Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Fajny erotyk. :)
  2. Nie do końca się z tym zgodzę. W każdym razie ja doceniałam moje dzieciństwo i jego nieodparte uroki już za dziecka, młodość też - w całej pełni i krasie, doceniam wiek średni - jego mądrość, szaleństwo i prawa, zaczynam doceniać starość i jej przywileje, bo ku niej się skłaniam (dopiero). Ale wiersz fajny, podoba mi się. Chociaż to powtórzenie faktycznie można zmienić na coś ciekawszego.
  3. A skąd, żadnych! Wyzbyłam się kompleksów już wiele lat emu. :))) Ja też napisałam o "przykopaniu mi" z przymrużeniem oka - zerknij na górę. :) Pozdrowieństwa!
  4. Bardzo mi się podoba Twój wiersz. Naprawdę świetny. Nie znam poprzedniej wersji, ale ta jest super. Ja nie należę do tej szkoły poezji, która mówi, że w wierszu powinno być jak najmniej czasowników i wyliczeń. Przeciwnie: lubię długie, pełne i naturalne frazy, jak też lubię wyliczanki, które czemuś służą. U Ciebie służą (sama wyjaśniłaś, czemu - nastrojowi - tak bym to ogólnie ujęła). "Milczymy ku sobie" - doskonała parafraza idiomu "mamy się ku sobie", wyrażająca tęsknotę, bycie ze sobą na odległość. A upalny dzień podkreśla jeszcze temperaturę uczuć.
  5. Ja podobnie odebrałam jak Janko. Zgadzam się z Jego uwagami. Wiersz do wyszlifowania. A jeśli chodzi o treść... Ludzkość nie zmienia się jakoś zasadniczo. Trochę tak, bo jednak np. w tej chwili prawo nie zezwala nikogo zabijać, a były czasy, że wolno było zabijać innowierców, torturować ludzi, były kary śmierci, palenia na stosie - wszystko w obliczu kościoła w dodatku. Zmieniamy się. Ale kiedy przychodzi wojna, wtedy wszystkie prawa i cała etyka walą się jak ruiny. Nagle ludzie znów stają się najbardziej okrutnymi drapieżnikami bez sumienia i uczuć. Natomiast nie wierzę, żeby przestały istnieć wojny. Mamy je zapisane w genach. Wojny natura dała po to, żeby nie nastąpiło przeludnienie, poza tym one są motorem rozwoju cywilizacji, przynajmniej technicznej. Ale nie tylko - jaka piękna literatura powstaje pod wpływem wojen! A ile w czasie wojen rodzi się wielkich miłości i nierozerwalnych przyjaźni! Bo musi być równowaga między złymi i dobrymi działaniami ludzi. Dlatego właśnie wszelkie zło jest motorem dla dobra. Bez zła dobro nie istnieje, a kiedy nadchodzi zło, rodzi się w ludziach tyle samo dobra jako reakcja na owo zło. Wojny i wszelkie konflikty są zapisane w naszych genach, dlatego też nieprawdą jest, że dzieci są niewinnymi aniołkami. Lubię dzieci, pracuję z nimi całe życie, dobrze się czuję w ich towarzystwie. Ale wiem, że dzieci też prowadzą swoje wojny, że potrafią być okrutne, potrafią zniszczyć psychicznie rówieśnika, którego nie lubią, potrafią doprowadzić do samobójstwa (bywają też zabójcami, ale to już patologia). Dzieci kłamią i wcale nie są szczere, o nie! Mają te same instynkty co dorośli i tyle samo w nich "dobra", co i "zła". Bo nie może być inaczej, bo działa tutaj niezłomne prawo równowagi.
  6. Macieju-Mariuszu, ja mojego Andrzejka-Szaroburego nazywam czule Kotem. Stąd ta dedykacja. Nie chciałam Cię wprowadzić w błąd (ani nikogo) - nie pomyślałam, że ten wiersz o samotności i o tym, że nie potrafię sobie wyobrazić życia bez mojego Kota - że można to odczytać jako wiersz poświęcony zmarłemu zwierzęciu. Zwłaszcza, że w moim wierszu jest odwrotnie: nikt nie odchodzi do nieba, natomiast mój Kot rozwiewa samotność, która jest już tylko ciężkim wspomnieniem. Ale wiem, że można bardzo przywiązać się do zwierzęcia i silnie przeżyć jego śmierć. Znam ten ból i przeżywałam go kilkakrotnie w życiu. Pozdrawiam Cię serdecznie.
