Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Doskonale wyrażona ulotność chwili. Bardzo mi się podoba. Tylko tytuł bym zmieniła. Ale wiem, że na tym forum to trudne.
  2. O, bardzo ładny wiersz! Takie właśnie lubię najbardziej. :-) Całusy i ściskasy.
  3. Jestem dokładnie tego samego zdania. Michał, fajnie, że jednak nas popierasz - dzięki. :-)
  4. Przywrócenie jednego nicka na osobę to oddzielny temat na wątek - i tu też jestem za. Dowody na co? Na razie nie widzimy takich "gangów". Piszemy tylko, że jest im dana taka możliwość, że mają furtkę do takiego, a nie innego działania. A jak chcesz zwalczać TWA? Bardzo trudno komuś udowodnić, że ocenia "po znajomości", a nie zgodnie ze swoim rzeczywistym systemem wartości czy gustem. Nie udowodnisz tego, więc nie zwalczysz tu żadnych "gangów" - to moim zdaniem odpada.
  5. A po co w ogóle wstęp?
  6. Jestem ZA ograniczeniem czasu punktowania wierszy. Rzeczywiście to bardzo nieładne zagranie: po długim czasie (np. po roku) wleźć cichcem pod czyjś wiersz i zminusować go, kiedy mało prawdopodobne, że Autor jeszcze zajrzy do komentarzy. W ten sposób Autor nie może nawet bronić swojego wiersza. Nikt inny, komu podobał się wiersz, też raczej już go nie będzie bronił plusami, no bo też po takim czasie już raczej nie zajrzy do tego wiersza. Autor dowie się o takich późnych minusach zapewne dopiero wtedy, kiedy nieoczekiwanie jego stary wiersz spadnie z Zetki. Z pewnością nie jest to ładne i trochę przypomina napaść zza krzaka czy zza węgła. No i faktycznie daje to możliwość manipulacji (zebrania grupki, która po długim czasie zminusuje kilka wierszy danego autora i spowoduje ich nieoczekiwane spadnięcie z Zetki - bo tego autora grupa nie lubi i/albo chce mu odebrać prawo punktowania). Gdyby ograniczyć czas punktowania wierszy, uniknęlibyśmy takich sytuacji zawczasu. Natomiast jeśli tego nie zrobimy, to zapewne kiedyś do tego dojdzie (do zwalczających się w ten sposób grup), bo tacy są ludzie - człowiek to istota wojenna, nie tylko społeczna. I wtedy nie pomożemy w żaden sposób poecie, którego wiersze spadną z Zetki drogą "walki gangów", Michale, ponieważ będzie to zgodne z regulaminem, niestety.
  7. A czy nie lepiej byłoby po prostu: "sens istnienia?" Wtedy nawet rymowałoby się. A może jeszcze lepiej: "sens nieistnienia"? No bo jeszcze trudniej nam zrozumieć sens tego, że wszystko i wszyscy przestają w końcu istnieć...
  8. Bardzo ładne. Takie ciepłe i miłe, i bezpretensjonalne. :-)
  9. To mi się najbardziej podoba z całej tęsknoty: "wzbudzić zapomnianą melodią wiarę w spotkanie tęsknot nie tylko w obiecanym niebie dla każdego odrębnym" Piękne. Cały wiersz mi się podoba - tęsknota, która nie daje usnąć, strzępy wspomnień o kimś, kto już nie wróci, może najwyżej w niebie, ale to pewnie niemożliwe... Znam te uczucia. Tylko jeśli można, nie pasuje mi do tej liryki słowo "egzystencjalizm". Zamieniłabym na jakieś inne, metaforyczne, o podobnym znaczeniu.
  10. Leo, witam nowego Gościa! Dziękuję za przemiły wpis i zabranie do ulu. :-) Zapraszam częściej!
  11. To nie jest "odgryzanie się", tylko po prostu przeczytałam Twój wiersz, żeby się odezwać, żebyś wiedział, że i ja czytam Twoje. Penie, że nie musiałam. I teraz trochę żałuję, bo naprawdę nie mogłam nic innego Ci napisać - drażni mnie uprzedmiotawianie kobiet i już. A Ciebie to łechce? No to dobrze. Czytanie czasem boli. Najlepszego.
