Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Chęć popełnienia samobójstwa?! - u Ciebie???! ;-)))
  2. Marek, nie jestem egzaltowana ani nie byłam i nie jestem na emigracji. Po prostu inaczej podchodzę do tamtego lata niż Ty, co innego zachowałam w pamięci. Zobacz, że nie tylko ja. Dla mnie był to wybuch wspólnego dążenia do wolności i demokracji, zafascynowanie solidarnym, całonarodowym działaniem i wzajemnym rozumieniem się, jak nigdy przedtem ani potem. To właśnie było i jest dla mnie ważne i cudowne. A Ty masz prawo odczuwać inaczej i pamiętać co innego. Ale to nie znaczy, ze akurat ja jestem jednostronna czy egzaltowana. Dzięki, że wpadłeś i się odezwałeś. :-) Pozdrawiam.
  3. Michał, jak fajnie, że wpadłeś do mnie! Cieszę się niewymownie i dziecinnie, jak to ja. :-) Pewnie masz rację z tym unikaniem "fontann życia", ale ja nie potrafię tak wszystkiego zmienić od razu. Ja niestety jestem starego pokolenia, wiesz, i nie tak dobrze już umiem operować tylko i wyłącznie nowoczesnymi środkami wyrazu. Ale to jest też pozytywne i konieczne zjawisko w literaturze. Naprawdę. Pozdrówka. Oxy.
  4. O, w dłoń - to miłe. :-) Odkłaniam się.
  5. Bardzo dobry "warsztat", sprawne pisanie, operowanie rymem, rytmem, przenośnią, neologizmem. Co prawda, nie bardzo rozumiem przesłanie. Dym, zatrwoga, aleja do nieba, samotność - ale do czego to wszystko pite? I co ma wspólnego z pisaniem wierszy? Czegoś brakuje, może jednej strofy, może kilku - czegoś jest niedosyt, jakby ktoś wyrwał kawał tekstu i dlatego zostawił dwie niepasujące do siebie strofy. Dopracuj wiersz, zrób zrozumiałym, a będzie to wspaniały utwór. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Bardzo mi się podoba ten wiersz! Bardzo! Pisany rzeczywiście tak, jak czasem wyglądają przemyślenia człowieka przy samotnym kufelku piwa. :-) Świetne skojarzenia, skróty myślowe, neologiczne zlepki słów, które pogłębiają znaczenia, a nie stają się niezrozumiałym bełkotem. Bardzo dobra, optymistyczna, wręcz radosna puenta. Świetnie! Zabieram sobie do Ulu.
  7. Aniu, jak miło Cię widzieć tutaj, pod wierszem!!! Niespodziewany, a jaki miły Gość! :-))) Wspaniały komentarz. Właśnie o to chodzi: młodość spleciona z fascynacjami, z walką o wolność, z konspiracją (którą młodzież tak kocha w każdych czasach), poważna zabawa, ryzyko porównywalne do tego, jakie wyzwala adrenalinę w sportach ekstremalnych... Nigdy tego nie zapomnimy! I wydaje mi się, że tamto lato najsilniej połączyło całe nasze pokolenie (z wahaniem do 10 lat wte i we wte, zresztą). Najserdeczniejstwa. :-)
  8. Bolku, jak to fajnie wiedzieć, że są tu Osoby, które czują treść mojego wierszyka tak samo, jak ja - to sprawia, że w naszej grupie jest ta sama jedność, jaka była wtedy! Gdyby tak naród przestał się kłócić i doszedł do wniosku, że naprawdę są piękniejsze rzeczy niż drapieżne spory ideologiczne, które wyniszczają u nas wszystkie dobre inicjatywy... Dziękuję Ci za piękną odpowiedź, tę wierszowaną także.
  9. Krysiu, dziękuję za przeżycie wiersza jako czegoś swojego, to najlepsze, co może wiersz spotkać! Ale wtedy się działo! Prawda? Już nigdy tak w naszym życiu nie będzie... Jednak dobrze, że było. Bez względu na to, co się stało dalej i jaki to miało wydźwięk dla kogo - nigdy nie było i nie będzie już takiego lata. Ściskam serdecznie!
  10. A jak szczypie? Pozytywnie czy negatywnie? Porusza czy raczej drażni? Ja również serdecznie. :-) Hmmm, ani negatywnie, ani pozytywnie, dramatycznie po prostu w kontekście pierwszej młodości - czyli porusza Jeśli porusza, to już jest pozytywnie! Dziękuję, Pielgrzymie, za przeczytanie i koment. Pozdrówka.
