-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Aniu, dziękuję Ci za zgłębienie mojego wiersza i za Twój piękny wiersz o podobnie magicznym miejscu. Czary istnieją, świat potrafi być prawdziwą baśnią. :) Pozdrawiam ciepło.
-
Aniu, dziękuję ślicznie za miły komentarz. :) Słowo "otwarliśmy" jest wyrazem nieużywanym we współczesnej polszczyźnie, ale zgodnym ze współczesną gramatyką i słowotwórstwem. :) Wydaje mi się, że jest to archaizm spotykany jeszcze u Mickiewicza. Ale głowy nie dam. Musiałabym poszperać. W każdym razie słowo jest mi znane i nie ja je wymyśliłam. Pozdrówka. :)
-
Dziękuję Ci, Samm, bardzo cieszy mnie Twój miły komentarz. :) A... przepraszam, co znaczą literki "D.d." przed moim pseudonimem?
-
Deo, dziękuję Ci bardzo za miły i trafny komentarz. Tak, pointa wyraża ulotność tego, co piękne i co kochamy. Chociaż wcześniej nie pomyślałam o tym. Ale tak właśnie jest. O, i tutaj mamy przykład tego, że każdy Czytelnik w wierszu może znaleźć coś innego i nieco inaczej go zinterpretować - ale pod warunkiem, że zgodnie ze słowami wiersza. :) Serdeczności.
-
Pewnie, że nie ma co wybrzydzać. Ja bym nigdy nie oddała śnieżnych zim za żadne upały świata, nawet te pięćdziesięciostopniowe. :) W ogóle dla mnie nasz klimat jest najlepszy i nie chciałabym żyć w innym. Serio, nie z powodu szowinizmu klimatycznego. ;))) Naprawdę. Nie jest ani za zimno, ani za gorąco (chyba że i za zimno, i za gorąco, ale tylko odrobinę w porównaniu z innymi krajami), mamy urozmaicenie - nie tylko lato, jak w Afryce, i nie tylko zimę, jak na Antarktydzie czy w Laponii - mamy tu wszystkiego po trochu, w umiarkowanych rozmiarach i czasie. :) I wszystko jest bujne i piękne.
- 22 odpowiedzi
-
- alicja wysocka
- wiersze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przede wszystkim - nie "pani", bo nie jestem żadną dziedziczką, a tu na forum wszyscy jesteśmy kolegami i koleżankami ze wspólną pasją pisania i czytania wierszy. :) Co do Twojego komentarza: to zależy, jak rozumieć słowo "miłość". Dla mnie jest to dobre słowo. Miłość oznacza zespół uczuć i zachowań, które dają kochanej osobie poczucie bycia potrzebną, poczucie bezpieczeństwa, szacunku dla siebie, dla swoich potrzeb, oparcia we wszystkim, co robi i co jej się przytrafia, poczucie akceptacji swojej osoby, docenienia jej wartości itd., itp. Nie może być to złe, nie można zbyt bardzo kogoś tolerować, zbyt mocno akceptować, zbyt silnie szanować itd. Można zbyt bardzo narzucać się komuś, zbyt silnie potrzebować dowodów jego miłości, gestów pożądania, uwielbienia czy podziwu, można kogoś więzić zazdrością o cały świat, szantażem emocjonalnym, kontrolowaniem na każdym kroku itp. Ale to nie jest miłość, bo to nie daje drugiej osobie nic z tych rzeczy, o których pisałam powyżej - przeciwnie: budzi strach, poczucie ubezwłasnowolnienia. Nie jest miłością traktowanie innej osoby jak swojej własności. Jeśli takie zachowania towarzyszą miłości, to jest to chore uczucie, zwyrodniałe i zaborcze. Ja tego w ogóle nie nazywam miłością. Dlatego według mnie nie można za bardzo kochać, natomiast można "kochać" w sposób chory, pokręcony. I to - owszem - jest groźne zjawisko, tego należy się wystrzegać.
