Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Ha ha ha! Podoba mi się! :))) Kiedy byłam mała (kilkulatka), miałam taki sen, że nagle przede mną zza horyzontu wyłania się wolno gigantyczna, przeogromna i nieruchoma postać - Bóg; a później za nim równie ogromna i równie przerażająca postać Matki Boskiej. Zakryli sobą całe niebo. Tak to jest, kiedy straszy się dzieci Panem Bogiem i Matką Boską, którzy wszystko widzą i są wielcy, i surowo karzą za grzechy. :) Tylko masz małą literówkę: pacholę, nie pachole.
  2. Ładne, miłe zaproszenie. :)
  3. Podoba mi się wiersz, te powtórzenia - jakby nerwowo, jakby ze strachem i z bólem - to gorączkowe szukanie wyjścia z sytuacji "bez wyjścia", i ta nadzieja, że czas uleczy rany ("zmyje drugie serce" z pamięci). Bardzo fajnie napisane.
  4. Szczerze mówiąc, to i mnie nie są obce takie nastroje. ;))) Czasem. :) Odpozdrawiam.
  5. Aha, masz rację, że jest taki archaizm. Ale w takim razie pozostaje sprawa czasownika zwrotnego. W tym zdaniu Peel mówi o sobie, dlatego powinno być: zbłąkałem się. To zaburzy rytm, oczywiście, więc trzeba by poszukać innego zredagowania tej strofy. A rytm łamie się troszeczkę i w innych miejscach. Ale nie obrażaj się za to na mnie. :) Naprawdę podoba mi się Twój wiersz.
  6. Bardzo fajny wiersz! Oryginalne podejście do tematu wybaczania i "odkupienia". Satyra, ale gorzka. Dobrze przyprawiona.
  7. Bardzo ładny wiersz, pełen wiosny, zieleni, kwiatów i zapachów. Pełen też samotności, ale i zachwytu dla świata. Moje klimaty. :) Tylko tutaj chyba literówka: głaszcze pień, policzek tulę - raczej: głaszczę?
  8. Od dawna nie jestem wierząca w sensie religijnym, więc wiersz niestety nie przemawia do mnie - nie mam takich uczuć. Ale doceniam, że jest bardzo poetycko napisany - jest to prawdziwa poezja.
  9. Czarku, wiersz jest pełen nastroju, lubię wspominki, lubię wiersze o ważnych miejscach, do których się zawsze wraca, realnie i we wspomnieniach. Ale wyrównałabym rytm, bo trochę się łamie, a szkoda. Poza tym nie ma w języku polskim słowa: "zbłąkałem". Można zabłąkać się albo zabłądzić czy zbłądzić, ale nie "zbłąkać".
  10. Moja znajoma, też młoda poetka, napisała kiedyś wiersz, który zaczynał się od słów: - Przepraszam, czy pan jest poetą? - Nie, teraz zajmuję się życiem. Coś w tym jest. Aczkolwiek ja uważam, że dobra poezja - to prawdziwe życie między ludźmi i dla ludzi, a nie tylko bujanie w obłokach.
  11. Właściwie to cały czas widzimy, jak wymyśla się życie i śmierć. To się dzieje na naszych oczach. Narodziny, zgony, ewolucja, dostosowywanie się do zmiennych warunków, dążenie do doskonałości, do bycia czymś coraz lepszym, coraz bardziej rozwiniętym i skomplikowanym... To wszystko przebiega na naszych oczach w całej przyrodzie i w nas samych. Czy ktoś to wymyślił? Chyba sama Natura, którą przecież widzimy. Tylko nie do końca ją rozumiemy, nie do końca znamy. Pewnie postrzegamy zaledwie jej maleńką, zewnętrzną cząstkę. I dobrze.
  12. Jacku, tym wierszem sam się wpisujesz w grono tych mentorów, z których śmieje się "poecina przy kompie". ;) Zamiast nakazu i "jedynie słusznej" porady dałabym inną pointę. Może "nakaz" tolerancji i swobody na forum?...
  13. Ja też tak uważam. Dlaczego teraz ludzie mieliby mniej kochać? Jedni są do tego zdolni, a inni nie - tak było zawsze. Wiersz wzruszający i bardzo osobisty. Emocje ściskają za gardło.
  14. Wszelkie podobieństwo do osób, zdarzeń, a nawet miejsc (np. do ulicy Okonia w Piecach, gdzie stoi mały, śliczny domek na Mazurach), jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone. W pewnym jeziorze, w toni głęboko, mieszka z rodziną wesoły okoń. Lubi popływać, skoczyć nad falą, lubi, gdy wszyscy wokół go chwalą, kocha sensacje, strzały, pościgi, ale na filmach – tylko na niby, i polowania urządza liczne, lecz z aparatem fotograficznym. Niestety bardzo mu coś przeszkadza, szczególnie kiedy ktoś mu doradza – natychmiast twardo staje okoniem, od razu cały się przed tym broni. – Obejrzysz fajny film? – pyta żona i to już bardzo złości okonia. „Ona i córka będą na pewno oglądać jakąś historię rzewną”. – Dlaczego nie chcesz? – Bo nie! – odburknął i się odwinął, i w głębię nurknął. Po chwili słyszy strzały i pościg, wszystko, co lubi – i to go złości, więc coraz bardziej jest obrażony na tę zabawę córki i żony. Dnia następnego na domiar złego obie do ZOO idą rybnego! Na pewno po to, żeby go dobić – w świetnych humorach chichoczą obie, jeszcze pytają: – Popłyniesz z nami? – Nie! – i nurkuje w toń pod falami. A po powrocie chcą mu pokazać zdjęcia, by jeszcze go upokarzać! Odsuwa fotki z obojętnością, duszony wielką okonia złością, bo tak mu przykro, że sam jest wiecznie i że nie proszą go dość skutecznie. 4.04.2018 r.