  7. To nie moja metafora, to takie ludowe określenie, frazeologizm. :)))
  8. Dobry wiersz. Czy może antywiersz, bo wszelki liryzm neguje i w poincie okazuje się, że to "prosta" elektronika, żadnego tam uduchowienia. :)
  9. Nie zgadzam się z tym. Czasem wojna towarzyszy miłości, ale wcale nie musi tak być, a nawet nie powinno. Nie mniej wiersz dobrze napisany, podoba mi się.
  10. Alkohol jest dla ludzi i ja nie potępiam tego, że ktoś czasem sobie golnie, sama też za kołnierz nie wylewam. :) Ale nie utożsamiam Peelki z Autorką, dlatego piszę "Pelelka", a nie - Ty.
  11. Zazdroszczę takich snów. :)
  12. Trochę sobie zażartowałam. Sorki, nie chciałam Cię urazić. Rozumiem, że nie wiesz, jak go poprawić. Ja też często tak mam z nowymi wierszami. Teraz jestem w pracy, wieczorem w domu zastanowię się, jak i co można z tym "materiałem" zrobić. Ale jeśli mam go sama przeredagować, to napiszę go oczywiście po swojemu i wcale nie jest powiedziane, że będzie to odpowiadać Tobie. Udanej środy. :)
  13. Jest to wiersz o wyzwoleniu z ciężkiej choroby zwanej samotnością. Stąd ten ciężar. :)
  14. Dziękuję za "piękne" i "sprawnie". :))) Telenowela? W takim gatunku filmowym jest pełno intryg, zdrad, zerwań, rozwodów itp. No i ciągnie się to w nieskończoność. U mnie każdy wiersz jest skończoną całością, nie odcinkiem, Jacku, i nie nudzi i sprawach perypetii rodzinno-miłosnych. Jeśli już koniecznie chcesz mi przykopać, to takie wiersze miłosne już raczej podobne są do romansów Harlequina. ;)))
  15. A który Kot by się do tego przyznał? ;)))
  16. O tak, już ja wiem, jak to jest z tymi rozpuszczonymi Kotami! ;))) Ale co ja zrobię, że lubię Go głaskać - wierszami i nie tylko wierszami. :) Dziękuję za fajne, zabawne pochwalenie wiersza. :)))
  17. Bożenko, ja Ci dałam konkretne rady: wiersz powinien być znacznie, znacznie skrócony, a poza tym pointa powinna zaskakiwać - zakończenie nie może być widoczne i przewidywalne już od pierwszych słów. Nie powinno być przewidywalne aż do samego końca. Ale rozumiem, że Mistrz zbudował dom... to znaczy wiersz tak, jak chciał i tak ma być! I już! ;))) Pozdrawiam cieplutko.
  18. Bo ja wiem, czy najłatwiejsze?... :DDDDD
  19. Tak wynika z budowy zdania - jest to może nie błąd, ale nieporadność stylistyczna. Ja bym to przeredagowała. :)
  20. Rozumiem, że koszmar rozstania przyśnił się Peelce po kilku głębszych, i to na tyle głębszych, że zasnęła przy barze. ;) Co ta wódka panie z człowiekiem robi!... Wiersz dobrze napisany, wywołuje nastrój, zaciekawia.
  21. Fajny wiersz o pisaniu wiersza (to podobno taki gatunek literacki). ;) To hersztowie gangów chodzą dumnie na golasa? :O
  22. Dla mnie znów smutek zionie z wiersza. Ale ja lubię smutne wiersze, bo odbijają widocznie to, co najgłębiej we mnie. Tęsknotę, samotność, niespełnienie, brak Tych, którzy odeszli... Ten wiersz w moim odczuciu jest o ostatnim etapie życia. O tym, że Peel już niczego więcej się nie spodziewa. Ale to nie znaczy, że nie ma a- palą się w nim bardzo gorące tęsknoty. Do najbliższej osoby, której już nie ma? Ale jest nadzieja na spotkanie w innym wymiarze... Pięknie piszesz, Wiktorze.
  23. Oczywiście. Jak każdy utwór. Czy czegoś nie zrozumiałam? Proszę więc o wyjaśnienie...
  24. A ja lubię zimy blaski, śliskość kałuż, kryształ sopli, rześkość mrozu, chrzęsty, trzaski, śnieżne skrzenia, srebrzystości. Ładny wiersz, Bolku. Oczywiście rozumiem, że ów syberyjski mróz to żart. :) Ale nawet do naszych polskich, dawnych zim jemu jeszcze daleko. Pozdrawiam.
  25. Luule, nawet nie wiesz, jak bardzo miły jest dla mnie Twój komentarz! Dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...