służy temu wierszowi. XXX, to nie tylko łacińskie 30, ale ma również bardzo frywolne znaczenie. Jeśli jest problem z zadytułowaniem wiersza, to nie lepiej już postawić tam *** (trzy gwiazdki)? Tak się zazwyczaj praktykuje.
Pozdrawiam