  12. Pielgrzymie, dokładnie tak. Cieszę się, że widzisz metafizyczny wymiar treści tego wiersza. To znaczy, że nie piszę niezrozumiale! Bardzo się cieszę, nawet nie wiesz, jak bardzo mnie ucieszyłeś! :-) A podoba Ci się wiersz? (Bo nie musi). Jeśli widzisz w nim jakieś niedociągnięcia czy błędy, to wal śmiało. Pozdrawiam serdecznie.
  13. Zdzisławie, przede wszystkim witam radośnie nowego Gościa! Bardzo się cieszę, że dech zapiera i zadziwia - bardzo dużo dla mnie znaczy taka pochwała! :-) Wszystko jest pyłkiem we wszechświecie, nawet gwiazdy, ba, sądzę, że nawet cała materia. A cóż dopiero kałuża albo człowiek? Cieszę się, że wyłowiłeś to z mojego wiersza. PS. I bardzo mi miło, że mój wiersz jest pierwszym, jaki skomentowałeś na tym forum. :-)
  14. Bardzo fajny wiersz! Monolog "starej dziwki" w kawiarni, gdzie już tylko starzec się ślini na jej widok. W końcu wszystkie kobiety - i mężczyźni też - mają podobne myśli i przeżycia, nie trzeba być dziwką. Tylko wiesz, w puencie to słowo "radośnie" do niczego mi nie pasuje. Jest zaskakujące, to prawda, ale czy puenta musi być zaskakująca za wszelką cenę? Zmieniłabym ten wyraz na jakiś smutny jednak, a może równie oryginalny (może jakiś wieloznaczny neologizm?).
  15. No właśnie. Nie lubię Bukowskiego, a przede wszystkim nie lubię, kiedy ktoś pisze, że woli coś tam niż kobietę - my do cholery nie jesteśmy przedmiotami! Dlaczego niektórzy faceci stawiają nas między zabawkami albo dopalaczami w stylu: wóda, samochód, wiersze, wino, śpiew? Jak można między tym wszystkim postawić kobietę, i jeszcze stwierdzić, że nie ona jest najbardziej potrzebna z tych zabawek? Co to za porównanie w ogóle?! A mi, uważasz, bardziej jest potrzebny las zielony niż facet, więc niebawem wyjeżdżam bez żadnego rozrywkowego urządzenia zwanego przy...sem. Sorry, nie miałam zamiaru komentować Twojego wiersza, ale skoro skomentowałeś mój, no to odezwałam się pod Twoim, żebyś wiedział, że i ja Twoje czytam i czekam. Pozdrówa.
  16. Czasem grom z jasnego nieba jest dobry na otrzeźwienie i realne spojrzenie na rzeczywistość. ...a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój nagle ptaki budzą mnie tłukąc się do okien... Tak to właśnie jest. W miłości też, a może przede wszystkim. Pozdrawiam serdecznie, Krysiu.
  17. Krysiu, bardzo miło, że zajrzałaś i wyraziłaś swoją interpretację wiersza. Te "kałuże" mają symbolizować zmienność wszystkiego i krążenie życia w przyrodzie - ono nie ginie, a tylko zmienia postać - jak woda. Ale też prawdą jest, że zbyt mało czasu i uwagi poświęcamy obserwacji małych rzeczy w przyrodzie, a przecież bardzo dużo moglibyśmy się dowiedzieć i nauczyć. Pozdrawiam najserdeczniej.
