Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Jam ci nie kłamała, żem jest janiołeczkiem, sameś se to marzył jako pies szyneczkę. Kaj janielskość spadła ze ślubną sukienką, obaczyłeś ty mię ludzką, nie diabelską. Życzę wszystkim więcej realizmu i mniej rozczarowań po wygaśnięciu pierwszych fascynacji. :)
  2. Aniu, bardzo nastrojowy wiersz. Ale puenta jakoś mi nie gra z całością, bo nie rozumiem jej w tym kontekście. Wiersz jest o śnie? O zamkniętych oczach, o marzeniach, o świcie (skoro gaśnie latarnia), a więc pewnie o przebudzeniu i zderzeniu z rzeczywistością, o niewczesnym panieństwie i o straconych szansach - bo "o życie za późno". Ktoś przespał życie na marzeniach i za późno się obudził. Tak to czytam. Ale jak ma się do tego ulica japońskich wiśni? Nie rozumiem.
  3. Aniu, dziękuję pięknie, bardzo mi przyjemnie. :)
  4. Aniu, skoro tak Ci się podoba, to nie upieram się przy swoim, ale muszę napisać, że - chociaż nie liczyłam sylab i nigdy tego nie robię - rytm łamie mi się w tym wersie, o którym pisałam w ostatnim poście. Jest o dwie sylaby za krótki (w pierwszej strofie bliźniacze wersy mają po 15 sylab, jak wykazałaś, ten zaś nagle ma tylko 13). Natomiast ostatni wers wiersza regularnego, zawierający puentę, ma prawo być nagle krótszy, czym potęguje zamierzone wrażenie, pogłębia ostatnią myśl. Jest to często używany zabieg poetycki, który nie razi, bo ma swój cel dla wyrażenia treści. Tyle ode mnie. Ale każdy ma prawo do swoich wrażeń i koncepcji. Buziaki. Oxy.
  5. a tak na marginesie, ja wolę jak mi ktoś czasem da popesku w komencie, niż bym miał wysłuchiwać ochuf i ahuf, jakich wiele na forum. ale to już kompletnie skompletowanym marginesie;P zdry Co kto lubi. Ja jednak odwrotnie: nie lubię dostawać popesku, nie jestem masochistką, zdecydowanie zaś lubię ochy i achy, są dla mnie zawsze bardzo miłe. :) Natomiast życzliwa, konstruktywna krytyka... Ale to już pisałam.
  6. Rzeczywiście, masz rację - to sprawa akcentu! Zap[omniałam, że tego typu wyrazy można różnie akcentować. Sorry za niesłuszną uwagę. Za to następny wers jest o dwie sylaby krótszy od bliźniaczego w pierwszej strofie: "zaplątała srebra złota i nie chciała wcale wyjść" "a w zagięciach naszych palców zostawiała [jaki?] ślad" - brakuje jakiegoś określenia. Pozdrówka. Joaśka.
  7. Egzegeto, a to mnie mile zaskoczyłeś! Nigdy bym nie przypuszczała, że tak o mnie myślisz! Aż zaniemówiłam! Bo zawsze trochę się bałam Twoich opinii, mówiąc szczerze - jesteś raczej ostrym recenzentem... Tym bardziej teraz mnie ucieszyłeś taką niespodzianką! Pozdrawiam również serdecznie. :)
  8. O, jak miło! Jak miło, że wróciłaś i jak miło, że nadal podobają Ci się moje wiersze (czy mój wiersz, wszystko jedno)! Zapraszam w dalszym ciągu serdecznie. :)
  9. Dorota, bardzo lubię twoje komentarze, bo zawsze są przemyślane i szczere. Dzięki za pochwałę i uwagi. Tytuł oraz wyrazy, które wymieniłaś, są szczyptą lekkiej autoironii Peelki, dystansu do własnego wyznania, jak to ładnie nazwałaś. Może faktycznie nie pasują do treści? Ale nie chciałam, żeby wyszło cukierkowo czy egzaltowanie.
  10. Premierze, dialog z klasą polega na tym, żeby umieć krytykować cudze wypowiedzi szczerze, a jednak elegancko i konstruktywnie - tak, żeby pobudzić ich do poprawek czy dalszego, lepszego pisania. Drwinki i kpinki z cudzej twórczości na pewno klasy nie trzymają i niczemu nie służą. Ale - tak jak pisałam: było, minęło. Nieważne.
  11. Ania, bardzo fajnie napisany i smakowity wiersz. :) Ale rytm się łamie z trzaskiem w pierwszym wersie drugiej strofy. Kiedy poprawisz, będzie perfekt!
  12. Ano trzeba, trzeba, bo inaczej bardzo źle się czyta. Sztuka słowa nie jest łatwą sztuką. :-)
  13. Czasami los zbyt późno "styka" ludzi ze sobą, ale ...gdy czasu już mało, jakże potrafią wtedy docenić "dawanie i branie" miłości... :-) Pozdrówki serdeczne - Krysia ps. czytam Twoje wiersze, choć nie komentuję, na razie bywam tu "u nas" z doskoku :) ale sorry, niedlugo nadrobię :)) Jeśli potrafią docenić dawanie i branie, to znaczy, że los nie zetknął ich zbyt późno, tylko akurat w sam raz. :) Zapraszam pod moje wierszyki, kiedy będziesz miała czas. :) Najserdeczniejsze serdeczności. Asia.