-
Gdy łzy dokuczają
Oxyvia odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Waldemarze, przyłączam się do dyskusji, skoro napisałeś, że chcesz zobaczyć, co inni powiedzą na owe "gdy". Moim zdaniem to słowo jest potrzebne, jego brak zmieniłby nieco znaczenie poszczególnych fraz i całego wiersza. Adresatem wiersza bez słowa "gdy" byłby wyłącznie ktoś, komu ma przytrafić się to wszystko, co w wierszu, mającemu w ten sposób wymowę złej wróżby lub groźby: los zasadzi ci kopa a twoje gwiazdy zbledną o cień się potkniesz zaczniesz gubić drogę łzy będą dokuczać podaj swoją dłoń temu co pokaże ci to co niby słabo ale jeszcze się tli i nawet gdy trudno jest (tu "gdy" jest wręcz niezbędne) do ciebie się uśmiecha lekarstwem na wszystko co nie wychodzi dziś Wiersz z "gdy" podoba mi się - mówi o tym, że nikt nie jest sam na świecie i zawsze można znaleźć przyjazną, pomocną dłoń. Tak go odczytuję. -
NIE ZAMYKAJ SIĘ (eksperyment trochę nie w moim stylu)
Oxyvia odpowiedział(a) na AnDante utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładnie napisane, melodyjnie, regularnie, niekonwencjonalna budowa, powtórzenie przesłania po każdej strofie w refrenie. A z przesłaniem zgadzam się w całej pełni. Jeśli ktoś zamyka się na przeżywanie "złych" uczuć i wypiera je w nieświadomość, to szybko zaczynają nim rządzić, niewidoczne dla świadomości i dlatego niekontrolowane, i wyłażą na światło dzienne, rozładowując się w postaci nagłych wybuchów złości, żalu, wściekłości, nienawiści - bez wyraźnego powodu... Nieodreagowane, dawne, "złe" uczucia zamiatane pod poduszkę i tłumione, groźne i wracające w koszmarach. Trzeba ból doboleć do końca, jak pisałam w jednym z moich wierszy: Odcienie nieuchronności trzeba ból doboleć do końca rozpacz rozpatrzyć gruntownie na wskroś gęsto wezbraną głębię parzącą wyłzawić do cna i wysięczyć złość nie udawać, że nie ropieje i nie rośnie we wnętrzu jak wrzód bo gdy pęknie i krwią zaleje nie ocali cię żaden cud Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię, wklejając tutaj fragment swojego wiersza? Lubię rozmawiać wierszami, nie tylko swoimi, kiedy one korespondują ze sobą. Pozdrawiam i życzę udanego dnia. :) -
Bardzo ładny, nostalgiczny wiersz, wyraziste obrazowanie. Bardzo mi się podoba. PS. A zima tez jest przepiękna, i wcale nie tylko przez okno. :) Najpiękniejsza jest śnieżna zima w górach. Ale nie tylko, bo i na jeziorach, i nad morzem, i w każdym lesie, i na polu, i w parku. Byle śnieżna, a przynajmniej szroniasta i szadziasta. :) Żyć nie umierać!
- 22 odpowiedzi
-
- alicja wysocka
- wiersze
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo ładna ballada jesienna, aż chciałoby się zaśpiewać przy gitarze i kominku na jakąś kołyszącą melodię.
-
O, moim zdaniem lepiej nie można tego ująć!
-
Dziękuję, Waldemarze, cieszę się bardzo, że Ci się tu podoba. :) Tak, cudownie jest mieć taki mały domeczek pod samym lasem nad jeziorem pod rozłożystymi świerkami i rozgwieżdżonym niebem nocą. Czuję się tam dosłownie, jakbym zamieszkała w bajce. Ja też Ci życzę słoneczka i radości. :)
-
Bardzo mi się podoba. Metaforyczny, wyrazisty, nieco turpistyczny obraz lęków, jakimi przejawia się perfekcjonizm. Jest taka piosenka Andrzeja Waligórskiego - przypomniała mi się, bo o tym samym, chociaż w całkiem inny sposób: LUDZIE DBAJĄ O SIEBIE Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale, zażywają mikstury, wybierają się w góry, by oddychać pełnymi płucami, zabijają kurczaki, przyrządzają przysmaki i wzmacniają swój wątły organizm. Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale. A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają: góry, góry, mikstury et cetera. Lecz rzecz dziwna, tym nie mniej (choć to nie brzmi przyjemnie) coraz gdzieś jakiś człowiek umiera. Inni wzrokiem go mierzą, patrzą, ale nie wierzą, czasem któryś z nich westchnie: "O rany!" Szepcą do siebie w sieniach: "Józek, popatrz na Henia - choć nieboszczyk, a jaki zadbany!" Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale. A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają, góry, góry, mikstury et cetera, lecz rzecz dziwna, tym niemniej (choć to nie brzmi przyjemnie) coraz gdzieś jakiś człowiek umiera. A potem, po pogrzebie znów jest słońce na niebie, ten sam cykl widać znów w świetle słońca: Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, Ludzie dbają o siebie do końca. Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, Ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale.
