Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Kingo, absolutnie nie proszę o tłumaczenie mi wierszy prozą - nie o to chodzi. Chodzi mi o to, żeby wiersz sam był zrozumiały. (A nie łopatologiczny! - to nie jest równoznaczne!). Co do ptaków, są one oddzielone od ramion przecinkiem, a nie kropką, podobnie jak dalej gniazda - wszystkio jest w jednym zdaniu, "w ramionach" między przecinkami jest wtrąceniem w tok zdania, że Peelka obserwuje ptaki, które lepią gniazda. Zdanie się kończy na cichych dniach, a następne jest zastanawianiem się, czy to noc. Dokładnie tak jest napisane, taka jest logika tych dwóch zdań. Dalej jest korona tej nocy - co to takiego? W dodatku mógł ją zdmuchnąć wiatr, ogień, pył - czy ogień albo pył mogą dmuchać? Czy wiatr może zdmuchnąć noc? Jaki wiatr - jaką noc, jaką koronę? Co to za obraz? Nie widzę go, nie przemawia do mnie, nie umiem sobie wyobrazić korony nocy ani dmuchającego pyłu. I tak dalej. Nie gneiwaj się za szczerość. Ja też nie piszę tego złośliwie. Ogólny zamysł wiersza jest mgliście czytelny (nawet dla mnie), ale szczegóły pozostają w mroku (nie tylko dla mnie). Pozdrawiam serdecznie, Kingo.
  2. Piękny wiersz. A o jakiej wiosce? Szkoda, że nie ma przypisu. A może to metafora ludzkiego świata?
  3. Fajnie, że wpadłeś i poczytałeś, Stanisławie. Ale co oznaczają kropki w Twoim komentarzu? Lukrowana - co? I dlaczego lukrowana? Bo przecież nie ma tam nic sielankowo słodkiego...
  4. Jeśli tak twierdzisz to wypada tylko powiedzieć: Dziękuję))) i ukłonić się nisko. Udanego karnwały MM Dzięki, postaram się, żeby był udany. I vice versa! :)
  5. O to właśnie chodzi. Kingo, jasne, że wiersz to nie jest reportaż i literatura faktu, ale - jak sama napisałaś - powinien miec sens i być logiczny. Przepraszam Cię, ale nie widzę żadnej logiki ani spojenia na przykład w tym fragmencie: "obserwuję nieraz ptaki, w ramionach, lepią gniazda pod banderą cichych dni. jeszcze nie wiem, czy to noc." Ptaki w ramionach? Z niczym mi się to nie kojarzy, nie widzę tu żadnego obrazu ani logicznego znaczenia. Dalej są ciche dni, a Peel(ka) nie wie jeszcze, czy to noc? Znowu nie ma to dla mnie logicznego połączenia ani sensu. Przepraszam, ale w całym wierszu są takie właśnie "obrazy", których nie można sobie wyobrazić, bo są po prostu niespójne. Nie gniewaj się. Wiersz może i powinien mówić metaforą, obrazem, nie bezpośrednim nazywaniem rzeczywistości, bo nie mówi o zewnętrznej rzeczywistości - ale musi mówić logicznie i spójnie. Jak każdy komunikat. A nawet znacznie bardziej jasno, bo mówi o sprawach trudniejszych i głębszych niż inne komunikaty. Pozdrawiam serdecznie, jak zwykle. :)
  6. I tak słowo ciałem się stało, ale znów ciemności pokryły ziemię całunem niewiedzy i niewiary (która jest zresztą dużo ciekawsza niż mocna wiara i złudzenie wiedzy o wszystkim - ale to już mój przypis). :) Ładnie napisane, chociaż bardzo skomplikowane, jak to ostatnio u Ciebie, Kingo. Nie, nie wszystkie słowa są jasne i powiązane spójnie z całością - nie dla mnie. No cóż, taki Twój styl. :) Może zresztą nie we wszystkich Twoich słowach należy doszukiwać się sensu i logiki? Może Ciebie trzeba czytać inaczej? Może niektóre słowa i obrazy są tylko i wyłącznie dla wytworzenia odpowiedniego nastroju?
  7. szczerze żałuję , jeśli ktokolwiek podskórnie utożsamia się z treścią ... Ale cieszę , że podoba :-) Pozdrawiam , C :)) Nie utożsamiam się z treścią. Znam mnóstwo ludzi, którzy zabijają uczucia ze strachu przed ich potencjalnym zranieniem. Rzeczywiście jest to okropnie smutne.
  8. Kiedy mnie się naprawdę podoba. Ja lubię Twoje wiersze. Masz swój zdecydowany styl.
  9. Nic dziwnego, w końcu jestem Polką i piszę jak Polacy, a więc z nutkami wszystkich Wielkich Mistrzów Rymu. Jak my wszyscy, którzy rymujemy. :) A czy podoba Ci się wiersz? Jeśli nie, to dlaczego? :)
  10. Strasznie się cieszę, Żaczko, że odnajdujesz siebie w wierszu. Znaczy, że jest prawdziwy. :) Tak, kiedyś już rozmawiałyśmy tutaj o tym, że po pięćdziesiątce zaczyna się inaczej patrzeć na życie i dużo więcej w nim dostrzegać, dużo więcej cenić i brać z niego. I Ty nie przestawaj kwitnąć, Kochana! Buziaki! :)
  11. Baaardzo dziękuję, Astronomko! Ale się cieszę, że tak Ci się podoba! :) Serdeczności.
  12. Dziękuję serdecznie za propsy i za skojarzenie mnie z Oxyvią - to najbardziej chyba sympatyczne porównanie. ;-)))
  13. Ja też mam wielotomowego Gałczyńskiego i tez go uwielbiam, to mój ulubiony poeta, zdecydowanie. Odpozdrawiam tradycyjnie. :)
  14. Dziękuję serdecznie za pochwałę i porównanie z dziełem takiego Mistrza jak Leśmian (zreszą Gałczyński dla mnie nie jest gorszy). Wielu ludzi kojarzy moje wiersze z Leśmianem, chociaz ja nie staram sie og naśladować. Po prostu widocznie mam podobną do niego konstrukcję mózgu. To miła świadomość. :) Serdeczności.
