-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Stepie, dziękuję za czytanie i właściwe odniesienie treści. Wzruszenie to "zasługa" Czytelnika! pozdrawiam, in-h. Ja też wiem, do którego wiersza "pijesz", Kaliope. Od razu mi się skojarzyły te wiersze. :-) Ale dla mnie Twój wiersz jest o miłości.
-
Przepiękny wiersz o miłości i o niepewności, czy kochana osoba rzeczywiście istnieje, czy też to tylko marzenia (być może podstawione pod kogoś innego nieświadomie). Tak to czytam.
-
ostatni dzień lata
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba opisana wierszem scena. Budzi we mnie smutny uśmiech i zamyślenie nad przemijaniem. Ostatni dzień lata i przebiegnięcie nagiej dziewczyny przez podwórko - to ostatnia faza życia, które przebiegło jak ta piękna, pijana dziewczyna. -
Klimatyczny, smutno-humorystyczny, ironiczny w Twoim stylu. Ballada nieromantyczna, scena jak z sensacyjnego filmu i pointa znana wielu ludziom jak zły szeląg. Dobry wiersz.
-
Czesław Postscriptum
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha! Super! Dowcipne przypomnienie, że kazdego człowieka trzeba szanować jak gwiazdę, bo być może stać go na dużo więcej niż się po nim spodziewamy, a poza tym może być podobny do kogoś sławnego i sam ten fakt już wystarczy, żeby cenić go tak samo jak tę sławną osobistość (choćby z obrazu; ale w końcu Mona Lisa była muzą nie byle kogo, tylko samego Leonarda!). Fajnie, że jednak zdecydowałeś się wrócić. Cieszę się. :-) -
Gwiazdy (poemat wakacyjny)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O tak, Nato, Sokratex to naprawdę neizwykył Poeta. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Autora, żegnając się na trzy tygodnie (wyjeżdżam, więc nie podejmę dłuższej rozmowy). :-) -
No tak, rozumiem. Ja mam zupelnie inną filozofię życia, więc może datego nie zrozumiałam intencji Autorki. Dla mnie nie istnieje żadne człowieczeństwo po śmierci, nie ma dla ludzi już nic poza materialnym, ziemskim i ludzkimbytem. I tak jest dla mnie znacznie lepiej, to wcale nie jest smutne. Bardzo bym nie chciała po śmierci pamiętać tego wszystkiego, czym tu byłam i co ukochałam ponad życie - i nie móc już nigdy do teg wrócić. Nie mogoby istnieć staszniejsze piekło. Dlatego spelnianie pragnień jest tak ważne dla mnie. I nie są one bynajniej przeklęte - one nas prowadzą, ndają nam sens, nadają nam człowieczeństwo. Kaliope, wyjeżdżam teraz na 3 tygodnie, więc jeśi coś odpiszesz na mój post, to długo nie odpowiem. Ale jeśi napiszesz na priva, to na pewno za kilka tygodni odpiszę. :-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Występują kłopoty ze zrozumieniem tekstu, Oxywio? Ale to nie mój problem. Zaszło nieporozumienie. Wyjaśniam: Nie ma stanu konfliktu między marią bard a stepem. To jest niemożliwe. Ha ha ha ha ha! No to się ogromnie cieszę! ;-)))))
-
Raj (intermezzo)
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładny, miły obrazek. No i ten Bóg, a przed nim ludzie nago... Bardzo wymowne, ale i dwuznaczne. :-) Wyjeżdżam na trzy tygodnie i nie będę miała dostępu do Internetu, więc nie odpisuj na mój komentarz. Pozdrawiam i do "zobaczenia" za kilka tygodni. :-) -
Tak, dla nas prawdziwe jest tylko to życie, w którym żyjemy tu i teraz. Nic innego nie mamy i mieć nie będziemy jako ludzie. Ale tez ni emamy żadnych granic tego życia, bo kiedy następuje śmierć, to także już i nas nie ma. A co to sa pragnienia przeklęte? Brdzo podoba mi się Twój wiersz, tylko pointa dla mnie niezupełnie jasna.
