Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Janusz, cieszę się, że rozumiesz moje odczucia wyrażone w wierszu. Czekam więc niecierpliwie na dalsze rozwinięcie tematu. Ja także Ci życzę radosnych Świąt w gronie ludzi, którzy Cię kochają i dla których jesteś ważny. A także powodzenia we wszystkim w Nowym Roku.
  2. Dziękuję, Sylwestrze, ja Tobie również. Zresztą wszystkim życzę dobrze, chociaż wiem, że nie każdemu się to spełni - także o tym jest mój wiersz.
  3. No to bardzo się cieszę, że trafiłam do kogoś, kto podobnie odczuwa. I czekam z niecierpliwością na Twoją refleksję, Emanuelu. :)
  4. Oczywiście, Karolu. Ja też życzę wszystkim jak najwięcej wesołości i radości w Święta. Chodzi mi tylko o to, że nasza "cudowna" Europa wcale nie jest taka świetna, jak się niektórym wydaje i jak niektórzy próbują nam i sobie wmówić. A także o to, żeby sytość i własne szczęście nie zamulało nam sumienia i trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość, dostrzegania i rozumienia tego, co złe, i prób przeciwdziałania temu, na ile to tylko możliwe. Władze naszej Europy zdaje się w większości mają te problemy w bardzo dużym poważaniu. Żul to też człowiek, Karolu, to także człowiek z uczuciami i myślami, który był kiedyś małym dzieckiem. Dlaczego stał się żulem? Przecież nie marzył o tym, nie planował tego. Dlaczego w Europie jest tak kasta: żule? I to całkiem niemała... Warto pozastanawiać się nad takimi sprawami, choćby w Święta. Pozdrawiam i życzę wesołego świętowania. :)
  5. Dlaczego aż nazbyt odważne? Czy ja gdzieś piszę nieprawdę albo narażam się komuś na cóś? Ja też jestem pies, Stanisławie. Ja też.
  6. Wesołych Świąt! Radujmy się z narodzin Zbawiciela, co świat oczyścił swym męczeństwem z ludzkich grzechów! Świętujmy więc przy pełnym stole wśród wesela! Hej, jedzmy, pijmy, wśród beztroskiej wrzawy, śmiechu! A co tam świat! Daleko gdzieś te wojny i pożogi, w dalekich stronach umierają z głodu dzieci, nie widać stąd tych dziwnych miejsc, gdzie nie ma wody. Wesołych Świąt! Tu niech się święci, gwiazda świeci! Wigilia dziś! Niech żaden pies nie mówi ludzkim głosem, bo nam opowie na łańcuchu o swych ludziach, bo nam zawyje o północy nad złym losem, jak pośród szmat bezdomny dziad w zmurszałej budzie. Wesołych Świąt! Ryknijmy więc nieludzkim, zgodnym chórem, tak, by zagłuszyć trudne myśli w noc magiczną! Gdzieś sąsiad szczeka i świergocze z ciotką wujek; już blisko północ. Na pasterkę chodźmy licznie! Nie widać nic, ciemności w krąg przykryły całą Ziemię. Ten stary pijak dziś przemówił ludzkim głosem! Bo nikt mu nie dał na gorzałkę. W mrozie drzemie... Wesołych Świąt! I nie myśl już nad jego losem! Nie wiemy, skąd się biorą w krąg bezdomni i nędzarze, bezpańskich dzieci, zwierząt, starców wielkie mrowie, nie chcemy poznać ich historii ani twarzy. Wesołych Świąt! Wesołych Świąt! I nasze zdrowie!
  7. Wiesz co? Jestem kobietą, więc nie wypada mi mówić o tym tak otwarcie jak Tobie - jak mężczyznom w ogóle. Ale i tak mówię: znam takie uczucia. I czasami bywa mi tak ordynarnie dobrze, ach, tak ordynarnie... I uważam, że czasami to także jest potrzebne. :) Serdeczności, Cezary! Najlepszego w Nowym Roku! :) Oxy.
  8. O, bardzo ładna, sentymentalna kolęda! Jak to u Ciebie, Bolku. :)
  9. Znam zaklęcie, które sprawia iż życzenia do nas słane przeistoczą się w realia i zostaną wykonane w stu procentach, nawet w dwustu bo w zaklęciu taka siła niczym wiara, która przecież nawet góry przenosiła. Pozdrawiamy serdecznie i świątecznie Tereska i Henryk Serdeczności na cały rok dla Was Obojga, Henryku! I pisz tak dalej! I niech nigdy nie zabraknie Ci dobrego humoru orz pogody ducha!
  10. Bolku, nawet nie wiesz, jak bardzo cieszy mnie Twoja interpretacja wiersza! Jak strasznie cieszy mnie to, że rozumiesz, iż to nie jest jakaś tam wydumana utopia, tylko chodzi o to, w jaki sposób musimy kochać, żeby w ogóle móc kochać - żeby to było trwałe i prawdziwe. Serdeczności, Wielki Poeto Uczuć! (Rzadko spotyka się takich ludzi).