  15. Kaliope, jak miło, że wpadłaś tutaj pierwsza! :) Dziękuję za wszelkie pochwały. Gałczyński? Nie wiem. Przepadam za nim, ale wydaje mi się, że mam inny styl... Może tutaj akurat bardziej Osiecka byłaby?... Nieważne, nie ma to znaczenia. Dziękuję raz jeszcze i buziaki serdeczne. :)
  16. Cyklopie, to bardzo smutny, wręcz depresyjny wiersz!... Życzę radości z powodu używania nowego sprzętu grzewczego! (Przez Peela, oczywiście). Serdeczeństwa!
  17. (wiadomo, Komu dedykowane) Szłam do Ciebie przez zimny świat, przeszukałam pustyni szmat, wędrowałam przez ciemne wyboje, lęki, męki, co dzień niepokoje, po depresji pięćdziesiąt lat. Szedłeś do mnie dalekie dni, przeszukałeś tysięczne sny, wędrowałeś przez chłodne pokoje, życie swoje, a jakby nieswoje, po złudzeniach przez wieczne nic. Znaleźliśmy się jeden raz popołudniem, gdy spada czas, więc gdybyśmy zepsuli to sami, stalibyśmy się idiotami i nikt nie uratowałby nas. Więc wybaczaj mi chwile złe, pozwól sobie wybaczać też. Miłość czasem przejawia się w gniewie, nie odpychaj jej wtedy od siebie, nie zapomnij, że ona tam jest. 29.10.2012
  18. Bardzo mi się podoba. Czuję tę treść. Zabicie uczuć, przegapienie szansy na coś wielkiego, stłumienie pragnień jak zamknięcie ptaków w klatkach... Bardzo dobre.
  19. Bardzo ładna ballada o zimie. Tylko... Co to za miłość, co tylko mrozi, a gdy odtaje, to już jej nie ma, bo tylko w śniegu swą panią wozi, a pana nosi, gdy w bieli ziemia? Pozdrawiam serdecznie.
  20. Świetna piosenka biesiadna! Doskonała stylizacja! Tutaj też widać, że karnawał! Jak u Henryka Jakowca i u Emanuela Wójcika. No, coraz więcej orgowiczów się bawi! ;-)))
  21. Ja gustuję w zimnym piwku, nie pogardzę tez szampanem, lubię sączyć łyk po łyczku przez noc całą aż po ranek, lubię siorbać te bąbelki, nie ukrywam i nie ściemniam, lubię łyknąć do kołderki, gdy nic weselszego nie mam, lecz nie lubię gorzałeczki ani innych mocnych trunków, mnie wystarczy piwa... beczka na zalanie mych frasunków. ;) Najlepszego, Henryku! :)
  22. Stasiu, pierwsza część wiersza ma dla mnie wyraz lęku samotnej kobiety w pustym domu wśród pustego ogrodu nocą. Druga część to jakby wyrzuty robione komuś, kto jest przyczyną tego lęku, ale jej nie rozumiem. Bardzo podoba mi się ten fragment: "noc stroszy upierzenie między konarami cisza przeczesuje strzępy słów rozpanoszyły się na dwa pokoje i ciemny korytarz kuchnia miejscem azylu zagubionej wróżki" Dla mnie brakuje zrozumiałej pointy - przyczyny lęku. Serdeczności noworoczne, Kochana! :)
  23. niestety, to może być cokolwiek, na zasadzie kropli przepełniającej naczynie. przymrużenie oka w stosunku do siebie, często może być jedynym ratunkiem przed ucieczką w ostateczność :). wszelkiej pomyślności w nowym roku :) Dziękuję i wzajemnie, Sylwestrze. :)
  24. Zbyszku, jesteś bardzo miły. Dziękuję. :) Szczerze mówiąc, nie wiem, czy jestem tu najlepszą poetką, czy po prostu ludzie lubią mnie jako osobę. Ale jedno i drugie jest bardzo miłe. Ja Tobie też życzę mnóstwa pięknych wierszy i ogromnej popularności w Nowym Roku! :)
  25. Roklinie, dziękuję za bogaty i rozwinięty komentarz, pełen ciekawych przemyśleń. I za zabranie sobie wiersza - strasznie mi miło! :))) Są tacy, którzy mogliby pomóc wszystkim naraz, przynajmniej w jednym kraju (choć są i potentaci światowi), ale nie robią tego. Jednak każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę do wspólnej poprawy świata. Jest po temu mnóstwo okazji. Byle faktycznie nie dawać pieniędzy niepewnym osobnikom i niepewnym instytucjom "charytatywnym". A co do ludzi, którzy sami uciekają na margines życia, to są na ogół osoby, które nie mają siły ani umiejętności nadążania za tym szalonym życiem i wiecznym wyścigiem, wszdobylską konkurencją, są niezaradne - tak zwani ludzie nieprzystosowani. Oni też potrzebują pomocy. Często są bardzo wrażliwi, uczuciowi, dobrzy, często mają duże zdolności artystyczne - ich nieprzystosowanie nie oznacza braku wartości dla innych. A piosenki posłucham wieczorem, bo teraz nie mam dostępu do głośników. :) Dziękuję. Ja też ciepło pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...