-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
ballada o drzewach i niebie pana Józefa
Oxyvia odpowiedział(a) na Baba_Izba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękny wiersz - epitafium dla Pana Józefa, który zostawił po sobie miłość do drzew i ta miłość teraz w nich rośnie. Bardzo mi się Twój wiersz podoba, Izo! Zabieram sobie do Ulu! :-) -
Bardzo smutny i pesymistyczny wiersz. Świetnie wyraża mnie, moją najgłębszą naturę, moje lęki i smutek. Bardzo mi się podoba.
-
Bardzo to smutne, strasznie ponure. Ale myślę, że nie pokrywa się z przeżyciami Autora? Życzę wszystkiego dobrego, Marek.
-
Piękne, liryczne przeprosiny. :-)
-
Dzidzia Piernik i sportowa przyjaciółka
Oxyvia odpowiedział(a) na Emmka_Szlajfka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękne! Cudowny wiersz-opowiadanie, taka współczesna ballada. Dzidzia, jak ja Ci zazdroszczę! Z całą życzliwością zresztą - tak trzymajcie! :-))) -
Haniu, dziękuję najpiękniej. :-) Ja także życzę Ci samych wspaniałości na Twojej drodze. :-)
-
Emm, dziękuję gorąco za Twoją serdeczność i za pochwalenie wiersza! Bardzo się cieszę z Twojego wspaniałego konmentarza! Ściskam! :-)
-
Berna, dzięki, cieszę się bardzo, że Cię ujął mój wiersz - nie trzeba większej pochwały. :-)
-
Lilu, najserdeczniej Ci dziękuję za ciepło i życzliwość, jaka bije z Twojego komentarza. Oby się spełniło, że ostatni wers niepotrzebny - oby! Uściski serdecznie. :-)
-
Izo, dziękuję stokrotnie! Bardzo sie cieszę, że tak Ci się podoba mój wiersz! :-) Gorycz wynika z wielu niepowodzeń, jakie mnie w życiu spotkały. Ten wiersz jest raczej próbą zaklinania Złego, żeby się wystraszyło i już nigdy nie przyszło. ;-))) Uściski serdecznie.
-
Pod Twoim wierszem już napisałam, że ja też Cię kocham. I wszystkie Twoje wiersze, te dla mnie i te inne. I wszystkie nasze drogi, te wygodne i proste, i te kręte, po wybojach i wertepach. kocham Cię w burzy, w lesie, na wietrze w słońcu i skwarze, i na bulwarze na bagnie, nocą, o świcie, w deszczu w puszczy, na łące, na trotuarze kocham Cię w złości i w łagodności w płaczu i śmiechu, w czułej tęsknocie w bólu, w złym słowie, w słodkiej czułości kocham Cię, szarobury mój Kocie
-
Dziękuję za przymiotnik "piękny" i za miły komentarz, Roklinie. :-) Może kiedyś spotkamy się gdzieś na szlaku, kto wie? My na razie łazikujemy w okolicach Warszawy, są tu piękne, niedoceniane okolice. Gdybyś miał ochotę, to zapraszamy. I odpozdrawiamy, oczywiście. :-) Ja mam w planach wyprawę na Przysłop Potócki (w Worku Raczańskim, na południe od Żywca) - w czerwcu rozbijamy bazę, będę tam pomagał, w sierpniu będę bazował na Przysłopie (nie wiem jeszcze, jak długo). Do Warszawy na razie nie wybieram się, byłem tam zresztą tylko raz. Dziękuję za zaproszenie, może kiedyś skorzystam? Pozdrawiam ciepło :) Fajnie masz. A ja jadę niebawem do Gródka nad Dunajcem. Życzę udanych wakacji. :-)
-
Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa, Elko, cieszę się, że Ci się mój wiersz podoba. :-) Pozdrawiam.