-
Scenki z życia - Różnica
Oxyvia odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dla mnie Peelka jest szczęśliwa, bo ma "wyczerpujące noce", a potem nawet nie musi gotować, może sobie spać, żaś rodzinka grzecznie idzie do baru na zupę, szanując sen Peelki. :-) Pozodba mi się ten wiersz, jest dla mnie miły i optymistyczny. -
Gwiazdy (poemat wakacyjny)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Opowiadanko prima, dziękuję! ;-))) Nie powiedziałam, że nie wierzę, iz gwiazdy nie mają wpływu na nasze losy. Napisałam, że nie wierzę we wróżby i horoskopy. I nie wierzę. Pozdrowionka. -
Bajdero, dziękuję, jeśli to szczere. Nie zmieniam zdania pod publikę, nie piszę pod publikę, nie lubię kłótni i awantur, ale też nie lubię być oszukiwana i naciągana, stąd mój "bój" tutejszy, już zresztą zakończony sukcesem. Nie poniżałam się - upominanie się o swoje nie jest poniżaniem się. Co do Marii Bard i Stepa - martwi mnie to, że są w stanie konfliktu. Ale już nic na to nie poradzę, sprawy zaszły za daleko. No cóż... Dzięki Ci za miły post. :-)
-
Bardzo to ładne. Sielankowe. Zaplusiłam. Nie mam nic więcej do powiedzenia. :-)
-
Gwiazdy (poemat wakacyjny)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A ja właśnie czytałem wiersz, że jesteś kosmosem, skoro przenika Twoje ciało :) To jak to w końcu jest: gwiazdy (ich grawitacje, promieniowanie, itp. plus to czego jeszcze o nich nie wiemy - więc zdecydowanie więcej od tego, co już wiemy - mają, czy nie mają wpływu na nasze życie? Zwykłe załamanie pogody sprawia, że czujemy się źle. Przy pełni księżyca, jak wykazują statystyki, zwiększa się liczba przestępstw i agresja. Ba, nawet tzw. miesiączka wzięła swoją nazwę właśnie od miesiąca księżycowego, a nie astronomicznego (kalendarzowego). To najlepiej świadczy o tym, jak wiele dzieje się (właściwie większość) bez naszego udziału. Za nas i bez nas. Sam podchodzę do horoskopów z rezerwą, ale głównie dlatego, że uczonych zastąpiły dziś redaktorki - zwłaszcza kobiecych pism - niewiele mające wspólnego z prawdziwą astrologią. Pozdrawiam. Oczywiście, że przyroda ma wielki wpływ na nasze życie, w tym także kosmos - niezaprzeczalnie. Natomiast zdecydowanie nie wierzę w horoskopy i w inne wróżby. -
Staśko Droga, dziękuję Ci za przychylną opinię o moim wierszyku. :-) Strasznie żałuję, że nie pogadałyśmy w niedzielę po występie Sybiraków. Szkoda, że musiałaś tak wcześnie odjechać... Może kiedyś pzyjedziesz tu na występ mojego zespołu?... :-) Buziaki.
-
Gwiazdy (poemat wakacyjny)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sokratex utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha! Przeczytałam (oprócz świetnego wiesza) Twój dialog ze Stasią i uśmniałam się. ;-))) Szkoda, że zlikwidowałeś możliwość wstawiania plusów - czyżby aż tak Cię one obchodziły, kręciły i denerwowały? ;-) Swoją drogą nie żcyzę nikomu, zeby padł ofiarą zabobonnej wiary w horoskpopy - czy to swojej wiary, któa mu cos cennego zepsuje, czy kogoś innego, kto na podstawie gwiazd go oceni... Niestety w naszym ciemnym kraiku nierzadko takie rzeczy się zdarzają. Ale myślę, że nie na tym forum. :-) -
Musi być coś jeszcze poza materialnym światem. Ale nie dla nas - ludźmi jestśmy tylko tutaj. Dobry wiersz.
-
Odrobina trucizny
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiem, że bywa różnie. I wiem, że czasmi bardzo trudno wybaczyć. Zwłaszcza, kiedy drugiej stronie wcale nie zależy na tym i ma w nosie, co czują jej (ex)bliscy. Ale to nie koniec życia i jeszcze wiele dobrego czeka Twojego Peela, być może nawet o wiele lepszego, niż wszystko, co Go spotkałao do tej pory? Wiem, że to całkeim możliwe i tego Mu życzę z całego serca. :-) -
Kogoś najbliższego zabrakło, ale życie musi toczyć się dalej, jakby nigdy nic - nawet figlarne koty nic sobie nie robią z żałoby po zmarłym - nikt nic nie wie, nie czuje, nie rozumie, oprócz Peelki. Bardzo mi się podoba.
-
Wiersz nadęty, step zadęty, jakiś Andrzej całkiem kręty, nikt tu wiersza nie rozumie, za to każdy szczekać umie. ;-))) Elu, dziękuję za reklamę, ale nie trzeba, dam sobie radę bez takich chwytów. ;-)))
-
Oczywiście, masz prawo do swoich "niezrozumiałości" i hermetyczności wiersza. To Twój utwór. Ja lubię rozumieć, co czytam, ale wiem, że nie każdemu na tym zależy, więc tym bardziej nie narzucam Ci własnego zdania. :-) Serdeczności raz jeszcze.