  14. Jaki dygot? Co to znaczy? Trauma - to tylko bardzo złe doświadczenia. I taki miał być, więc bardzo mnie to cieszy. To jest głos tzw. "wewnętrznego dziecka", które jest w każdym z nas. Ogromnie mnie cieszy, że da się to wyczuć. :) Powtarzam: wiersz nie musi Ci się podobać i wcale nie zamierzam Cię do tego przekonać. Natomiwst widzę, że nie masz mu nic do zarzucenia (poza tym, że nie odpowiada Ci jego styl, który jednak odpowiada mi i nie jest literackim błędem). Bardzo mnie cieszy, że odczytujesz w wierszu wszystko to, co zostało przeze mnie świadomie wpisane i zamierzone. Ależ są! To odpowiedź na Twoje zdanko: "nie ma tu nic z poezji, czyta sieczka, choć lepiej się to czyta niż blog, bo bardziej sexy?" Klasyczna niekonstruktywna drwina. No, ale było, minęło... ;)
  15. Kochany Cyklopie, bardzo Ci dziękuję za wspaniały komentarz. :-) Pewnie masz rację co do zwykłości zacytowanych słów; ale w takim długim wierszu, który w dodatku jest jakby listem czy ciągiem myśli Peelki, chyba powinno być trochę zwykłości i potoczności? Może nie mam racji. W każdym razie poszedł już do druku taki, jakim go widzisz. :) Pozdrówka i uściski, drogi mój Fanie! :-)))
  16. Oxyvia

    Palę ,a co ?

    Bardzo dobry wiersz! Świetny! ;-))) Od lat kilku już nie palę, a Twoje uczucie skądś znam doskonale. Pozdrówka!
  17. Zdzisławie, bardzo fajny i dowcipny wiersz! Tylko popraw go zgodnie z uwagami Ani Pary, wszyscy są tutaj zgodni. :) I jeszcze parę uwag ode mnie, jeśli pozwolisz: Poza tym w wierszach wypowiedzi bohaterów birerze się w cudzysłów, żeby je oddzielić od reszty: "To ja również" - rzec[color=#FF0000]z[/color]e drugi[color=#FF0000].[/color] Ten był bardziej Łoświadczony. Zdrów jak ryba, pyszny, zgrabny, I miał portfel[color=#FF0000]...[/color] wypasiony. Pozdrawiam ciepło. :)
  18. Miłość nigdy nie jest zbyt późna. To ludzie się do niej spóźniają.
  19. Anno, dziękuję pięknie za ten wspaniały komentarz. Faktycznie interesuję się psychologią, ale nie przyszło mi do głowy, że daję tu materiał do pracy magisterskiej! ;-))) Pozdrówka.
  20. Elika, dzięki piękne. :) Epopeja to za mocne słowo dla mojego utworka, ale dziękuję serdecznie za pochwałę. Ja również pozdrawiam.
  21. Zdzisławie, za taką pochwałę mam ochotę Cię uściskać! Bardzo dziękuję! Nie spodziewałam się aż tak wspaniałych słów! I dzięki za wzięcie do Ulu! Co pomimo? I pomimo czego?... Odkłaniam się równie nisko nowemu Czytelnikowi. :)
  22. Dzięki, Magda, miło mi bardzo. :) Nigdzie nie wyjeżdżasz? Pozdrawiam serdecznie. Buziak. :*
  23. nie przekonuje mnie, nie ufam temu tekstowi, bo dla mnie jest z pogranicza fikcji, która jest napisana właśnie na zasadzie "albo albo" ;) przepraszam;) Literatura piękna jest fikcją, w rzeczy samej. Myślę, że chciałeś powiedzieć, iż ten wiersz nie jest szczery - czy tak? Ale jest szczery. Jak najbardziej. Choć nie jest wyrażony przez nikogo rzeczywistego do nikogo konkretnego. Natomiast jeśli mówimy o traumie w tym wierszu, to mogę się zgodzić co do tego tylko pod warunkiem, że przyjmiemy, iż każdy człowiek w dojrzałym wieku nosi w sobie taką "traumę": jakieś złe wspomnienia, jakieś gorycze, jakieś żale do kogoś, jakąś zgorzkniałość, nieuległość, nienaiwność, brak młodzieńczego entuzjazmu itp. Natomiast jeśli przyjmiemy, że trauma to wyjątkowo silne urazy psychiczne, rzutujące na całe życie człowieka i kwalifikujące się do leczenia - no to tutaj takiej traumy nie ma, oczywiście. Jest natomiast mrugnięcie okiem i pewna autoironia Peelki, a także troszkę ciepłego podśmiewajstwa z jej rozmówcy/adresata. Ale tylko troszkę i bardzo subtelnie. :) Ale oczywiście wiersz nie musi Ci się podobać i nie wymagam tego bynajmniej, natomiast lubię konstruktywną krytykę i pomoc, a nie znoszę aroganckich szyderstw i krytykanctwa. Pozdrawiam.
  24. ładny komentarz, ale czy on robi wiersz? czasem tak, tu więcej zapychaczy jednak, a treść wypływa, brak mi konkretu. Do czego odnosi się Twój koment? Bo piszesz niezbyt jasno.
  25. Na traumie??? Gdzie Ty to widzisz? Owszem, jest troszkę żartobliwy; fajnie, że wyczuwasz takie subtelności. Znam poetyckie blogi, które są bardzo-bardzo sexy, więc to na pewno nieprawda. Ale dziękuję za komplement. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...