-
Nato, dzięki serdeczne. Wiem, że Twoje komentarze zawsze są szczere, za co dziękuję tym bardziej. :-) Wiesz, sama się zastanawiałam nad tym kolokwializmem, czy on tu pasuje; ale "chodzić" jest takie oklepane, a "łazić" jest łazikowskie, włóczęgowskie, tak mawiają wszelkie łaziory i wagabundy. Chodzenie bardziej pasuje do spacerków po ulicach czy parkach, a po lasach i dzikich uroczyskach całymi dniami - to raczej jest właśnie łażenie. Ale pomyślę jeszcze nad tym, bo faktycznie to słowo jest nieco z innej beczki niż liryczna reszta wiersza, też to widzę. Pozdrowieństwa. :-)
-
Ech, zagwoździć by się chciało jaskółeczką letnie niebo, żeby stąd nie odleciało, by się światłem rozchełstało nad dach, morze, łąkę, drzewo! Dziękuję za wizytę i ślad, Innocenty, chociaż nie do końca rozumiem komentarz. :-)))
-
Na zdrowie, Cyklopie! :-) Nie wiem, czy mam to traktować jako wyraz uznania, czy raczej odrazy, ale fajnie, że do mnie wpadasz czasami. Zapraszam nieustannie. :-)
-
Dziękuję za miłe słowa, Leno. To może nie smutek, tylko obawa? Zawsze, kiedy człowieka spotyka coś niespotykanie szczęśliwego, zaczyna się bać, że to tylko złudzenie, które zaraz pęknie jak bańka... Mimo, że nie ma powodów, żeby tak myśleć. :-) Pozdrawiam i zapraszam. :-)
-
Dziękuję za przymiotnik "piękny" i za miły komentarz, Roklinie. :-) Może kiedyś spotkamy się gdzieś na szlaku, kto wie? My na razie łazikujemy w okolicach Warszawy, są tu piękne, niedoceniane okolice. Gdybyś miał ochotę, to zapraszamy. I odpozdrawiamy, oczywiście. :-)
-
Alu, bardzo dziękuję za poetycką pochwałę moje wiersza. Serdeczności najserdeczniejsze. :-)))
-
Kaliope, kochana, bardzo Ci dziękuję za pochwałę wiersza, a przede wszystkim za Twoje serce i dobre życzenia. :-) Wiesz, że my też Cię bardzo lubimy i życzymy Ci z całego serca jak najlepiej. Bardzo się cieszę, że zwróciłaś uwagę na znaczenie tych neologizmów z cząstką sugerującą nowość - właśnie nowy mój stan emocjonalny. :-)))
-
Szaroburemu Kiedy wiosna nowokwietna wyszaleje drzewa płatków białośnieżnych, łąki woni, ptasich ballad świeżolistne błoto-knieje, brzegi jezior w żabo-zimnej ciemnotoni, prowadź mnie przez polaninę lodowatą po rosicznej trawo-grudzie w dzikie chaszcze, bo już nie chcę sama łazić jak duch kwiatów, bo chcę dzielić z kimś to wszystko raz na zawsze. Ale wiem, że nagła pora wielkich kwitnięć - to marzenia tylko mgławe i ulotność, i że trzeba także zimą iść przez życie, i że wraca zawsze do mnie ta samotność. Więc gdy wwiedziesz mnie za rękę przedradośnie do wiosennej marzenicy rozanielnej, to zamarzę się, zatańczę się, zawiośnię i zawierzę, że już zawsze, że niezmiennie! Dam ci łąki zielowonne, niebotyczne, dam ci nieba głębogwiezdne, chmur powodzie, siebie dam ci z wiarą głupią i prześliczną... i z bezgwieździem, kiedy będziesz już odchodzić. 11 maja 2012
-
to było w latach sześćdziesiątych
Oxyvia odpowiedział(a) na cyklop utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Moje wierszydełko w niczym nie jest lepsze niż Twoje, i myślę, że to widzisz doskonale. :-) -
Nato, byłam i czytałam, ale szczerze mówiąc nie wszystko w Twoim wierszu mi odpowiada. Nie widzę uzasadnienia dla przerzutni, w moim odczuciu jest tu sztuczna, nic nie znacząca i przez to pretensjonalna. Nie wiem też, dlaczego dwa słowa są napisane italiką - czy to cytaty? Ale z czego i po co?... Natomiast na pewno jest oddana atmosfera wiosennej czy letniej nocy z kotem w tle. :-)
-
Jak zwykle nie rozczarowałam się tutaj. :-) Bardzo dobry wiersz w Twoim stylu, Alicjo. Myśli i uczucia czasami sprawiają wrażenie, jakby były osobnymi bytami, w dodatku niezależnymi od naszej woli i świadomości, którą rozrywają na strzępy. ;-)
-
Bardzo ładny wiersz, ślicznie powiedziana stara prawda, że życie jest zagadką i nie wiemy tak naprawdę, czym jesteśmy.