-
Ballada o czterech wiatrach
Oxyvia odpowiedział(a) na Roklin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wybacz, ale nie będę go już zmieniał, starych drzew się nie przesadza... Popatrz na datę - od tego czasu napisałem parę lepszych utworów. Ten zamieściłem, bo mimo lat wciąż bardzo mi się podoba. To u mnie rzadkie. Cieszy mnie bardzo słowo "romantyczna" - lubię taki ciepły, pogodny nastrój. Miło, że się skojarzyło. Mrówka nie miewa siwej brody (chyba); gdyby dodać znaki interpunkcyjne, to po pierwszym i trzecim wersie tej zwrotki powinien znaleźć się myślnik, a po drugim - średnik; i byłoby już wiadomo, czego dotyczy ta fraza. :) Cieplutko pozdrawiam :) OK, to Twój wiersz. I tak mi się podoba. :-) -
Oxyvio, dziękuję za czytanie, postaram się trochę rozjaśnić. Tytułowa próba, jest nią dla peelki, która zmaga się, jak zauważyłaś, z wewnętrzną uczuciową pustką, wskutek zranienia. A jednak wspomina nieliczne chwile, które były dobre, gdy coś znaczyła i czuła się kochana. (już wiem, że "tłumaczenie" tego sonetu będzie trudne emocjonalnie...). Budząc się z takiego wspomnienia-snu, który znów zapala jakąś iskrę, zaczyna się obawiać, że kiedyś utraci nawet te dobre wspomnienia (bo tylko one jej pozostały) - a tym, co pali, jest świadomość... wszystko mogło być inne, gdyby nie... Zawsze jest jakieś "gdyby", nie trzeba dopowiadać, bo to już poza wierszem. Sama pewnie znasz taki stan, gdy myśli się, co by było, gdyby jednak... że miało być inaczej. I jeśli na dodatek nie chciałaś, by się skończyło, tym bardziej boli. Brak odwrotu. więc trochę wbrew teraźniejszości, woła w myślach proszę wróć; uracz pragnieniem itd. Mogłaby nawet wybaczyć, bo jeszcze nam gwiazdę... to fragment, o który pytasz. tutaj jest celowe niedopowiedzenie (w domyśle: skradnę, odnajdę, zapalę na niebie... czyli jeszcze przywrócę nam nadzieję, bo gwiazda to światło, a światło - dodaje otuchy i nie pozwala zwątpić). niech to pozostanie autorską fanaberią, można było na wiele innych sposobów zapisać, ale końcowe trzy wersy to wzruszenie, w którym peelka mówi już bardzo emocjonalnie "jeszcze... jeszcze...". i dwa ostatnie: słońce zachodząc, nieraz całe topnieje w czerwieni, aż całkiem rozpłynie się, zniknie niezauważone, w ciszy, majestacie... "tę ciszę samotnych, z osobna, wieczorów, pojedynczych zachodów - porwę i zginie, spłonie jak to słońce gorejąc, głucho, bez "echa", bez sprzeciwu - żeby przywrócić wschody, w pełnym blasku. a wtedy, gdy znów mnie obudzisz ze snu - (ja Ciebie) czerwienią nie zranię (jak kiedyś Ty), skazując mnie na samotne (czerwone) zachody. ust tylko dotknę, subtelność mi wystarczy. i moja spontaniczna radość, że może nie zbledną już..." Oxyvio, jeśli coś jeszcze będzie niejasne, pozwól, ze dopowiem prywatnie. Nie lubię zostawiać niedomówień, ale trochę mnie to "odsłania", może zanadto. Cóż, to była naprawdę próba - starcie ze wspomnieniem. pozdrawiam serdecznie, in-h. Wiesz, Kingo, dopowiedziałaś rzeczy, których z całą pewnością nie ma w wierszu, a są na pewno w Twoich emocjach. Mam wrażenie, że po prostu pisałaś sonet pod wpływem bardzo silnych uczuć, do których jeszcze nie nabrałaś dystansu, w któych wciąż jesteś zanurzona z głową - i stąd niejasność tych trzech ostatnich wersów, w których chciałaś zawrzeć zbyt wiele treści. Bo ta treść dla Ciebie jest oczywista, bolesna i głęboka, ale dla czytelnika ona nie istnieje. Natomiast zrobił się z tego pewien chaos, niezrozumiałość tych urywanych zdań na końcu. Cały sonet jest piękny, ale tę końcówkę bym zmieniła tak, żeby niczego niekomu nie trzeba było tłumaczyć. Wiersz powinien tłumaczyć się sam, jak to mówią. Pozdrawiam serdecznie i życzę jak najrychlej wielkiego szczęścia. :-)
-
Ballada o czterech wiatrach
Oxyvia odpowiedział(a) na Roklin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładna, romantyczna ballada o wspólnym dniu i nocy, o miłości, poczuciu bezpieczeństwa, ale i o konfliktach, przejściowych wichrach i niepokojach... Zapluszam, bo ten wiersz zauroczył mnie swoim nastrojem. Tylko dobrze byłoby wyrównać wersy, zrytmizować wiersz, a także pozmieniać rymy "częstochowskie", jak np. nogą-drogą, niebie-siebie... No i ta mrówka - czy rzeczywiście miewa siwą brodę? Czy nie pomieszał się tu z nią ogrodnik? ;-)))