-
Właśnie o tym jest wiersz. :)
-
Bardzo dziękuję, Beta. Ogromnie się cieszę, bo ten wiersz jest dla mnie o tyle ważny, że mówi o ważnym dla mnie miejscu na Ziemi. :)
-
Dokładnie, chuchać i dmuchać jak na najdelikatniejszy kwiatuszek w ogrodzie. :) Dzięki za wpis i poczytanie, Alicjo.
-
Bazyli, dlaczego za parę lat? A co Ci przeszkadza rozumieć takie wiersze? Przecież są jasne i proste, bez żadnych literackich kamuflaży... Miło, że chcesz je rozumieć już teraz. :)
-
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
Dziękuję, Jacku. :) Bardzo mnie cieszy, że podoba Ci się mój wiersz o miejscu, które tak pokochałam. :)
-
Znów będziemy wracali do chatki w ogrodzie na skrzydłach tęsknoty po zimie rozmarzłej, znów pierwszy raz tej wiosny staniemy na drodze piaszczystej i wiejskiej jak wakacje dawne. Usłyszymy przeciągłe klangory nad nami, tak samo jak wtedy – te głosy nas niosły, gdy wracaliśmy razem z letnimi ptakami i kluczem ich skrzydeł otwarliśmy wiosnę. Znów wbiegniemy w ogródek tak ciepło znajomy, przejmując krzyk szczęścia powrotnych żurawi, i pierwszy raz tej wiosny otworzymy domek – to gniazdko wśród świerków na wstającej trawie. Tej wiosny – jak poprzedniej – posiejemy szczęście, żeby mogło rosnąć, piąć się i zakwitać, i znowu nie zdążymy nacieszyć się w lecie przed ostatnim z szarych, zamglonych powitań. 16.10.2017 r.
-
Beta, dobrze rozumiem żal i lęk wyrażony w Twoim wierszu. Wielu ludzi ucieka przed miłością, boi się silnych uczuć. Ileż razy doświadczyłam tego, że kiedy we mnie zaczynało się rodzić głębsze uczucie, facet znikał natychmiast (mimo że wiem, że też nie byłam mu obojętna). Nie można kochać zbyt mocno. Można kochać zaborczo, władczo, egoistycznie - ale nie za mocno. :) Jednak myślę, że nie to miałaś tutaj na myśli.
-
Bardzo fajny wiersz, trochę żartobliwy, a trochę przyprawiony żalem. Często mam podobnie: coś mi się śni - jakiś wiersz, coś tworzę we śnie - a później się budzę i nagle wszystko pryska jak bańka mydlana, i już nijak nie mogę sobie przypomnieć, co w tym śnie stworzyłam. Wiem tylko, że było piękne. :)))
-
Bardzo oryginalnie i poetycko zobrazowana prawda, że mężczyźni to też ludzie i też mają uczucia, a płacz i bezradność nie są im obce.
-
A więc dla prawnuczki! :) Och, jak ja Ci zazdraszczam! Co do drugiego akapitu Twojej odpowiedzi - zgadzam się w pełni. Ale widzę, że coraz więcej osób wraca. Może wrócą wszyscy najfajniejsi? :)
-
Spróbuję. :) Ach, ile słyszy się o tej Królowej, której dwór biega z nosem przy ziemi; mówią, że trzeba mocno ją cenić; Że jest Wszechświatem i na niej - Wszechświat; i że nikt większej władczyni nie znał; winniśmy wszyscy pochylić głowy, pokochać kornie jej świat liczbowy. Dalej nic już nie poprawiałam, jest OK.