  18. Janusz, serdeczne dzięki za postawienie mnie w tak godnym towarzystwie! Na pewno nie zasługuję na takie porównanie. Ale jest ono bardzo miłe. :-) Wiersz poprawiłam zgodnie z sugestią Michała Krzywaka, bo miał rację - powtórzenie tego samego słowa w tym wierszu było bezcelowe. Pan Biały może ma rację co do tytułu, ale już go teraz nie zmienię, za późno - tu się nie da zmieniać tytułów. Co do formy - jak już napisałam - jest dopracowana i zapięta na ostatni guzik, nic już tu nie udoskonalę. To nie znaczy, że taka forma musi wszystkim pasować - niektórzy wolą wiersze regularne albo całkiem wolne, nierymowane; ale wiersz rymowany nieregularny nie jest błędem formy. Nagromadzenie przymiotników też nim nie jest. Tych rzeczy nie zamierzam poprawić, bo są celowe. A wiersz znajdziesz w moim tomiku, owszem. :-) Pozdrawiam serdecznie.
  19. Taak, aż deprecha to może nie, ale bywało lepiej, że tak powiem :) Cieszę się, że jednak z tym wypaleniem się podoba. Pozdrawiam serdecznie Mam nadzieję, że to wypalenie jest chwilowe. Na pewno tak. To pewnie przez te upały. :-) Przejdzie. Czekam na wiersz pełen radości tworzenia. :-)
  20. Dzięki za wizytę, Panie Biały. :-) Już kiedyś ustaliliśmy, zdaje się, że piszemy w innych poetykach, dlatego nasze wiersze nie trafiają do nas wzajemnie. Widzisz, ja lubię przymiotniki. Tu akurat celowo je nagromadziłam, żeby w ten sposób zbudować melodię i rytm, a jednocześnie wyeksponować wieloznaczność tych "kałuż". Lubię płynność i powolność przymiotników, ich stateczność, melodię, ich opisowość. Zresztą cała forma jest bardzo starannie opracowana. Nie ma tu błędów czy niedopatrzeń. Rozumiem natomiast, że wiersz może do Ciebie nie trafiać. Tak jak pozostałe, jak większość moich. Nic nie szkodzi. Pozdrawiam. Oxy.
  21. Podoba mi się. Oryginalnie i ładnie wyrażone rozczarowanie i żal z powodu odejścia miłości.
  22. Bardzo mi się podoba, choć wyziera z wiersza deprecha i wypalenie poetyckie, że tak powiem. Bardzo mi się...
  23. Zbieraj! Koniecznie! Wrzesień już blisko! Czy jeszcze są te tanie pociągi, którymi jeździłam do Krakowa i nazad w zeszłym roku? Bilety były po 40,- zeta.
  24. Moniko, dziękuję za "pięknie", bardzo mnie ot cieszy. Co rozumiesz przez wartość merytoryczną? Jest to wiersz o wędrówce dusz, o krążeniu wody i życia w przyrodzie, o zanikaniu życia na Ziemi i jego ucieczce w kosmos (a może w zaświaty?), o zmienności wszystkiego w każdej chwili, o różnych postaciach tej samej istoty (lub o różnych formach tego samego istnienia)... O czym jeszcze? Znalazłoby się. Czy w tym wszystkim doprawdy nie ma merytoryki? Fajnie, że się odezwałaś. :-)
  25. Masz rację, poprawiłam zgodnie z Twoją sugestią. Nawiasem: wszystko, czym jesteśmy, jest biologiczne. Dusza, duch i wiara w Boga. Wszystko. Dzięki za dobrą radę i za pochwałę. :-) Hm - "dusza" jest zasadą życia biologicznego, "duch" jest raczej aktywną i swobodną siłą nadnaturalną :) Różnie można te pojęcia interpretować. Dla mnie dusza jest rzeczywiście tym, co ożywia biologiczne ciało (ale jest niematerialna, raczej energetyczna, choć jest niezbadaną formą energii). Duch natomiast to jest szersze pojęcie. Nie musi przynależeć do ciała, jest niezależny od materii. Dusza jest częścią ducha, jest jego "kawałkiem", tym, który ożywia jakąś cząstkę materii - ciało biologiczne. Ale wiem, że dla różnych ludzi te pojęcia trochę co innego znaczą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...