Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 021
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. jak nie wiadomo o co chodzi, to prawdopodobnie chodzi .... No tylko o co chodzi? jeśli ograniczono dostęp bez zalogowania, jeśli usunięto powiadamianie o komencie na poczcie, jesli wyłącza się poprzez banowanie aktywnych uczestników forum, to chyba chodzi o zmniejszenie ilości wejśc na to forum. pozornie paradoksalne, ale .... Nie jestem informatykiem i nigdy nie zarabiałem na ilości wejść ale to takie głośne dyw akacje:)
  2. wywołany - podnoszę, u mnie to samo ale zapomniałem:)
  3. INko ano dzieją się dziwne rzeczy mnie naprawdę smuci ignorancja administratora tego forum jak już pisałem - miałem klopoty z umieszczeniem komentarza dopiero Fanaberka rozgryzła problem informując, że należy usunąc link z podanego tekstu - wtedy koment wchodzi ....i wszedł. Ale do admina wysłałem dwa zapytania korzystając z linku "Kontakt" tylko ten "kontakt" jest nieprzyjazny, bo ignoruje, milczy. I nie ważne czy pytanie zasadne czy głupie jeśli ktoś pyta, to należy odpowiadać. Niestety ignorancja udziela się - mnie żadne trendy nie zwichrują, staram się być uprzejmy, uśmiechnięty i śpieszyć z radą od zawsze. Chyba jako jeden z nielicznych na osiedlu kłaniam się z daleka sprzątaczkom osiedlowym ale nie kłaniam się dyrektorowi naczelnemu największej firmy w naszym mieście, który mieszka obok mnie. Taki jestem przewrotny:) Przepraszam za dygresję. To wszystko przez Ciebie INko :))
  4. wy rzuty sumienia po kusy strój - nie ruszę już nic do ascezy mierzę do was w razie czego - maścią fajne, pomiksowałam Ci trochę po swojemu ;) :))) INko Twoich propozycji nie mogę absolutnie lekceważyć:) i naprawdę zastanowię sie nad sugerowaną wersją; w ostateczności zawłaszczając ją bez zapytowywania:) Dziekuję Ci za ciekawy miks Pozdrówka PS. Liczba Twoich komentarzy pod moimi wersami 1111 - mam ten zaszczyt :)
  5. myślałem o facecie /kusy strój / :) ale jak kobieta...nie mówię nie ;) Pozdrawiam
  6. Stasiu to moje pierwsze nieudolne próby zabawy słowami maść na wyrzuty ...czyli wypryski....może psycholog ... pozdrówka;)
  7. Marianno to Twój debiut pod moimi wersami dziekuję Ci stokrotnie
  8. miło mi, że jakaś myśl, ale ta pani proszę zerknij na mój profil ;)
  9. Ewo całe życie jestem facetem a Ty mi tu jakieś insynuacje ....? :))
  10. wy rzuty sumienia po kusy strój nie ruszę już nic do ascezy mierzę do was w razie czego maścią 21 września 2007
  11. Mister Suicide myślałem, że tak ostentacyjnie to tylko u J.Rybaka w sygnaturce o rżnięciu - niekiedy nawet jeszcze chcę cię zerżnąć kochanie a tu widzę, że u Ciebie w wersach też nie ma przelewek no może jedno "się" przelało się - w 5. wersie.;))
  12. może być i tak, choć peel inaczej kuma;)
  13. a ja pozwolę sobie pociągnąć wątek Kaliny jedno to: żałuję niepopełnionych i tych co trwały krótko - przez ciebie przechodzę do porządku dziennego oraz druga całkiem zgrabna miniaturka: ubieram seksowną bieliznę a tobie robi się łyso bez "na głowie", bo przecież wiadomo :) a Autorka poszła zgodnie z panującym trendem 2 w 1 ;)) Pozdrawiam
  14. cieszę się:) Dziękuję a tak a propos- skąd się Pani Beenie tu na tym bezludziu wzięła, bo tu już nie masz do kogo się odezwać;)
  15. w założeniu nie miał być smutny, a wątek filatelistyczny pretekstem;) wiersz uwypukla inne bogactwo niż materialne Pozdrawiam serdecznie
  16. Judytko najpierw przyznałem Ci rację i nawet usunąłem to "ja", ale po powtórnym czytaniu coś mi się zagubiło i musiałem zostawić. ...tak on wtedy wybiegł do mojego kresu, jak ja dziś wracam do początku .. tak ma być Dziękuję;) PS. Nie wiem do jakiej opinii Marlett się przychylasz, bo już poprawiłem. Czyżby jeszcze coś?
  17. poprawiam makijaż białym winem mnie nakręć na antypody bezimiennych facetów taką miniaturkę sobie wyminiaturzyłem;) pozdrawiam
  18. jakeś rzekła, takem i zrobił:) chyba lepiej ? Dziękuję Ci Marlettuś
  19. to jest właśnie TO;( Dziękuję Ci Stasiu;)
  20. dostatnie życie jest liczbą dni ograniczone, a dobre imię trwa na wieki* osadzam się na brzegach pamięci - jak mój tato umrze, te klasery będą moje – jeszcze brzdąc, a przed kolegą tak wybiegł do mojego kresu, jak ja dziś wracam do początku wyblakły jasiek z przedszkola plastikowy nocnik pokrywa dziś biały kitel lancet prowadzony pewną ręką wycina jak sadownik kostropaty stary konar dumny z gałęzi - w opanowaniu ogarniaj przestrzeń bytu inaczej liście zmarnujesz, owoce zniszczysz i pozostawisz siebie jak uschłe drzewo* sprzedam to, bogactwo w uratowanych ------------------------------------------------ * Mądrość Syracha 20 września 2007
  21. Marlettko absolutnie nic z tego co tyczy niemiłego wrażenia przyzwyczajony jestem do najgorszych przypadłości a dlatego ślepców bym nie widzial gdyż mowa o muzyce- czyli domena słuchu a tu ni z gruszki ni z .... pojawia sie wzrok Ale Twój to wiersz;) Dobrej nocy życzę;)
  22. ojej wielka mi rzecz miało być kij bo jak kit, to wtedy w okno;)
  23. Stasiu jeśli już, to wersja Marlettki w adaptacji egzegety;))
  24. Marlettuś a wiesz, że ładniusio to wykombinowałaś;) Proszę, nie zrozum mnie źle z tym "wykombinowałaś" bo jak sama wiesz dobry wiersz - to sporo żmudnej pracy. Ale do rzeczy, ja bym tak lekko zmienił, bez tych ślepców i wtedy ostatni wers tak: Pozdrowionka;) PS. ale ta Podmiotka Liryczna musi być zakochana aż przyjemnie się robi;)
  25. no wiesz - mogę i niemiło?? jakżebym tak mógł. A wyjaśniać nic nie należy. Chyba pamiętasz co Bartosz na ten temat ... jak czytelnik sam się nie dopatrzy, to kit mu w oko ;) i mnie też;) Jeszcze raz najmilej jak tylko potrafię pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...