  11. Dziękuję bardzo, Janusz, i ja Ci życzę cudownych, magicznych Świąt oraz wszelkiego szczęścia i dobrodziejstwa w Nowym 2013 Roku! mnóstwo ciepła i gorąca gwiazdek z nieba oraz słońca i miłości - tej bez końca uczuć słodkich jak cukierki myśli jasnych jak iskierki czynów złotych w ten czas wielki pod choinkę na choinkę i na cały rok
  12. Dziękuję, Henryku! Piękne życzenia, naprawdę! Cóż, odpowiem tym samym wierszowanym życzeniem, co na "Życzenie" Nowej, bo nie mam tak wielkiej i niewyczerpanej weny jak Ty: mnóstwo ciepła i gorąca gwiazdek z nieba oraz słońca i miłości - tej bez końca uczuć słodkich jak cukierki myśli jasnych jak iskierki czynów złotych w ten czas wielki pod choinkę na choinkę i na cały rok
  13. Jasiu, nie złość się. Tak odczuwamy ten wiersz i trudno, coś widocznie na to wpłynęło - cos w treści wiersza, bo jednak nie każdy wiersz robi na nas akurat takie wrażenie. Sytuacja liryczna w wierszu to rozmowa partnerów łóżkowych, o czym mówi drugi i trzeci wers - trudno je potraktować jako informację o tym, że to rozmawiają dwie uperfumowane szympansice o zapachach wspólnego łóżka. Nie ma też tu nic, co by wskażywało, że partnerkami łóżkowymi są dwie kobiety. Jesteś mężczyzną, a i charakter tekstu jest raczej męski - stąd wniosek, że jest to rozmowa mężczyzny z kobietą. A te wersy: "i jeszcze to zakłopotanie gdy mówię o fizyce kwantowej nie musisz nawijać włosów na palce to proste" - wyrażają oczywiste lekceważenie i drwinki z niewiedzy rozmówczyni na temat fizyki kwantowej, podczas gdy ona rzeczywiście nie musi się znać na tym i niczegio jej to nie ujmuje. Jeszcze jest to określenie: "zawsze jesteś na opak", a także cała ostatnia strofa, której końcowy wers jest ukoronowaniem - w tym całym kontekście jest to najbardziej obraźliwy wers w wierszu i trudno go inaczej odczytywać. Nie irytuj się więc, Jasiu, bo nie masz o co - nasze odczucia nie są bezpodstawne, mają swoje powody. No i nie zmienią sie z powodu Twojej irytacji czy drwiny. Pozdrawiam i życzę jak najwięcej radości dawania kwiatów. :)
  14. Lilko, dziękuję bardzo i ja Tobie życzę również spokojnych, ciepłych i rodzinnych Świąt! Uściski!
  15. Ostatni wers jest najbardziej obraźliwy dla kobiet. Ale może jestem tylko nienowoczesna?...
  16. W zupełności się z Tobą zgadzam we wszystkim, co napisałeś. Jestem przerażona tym, co się teraz dzieje i wiem, że ogłupianie narodu nie jest kwestia przypadku. Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt, mimo wszystko - bądźmy optymistami!
  17. Jejku Oksywio! Taki komplement jeszcze mi sie nie zdarzył. Szczerze mówiąc wiersz powstał szybko i spontanicznie. Ale wydawało mi sie ,ze jest za bardzo słodki, troche jak landrynka. Ale skoro Ciebie wzruszył to może nie jest z nim tak źle... Pozdrowienia bardzo ciepłe i podziękowania za komentarz również Lilka Nie jest landrynkowy. Jest piękny.
  18. Joasiu, ja również! Wielu z nas sądzę, miało jeśli nie osobiście, to z obserwacji lub zasłyszenia do czynienia z podobnymi przypadkami. Tylko czasem ich powody są różne, choć równie smutne wyniki i życie. Bywa, że odkłada się uczucie na bliżej nieokreslone "później". Niestety, wiemy to co jest, co się zdarzyło; nie wiemy co by było - gdyby. Dziękuję, życzę spokojnych, radosnych Świąt! Z uściskami - Iza I ja też życzę Ci ciepłych, rodzinnych Świąt! Całuję!
  19. Izo, przepiękny wiersz o zmarnotrawieniu miłości (tak go odbieram). Strasznie mi się podoba. Ilu ludzi zbyt późno dojrzewa do kochania! Niestety coraz więcej. Nikomu tego nie życzę.
  20. Bardzo ładny wiersz o samotności, o tym, że miłośc - to najpięlniejszy i najbardziej potrzebny prezent, jaki można dać komuś na Gwiazdkę (i nie tylko).