  15. Pamięć i wspomnienia - to pleonazm, to po prostu to samo. Ale poza tym niezły wiersz, ładny - wspomnienia jak obraz na płótnie. Podoba mi sie obrazowanie i nastrój wiersza.
  16. Bardzo dziękuję za tak dobrą opinię o moim wierszu, cieszę się ogromnie. Poetami jesteśmy tu wszyscy. Ktoś, kto pisze wiersze, po prostu jest poetą. A czy dobrym, czy kiepskim - to już zależy od indywidualnych ocen Czytelników. Z uśmiechem. :)
  17. Deonix, bardzo Ci dziękuję za piękną recenzję mojego wiersza "ludowego". Ja też nie mam wykształcenia muzycznego, a o tonacji minorowej pisali tu inni Specjaliści, nie ja. :) "Odejście w błękit" jest pewnie pospolite, masz rację. Ale też wieloznaczne, dlatego mi tu pasuje. Poza tym pantum jest to forma ludowa, więc myślę, że pospolitości mają prawo tu gościć, byle nie nachalnie i nie za dużo. :) Bardzo się cieszę, że dałaś się porwać mojemu pantum, bo to jest muzyka i ma porywać - takie jego przeznaczenie. Serdeczności.
  18. Witam, Wiesławie! Mi też nieznana jest poezja malajska, a pantum tworzą także Polacy i nie ma znaczenia fakt, że jest to gatunek zapożyczony akurat z literatury malajskiej. Zresztą chyba wszystkie nasze gatunki literackie są skądś zapożyczone, nie przypominam sobie żadnego, który byłby wymyślony przez Polaków... Oczywiście, że w wierszu jest wyrażona relacja między kobietą i mężczyzną. Odczytałeś jak najbardziej słusznie. :) Dzięki za wizytę i pozdrawiam.
  19. Nato, fajnie, że była u mnie w gościach, bardzo mi miło. :) Ja lubię pantum z jego melodyjnością i powtarzalnością, z tymi refrenami w każdej strofie - to jeden z moich ulubionych gatunków. I właśnie bardzo do brze mi się go czyta - właśnie dzięki tym powtórzeniom. Pantum mie kołysze i uspokaja, gra we mnie jak piosenka. A napisać go też łatwiej niż inny regularny wiersz, który w każdym wersie zawiera coś nowego. :) Ale oczywiście - co kto lubi. Pozdrawiam.
  20. Nurzając się w tej bujdzie, zadręcza się, nieboga, niech wreszcie sobie pójdzie, bo ja jej nie pomogę. Odpozdrawiam. :)))
  21. Oxyvia

    Jak zrozumieć Żyda?

    Podpisuję się pod każdym słowem, Polmanie.
  22. Moi Drodzy! Najserdeczniej dziękuję wszystkim, którzy pomogli w tej sprawie! Nadal każda pomoc się przyda. Ale wszystko idzie ku dobremu - dzięki Wam! Niżej kopiuję list od taty Krzyśka: Bardzo dziękujemy za wsparcie i życzliwość (...). Już prawie dwa miesiące jesteśmy w klinice Budzik. I po okresie małych kroków wchodzimy w fazę tych milowych. Obecnie Krzysiek jest w fazie przedwybudzeniowej. Nie wiem jeszcze co to znaczy, w jaki sposób będzie przebiegać i kiedy się zakończy. Każdy budzi się inaczej. Jest to niestety proces powolny, u każdego przebiega inaczej i daje inne efekty. Krzysiek zaczyna do nas wracać. Na 100% jest z nim kontakt, w tym ten intelektualny. Potrafi śmiać się z dowcipów, wtedy kiedy trzeba, nie tak po prostu. Wie do czego służą przedmioty (długopis, szczotka do zębów itp) i jest strasznie ruchliwy. Zaczyna też robić psikusy. Dziś gdy jeździliśmy windą miał wybierać właściwe przyciski/piętra. Celowo wybierał inne i cieszył się przy tym z żarciku. Wszyscy mówią, że idzie do przodu jak przecinak. Tyle świetnych wiadomości. Jest też druga strona... Ma niedowład całej prawej strony i nad tym rehabilitanci intensywnie pracują. Nie mówi (ale śmiech oczami i kącikami ust jest obłędny). Pracujemy też nad siadaniem. Dziś w pozycji siedzącej wygląda jak worek zboża. I przed nim wielka praca a więc chodzenie.... Zaczął łykać, póki co głównie kisiel, ale to daje nadzieję że z czasem pojawią się inne smakołyki a na końcu ulubione suche kabanosy :). Odżywiamy go bezpośrednio do żołądka przez rurkę, którą sobie stale szarpie. Stresu jest więc dużo, bo wcześniej sam zdecydował o usunięciu rurki tracheostomijnej. Zrobił to bo mu przeszkadzała. Cały czas któreś z nas jest z nim. Taka jest potrzeba i takie są wymogi Budzika. Piotr Fogel
  23. Każde zmyślenie, w które się wierzy, zawęża drogę (horyzont realnego spojrzenia), zwłaszcza jeśli jest piękne, bo potem następuje nieuchronne rozczarowanie. Dzięki za wyjaśnienie i również pozdrawiam.
  24. Podoba mi się. Jestem bliska interpretacji Luule, czyli Joanny Dark.
  25. Miłość jest najpiękniejsza, jak napisał @kot szarobury - a wszystko to, co wymieniłeś, Waldemarze, mieści się w ramach miłości (do świata, życia, lasów, zwierząt, kwiatów... itd., itp. oraz oczywiście w miłości do najbliższych).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...