Jezioro piękne głębokie
domek na osób osiem
świętujemy koniec matury
Na ognisku płonie chleb
czerwienieją kiełbasy
piwo z wódeczką zimną mieszamy
Pogawędki wieczorne
o miłościach minionych spełnionych
rozmawiamy do czwartej nad ranem
Wtedy ją widzę
gwiazda na niebie
przypomina mi Ciebie
Przez drzew gałęzie
wiatr zimny przechodzi
Twe słowa
Koniec z nami
zapomnij
z losem się pojednaj
Odchodzisz
z papierosa
gorzkim posmakiem.