  21. Przepiękny wiersz! Wzruszył mnie do łez! Szczególnie, że ja też miałam wspaniałego, ukochanedo Dziadka, który niejedno potrafił i miał niezwykłą osobowość... No poryczałam się przez Twój wiersz, Lilko! :(((
  22. mnóstwo ciepła i gorąca gwiazdek z nieba oraz słońca i miłości - tej bez końca uczuć słodkich jak cukierki myśli jasnych jak iskierki czynów złotych w ten czas wielki pod choinkę na choinkę i na cały rok
  23. Kingo, baaardzo dziękuję za wszystkoe miłe słowa, za rozumienie wiersza i za jego rpzeżycie, i za pochwałę warsztatu. Strasznie się cieszę, że podoba Ci się moje pisanie. :))) Wiersz napisałam znając już Andrzeja (jak wiesz, bo początek wiersza powstał wiosną w rozmowie z Tobą pod jego chyba wierszem, albo pod moim dla niego - nie pamiętam). Ale takiej miłości uczyłam się od dawna, a nawet przez całe życie. Teraz wiem, że dla niego. :) Ale mogłam napisać ten wiersz wcześniej, nie znając jeszcze Andrzeja. Treść wynika z moich wielu przemyśleń, lektur, doświadczeń, obserwacji... I oczywiście uczuć. Ale nie ma to specjalnego znaczenia. Ja też Wam obojgu (Tobie i Michałowi) życzę wszystkiego, co w życiu najlepsze. :)
  24. Miła Oksywio Troszkę polemicznie, wybacz ,ze już nie o Twoim wierszu, tylko o komentarzu samym, dotyczącym uczuć i kraju. Pozwolisz, że jednak sie nie zgodzę, to wielkie upraszczanie sprawy. Przypisanie emocjonalności do danej nacji. Gdyby chodziło o np. o temperament to owszem. Ale twierdzenie, że w Polsce ludzie nie znają się na psychologii rodziny czy inteligencji emocjonalnej jest ...uogólnieniem. Są dobre rodziny angielskie sa i patologiczne. Są rodzice wychowujący fatalnie swoje dzieci zarówno w Polsce jak i np. we Francji. Pewnie, że jeśli chodzi o wychowanie seksualne to niebo, a ziemia. ale większośc rzeczy i cech nabywa sie właśnie w rodzinie, a te bywają różne w różnych tez szerokościach geograficznych. Uściski ciepłe Lilka Rozmawiamy właśnie o wychowaniu seksualnym (między innymi), czyli o miłości między kobieta a mężczyzną - sama napisałaś, że to niebo i ziemia (tzn. inne karaje auropejskie i my, jak rozumiem). Jasne, że wszędzie zdarzają się dobre i złe rodziny. Ale w niektórych krajach więcej jest tych złych tradycji, a w innych - więcej tych dobrych. W jednych krajach mniej się czyta i trenuje inteligencji emocjonalnej, asertywności, tolerancji, umiejętności rozwiązywania konfliktów z poszanowaniem potrzeb własnych i rozmówców - a w innych krajach trenuje się to już od przedszkola, i to obowiązkowo. Dobrze, że możemy ciekawie podyskutować. Dziękuję Ci za miłą, interesującą rozmowę. :) Uściski, Lilu.
  25. Kiedy mój wiersz nie mówi o żadnej idylli. Rzeczywiście można się różnić siłą miłości, ale sądzę, że tutaj raczej różnimy się pojęciami, a nie siłą uczuć. Ja moich bliskich kocham całą sobą, całą osobowością, ale to nie znaczy, że nie mam życia dola siebie i że żyję tylko ich życiem (choć wiem, że są takie kobiety i że to często obraca się przeciwko nim, niestety). Ma swoje JA, nawet może czasem zbyt silne, i mam swoje życie: pasje, zachwyty, dążenia, marzenia, własne drogi. Jednak kocham całą miłością, jaką mam w sobie - nie zostawiam sobie nic w zapasie, nie trzeba, bo miłość się nie wyczerpuje - nie jest materialna. Myślę, że podobnie podchodzimy do tego. :) Natomiast nie jest prawdą, że uczucia nie są zależne od kraju. Są. Kochania i życia w rodzinie ludzie się uczą, nie rodzą się z tymi umiejętnościami. Istnieje coś takiego jak inteligencja emocjonalna i wykształcenie seksualne, nie mówiąc już o psychologii rodziny. W Polsce ludzie raczej nie znają się na tym, nie jest to powszechne, a tradycje wychowawcze są z reguły chore, dlatego wielu ludzi - słysząc, jakie cechy są niezbędne, aby stworzyć rodzinę - mówi: "to idealizacja, coś takiego nie istnieje". W takim razie nie istnieje dla nich miłość i udana rodzina. I tak jest rzeczywiście, niestety. Serdeczności, Lilko. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...