  11. Ha ha! To ja tu zacytuję mistrza Boskiego Kalosza, bo na podobny temat: Poetka na porodówce Wpadła na Izbę Przyjęć poetka. Ciężka, ogromna i pot z niej ścieka: W połogu kobietka. Leży i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Uch - jak gorąco! Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco! Do kobieciny wszyscy jak stali Co rusz swojego coś doczepiali I pełno plotek w każdej kroplówce: W jednej blondynka o małej główce A w drugiej tłuste, wiejskie dziewuchy Siedzą za kradzież księdzu poduchy, Trzecia kroplówka pełna jest wężów Z kieszeni starych, zdradzonych mężów, W którejś aktówka - o! jaka wielka! Na kartkach były minister Belka! W innej tancerki wlazły na szafy, A jeszcze w innej pijane żyrafy... Dość! Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Wszyscy - w ruch! Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale Ruszyła -- poetka -- i prze -- ospale, Szarpnęła kroplówki i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci jak żaba pod kołem, I biegu przyspiesza, i prze coraz prędzej, I jęczy, się męczy, łomoce i pędzi. A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po życie, po życie, po życie przez most, Przez ciemność, przez tunel, na pola, na las, I spieszy się, spieszy się, by zdążyć na czas, Do taktu turkoce i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to. Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jakby to nie był poród a bal Nie ciężka kobieta, zziajana, zdyszana, A bal ponad bale, dana oj dana! A skądże to, jakże to, czemu tak gna? A co to to, co to to, kto to tak pcha, Że stęka, że jęczy, że bucha buch, buch? To para poetów wprawiła to w ruch, To para, co kiedyś pisała sonety Napędza silnik brzucha kobiety I gna ją, i pcha ją, a ona się toczy, Bo para babę wciąż tłoczy i tłoczy, I łóżko turkoce, i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to... KLAPS! aaaaaaaaaa.......... Tak oto rodzi się praktycznie każdy wiersz na www.poezja.org, [...] ;) Pozdrawiam.
  12. A jak szczypie? Pozytywnie czy negatywnie? Porusza czy raczej drażni? Ja również serdecznie. :-)
  13. O, jak fajnie, że wpadłeś! Dzięki za przeczytanie i koment. Rocznik dobry i nawet najlepszy! :-) Wiersz jak najbardziej przymiotnikowy i do tego emocjonalny. A właściwie podoba się czy nie? Czy może obojętny? Ciekawam po prostu. Pozdrówka.
  14. Witam nowegop Gościa pod moim wierszem! Nie trzyma się sylab zupełnie świadomie, bo to nie jest sonet z dawnych wieków, tylko współczesny, więc troszeczkę "odsonetowany". :-) Fajnie, że wpadłeś i zapraszam do dalszych rozmów pod wierszami.
  15. Nessa. chyba każde pokolenie tworzy choć jedno takie lato. Może wyłącznie jedno, bo takie zrywy do wolności i autentycznego braterstwa nie trwają nigdy długo. Za to na długo odmładzają i odświeżają ludzkie dusze. Życzę więc Tobie i Twojemu Pokoleniu, żeby też zorganizowało taki wybuchowy (ale nie krwawy) bałagan: wykwit wolności, euforii, miłości do współplemieńców! :-)
  16. Krzysztof, dziękuję za bogaty i miły wpis. Jeśli wiersz budzi wspomnienia, to znaczy, że spełnił swoje zadanie. A jeśli jeszcze piszesz, że lubisz takie moje wiersze - no to jestem zachwycona. :-) Pozdrowienia serdeczne.
  17. (O roku ów, kto ciebie widział w naszym kraju...) tamto lato zakwitło najbujniej sierpniem brzemiennym w zielone owoce fontanną życia prosto w sny prorocze rozjuszyło się szumnie i dumnie wystąpiło z brzegów na ulice roztańczyło, zjednoczyło wszystkie nurty w złość radosną spięło burze i bunty wywróciło łady na nice zaślepiło się, odurzyło upałem rozświetliło nadzieję stutęczową pomyślało, że świat czyni rajem wyskoczyło z kolein brawurowo rozsadziło żelazną tamę to dopiero była pierwsza młodość (Pamiętacie?)
  18. Nie każdemu. I nie z każdym. Buźka, Lady. :-)
  19. Ładnie, lirycznie i miło - o przepraszaniu się w łóżku, które powinno być najważniejsze w związku mężczyzny i kobiety. Pozdrowieństwa. :-)
  20. HEHE Joanko!!! Ty wiesz!!! buziam Ja wiem, alem myślała, żem tylko ja jędza! A tu nagle się okazywuje, żeśmy obie potrzebujące przepisów! He he! ;-) Buziaczki słodkie. :-)
  21. Wilcza Jagódko, czy to wiersz adresowany do tego kogoś, o którym to myślisz, kiedy czytasz Jackowy wiersz "morderczy"? Niezła ta Twoja herbatka, no no! ;-)
  22. Terminy nie są obligatoryjne, to oczywiście jeno propozycje. Jeśli nie w tym terminie, to od razu wybierzcie inny i zapodajcie. Październik na ten przykład jeszcze mamy cały wolny. Musi się udać!
  23. miło mi Oxyvio, bardzo. :) Przyznam, że nie spodziewałem się takiej reakcji, tym bardziej ula ;) Bardzo dziękuję, pozdrowienia. Nigdy się nie wie, kiedy się dotknie mistrzostwa - tego chyba nie można zaplanować. Nie w poezji.
  24. Pewnie, że żyjemy wśród wielu światów, ale za pomocą przyrodniczych motywów można mówić o wszystkim, o fizyce i metafizyce, o ciele i duszy, o miłości i seksie, o śmiechu i płaczu. Tobie właśnie najlepiej wychodzi pisanie przyrodą (o różnych rzeczach, nawet o ukrytych instynktach morderczych). :-) Nie zawsze trzymasz formę. Ale teraz ją masz, i życzę, żeby już na zawsze.
  25. O, niezły wiersz! Naprawdę mi się podoba! Twoje "przyrodnicze" wiersze zawsze były dobre! Pamiętam te z "Dmuchawca", np. ten o wilczej jagodzie (nie mylić z naszą Wilczunią kochaną) - tamten był o podobnej dość tematyce, o kobiecie złej. :-) Wiersze przyrodnicze masz naprawdę dobre. Wracasz do formy? Oby na stałe!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...