Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Dziękuję bardzo, Siostro Magio Czaro. :-) Ogromnie cieszy mnie Twoja szczera opinia. A od kogo słyszałaś?... ;-D
  2. Andrzej, dziękuję za "fajnie napisane", bardzo mnie to cieszy. :-) Nie chcę być mgłą, nie czuję się tak. W którymś wierszu jestem Ożywicą, która ożywia wszystko, co ożywione, pd wiosny po jesień. :-) A tutaj chcę być po prostu sobą, bo to naprawdę [u]moja[/u] ulubiona trasa marszowa.
  3. Marku, pewnie masz rację. Nie wszystko umiem opisać genialnymi przenośniami i porównaniami. ;-D Ale niektórzy mi wierzą na słowo, że mi smakuje. :-) Pozdrawiam ciepło i zapraszam Nowego Gościa na dalsze pogawędki pod wierszami.
  4. Krysiu, dziękuję jak nie wiem co za przesympatyczny komentarz i wielka pochwałę mojego wierszyka. Strrrasznie mi miło. :-) Pozdrówka ciepłe.
  5. Jak mi miło! Baaardzo dziękuję za przesympatyczny koment! :-) Pozdrówka.
  6. Dzięki. :-) Żeby jeszcze ktoś chciał to zaśpiewać... Na mnie nie patrz. Nikt mnie talentem śpiewackim nie obdarował ;) Chyba, że chodzi o straszenie gości. To tak. Ha ha ha! To tak samo, jak ja! ;-D
  7. O! Jak miło to przeczytać od Ciebie! Nareszcie utrafiłam w Twój gust! :-) Pozdrawiam ciepło.
  8. Potrafisz inaczej. Ja zaś nie potrafię tak, jak Ty. Ale też Cię czytam. :-) Dziękuję i zapraszam serdecznie.
  9. Bardzo dobrze powiedziane: ludzie zapatrzenie we własny ból są znieczuleni i nieszczęśliwi. Nie można być szczęśliwym, kiedy żyje się wyłącznie dla siebie i tylko własnym życiem. Dobry wiersz.
  10. Krzysiu, bardzo Ci dziękuję za ten przemiły komentarz! :-)
  11. Dzięki. :-) Żeby jeszcze ktoś chciał to zaśpiewać...
  12. Dziękuję, bardzo mi miło. :-)
  13. Frunę piechotą do Wisły, ponieważ przyszła wiosna. Biegnę od Falenicy. Droga Bysławska wrosła ścieżką w gąszcz. Od żółto-rubinowych owoców mirabelli zaczynam pyszną podróż od świtu do jesieni, od wiosny w noc. Nigdzie nie jest jak wtedy. Rzeki rozlane przestrzenie, na wskroś wiślane brzegi, diable rokity tajemnic, złote mimozia łąk. Róże w aurorze różanej, głogi na łęgów rozłogach, żabi blues pod olchami, nad mokradłami pogoda aż po mrok. Zmierzam urwiskiem niezwykłym, ujściem Świdra przebiegnę, po Otwock z orłami Wisły dojdę i zawsze iść będę, aż po ostatni rok.
  14. A ja myślę, że słowo "razem" jest tu niezbędne. Samo "wkroczymy" nie oznacza jeszcze, że razem, że równocześnie i wspólnie. Ładny wierszyk. :-)
  15. Czyli po prostu: kiedyś się zestarzejesz i będziesz mnie pragnąć bardziej niż teraz, a ja ciebie nie bardzo. Tak można to odczytać. ;-)))
  16. Szkoda tylko, że nie należę do cenionych przez Ciebie autorów. No, ale nie każdy może, ja wiem... :-( Pozdrówka.
  17. Wiersz jest ogólnie wspomnieniowy i ładny, lubię takie melancholie. Ale nie wiem, co do tego ma początkowa burza, zima i lato - pierwsza strofa do niczego mi tu nie pasuje. No i jeszcze ta sprzeczność: "były takie dni gdy na [color=#FF0000]w pół[/color] martwy wpatrywałem się w liście i tańczyłem z tornadem na betonowym boisku" - na wpół martwy tańczył Peel z tornadem, i to wpatrując się w liście? Jak pogodzić to wszystko? W dodatku z błędem ortograficznym. Reszta bardzo dobra.
  18. Każdy jest trochę prestidigitatorem, zwłaszcza w grach miłosnych. Dobry wiersz. "Cisza nie musi być pustką". Może być świętym spokojem.
  19. Ania, fajne, autosatyryczne opowiadanie! Ja je przyjmuję z humorem, zresztą w zupełności zgadzam się z tym, co napisała Wanda Szczypiorska. Pozdrówka!
  20. Oluśko, bardzo miło mi Cię poznać, zwłaszcza z okazji tak wspaniałego komentarza - ogromnie mnie on ucieszył (choć może nie jest to najlepsze słowo, ale brakuje mi bardziej odpowiedniego). Widzę, że się rozumiemy, a w końcu po to się przecież pisze. Pozdrawiam.
  21. Wybija się ten "dziwny traf", jakim jest kobieta składająca się nie tylko z pochwy. To ten "dziwny traf" tak nas drażni, Michale, nie sama pochwa.
  22. Dzięki Oxy oczywiście masz rację coś tam poprawię teraz też widzę za dużo tego,wiersz z szuflady spróbowałem dla odmiany bez tych rymów i widzę ze aż tak źle nie jest. Pozdrawiam:) O, teraz jest dużo lepiej. Fajnie, że przydałam się na coś, to miłe uczucie. :-) Pozdrawiam, jak zawsze.
  23. Feministki??? No, a co byś powiedział o kobiecie, która by napisała tak: "Niepoznany jeszcze mężczyzno, jakimś dziwnym trafem składasz się nie tylko z siusiaka"? Sympatyczne?
  24. Ładny, wiosenny obrazek. :) Buziaki, Jaga.
  25. Bardzo ładny wiersz dla Mamy, na pewno sie wzruszy. Tylko jedna uwaga, jeśli można: "błądzisz wśród gór spiętrzonych trosk dnia minionego" - rzeczywiście jest tu spiętrzenie, które przeszkadza - kaskada dopełniaczowa: błądzisz wśród - czego? - gór - czego? - trosk - czego? - dnia minionego (za dużo tego); nawet nie wiadomo, którego rzeczownika dotyczy przymiotnik "spiętrzonych" - gór czy trosk? Ale to można uznać za celowy zabieg. Pozdrówka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...