-
Postów
5 172 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
120
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Miłość w błękicie
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Twój wiersz - to przeżycie, w które zapraszasz. Czyta się go wstrzymując oddech, jakby pod wodą, w tej samej głębi, którą opisujesz. Morze jest trzecim bohaterem, świadomym, żywym bytem. "Morze oddycha nami" – już pierwsze zdanie pokazuje tę niezwykłą relację. Ono słucha, zna rytm serc, przytula, ale też "zapomina z każdym przypływem". Jest jednocześnie kolebką i grobem tej miłości – siłą, która ją otula i siłą, która grozi jej unicestwieniem ("każdy szum to ostrze"). To nadaje wierszowi ogromną głębię. Budujesz nastrój wszystkimi zmysłami: wzrokiem "światło zachodu",dotykiem "jej wargi dotykają moich", smakiem i zapachem "sól miłości, co smakuje jak łzy Boga" no i słuchem "szept serc". Piękne i niebanalne metafory miłosne, moje ulubione to: "Jej oczy, dwa brzegi ciszy, gdzie wracam" , "Jej uśmiech – miękki przypływ, który rozbija się o moje milczenie". Pięknie balansujesz między skrajnościami - wiecznością chwili i jej nieuchronną kruchością. "Czas nie istnieje" i "jakby Bóg przypomniał sobie o miłości i nazwał ją nami" - z jednej strony. A z drugiej czuć podskórny niepokój. Morze, które jest świadkiem, jest też symbolem cykliczności i zapomnienia. Fale przychodzą i odchodzą. Ta chwila, choć boska, jest zanurzona w nietrwałym świecie. Ostatnia strofa - piękna – morze "zapomina", a miłość smakuje "jak łzy Boga", co sugeruje zarówno jej świętość, jak i wpisany w nią ból. I jak mam podsumować? Skoro brak już słów. Przepiękny! :) -
książka kucharska
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_LasotaNie wiem, jak zinterpretować słowo podkreślone, czyżby mój trop był własciwy? -
@Ewelina To piękny i głęboki wiersz o dwoistości – zarówno cyfry "dwa", jak i ludzkiego doświadczenia. Udało Ci się stworzyć fascynujące napięcie między pozorną prostotą cyfry a głębią znaczeń, które w sobie niesie. Ten kontrast między "bezduszną" cyfrą a "bezmiarami znaczeń" jest bardzo sugestywny. Jest w tym wierszu coś z filozoficznej medytacji. :)
-
@Annna2Stworzyłaś tekst niezwykle ciepły i autentyczny. Łączy duchowość z miłością do Małej Ojczyzny w sposób, który porusza i zostaje w pamięci. Największym atutem wyjątkowości jest fragment napisany po warmińsku. To akt przywiązania i miłości, który sprawia, że modlitwa staje się czymś absolutnie osobistym i warmińskim. Podoba mi się, jak piszesz o Maryi, tak blisko i po ludzku. "Mateńka, która doświadczyła ból i cierpienie tak bardzo człowiecze". Ten obraz buduje bardzo osobistą relację, w której modlitwa jest rozmową z kimś, kto naprawdę rozumie. Twój wiersz ma duszę. Udowadniasz, że najpiękniejsza poezja wyrasta z miłości do miejsca i ludzi.
-
książka kucharska
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_LasotaA ja tu doszukuję sie traumatycznych przeżyć, a tu dyskurs o czymś tak podstawowym jak jedzenie. Ech, mężczyźni! Pozdrawiam. :) -
erekcjato które przekroczyło granice
Berenika97 odpowiedział(a) na hania kluseczka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hania kluseczka Napisałaś porażająco trafny portret toksycznego związku. Ta spirala kontroli przebrana za troskę, nieufność udająca miłość, przesłuchania zamiast rozmów. "Wyciągałeś ze mnie" to idealne określenie - nie pytałeś, wyciągałeś - jak przesłuchanie, nie jak bliskość. Ostatnie wersy - "chciałeś jeszcze więcej mojego życia więcej niż ja sama z niego miałam". To jest sedno. Nie miałaś już nic dla siebie. To nie była miłość, to było przejmowanie. Oficer prowadzący - ten finał nazywa wprost to, co wcześniej było ukryte - systematyczną kontrolę, inwigilację, wymuszanie informacji. Nie "kochający partner się martwi", tylko "funkcjonariusz prowadzi sprawę". Ty byłaś podejrzaną we własnym związku. Świetny tekst. -
@Simon TracyRozumiem.
-
pozwól mi ma jesień
Berenika97 odpowiedział(a) na Wochen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@WochenBardzo się cieszę, że podwójnie dziękujesz:) -
@huzarc Dziękuję. Twoje słowa trafiają w sedno tego, co chciałam wyrazić – mistyczna intymność to piękne określenie. @andrew Dziękuję za tak poetycką odpowiedź! Wzruszyła mnie. :) @GerberDziękuję za przeczytanie i za miłe słowa! @Jacek_Suchowicz olśnienie nie pyta o zgodę po prostu się zdarza Dziękuję za tak piękny wiersz. :) @Alicja_Wysocka Dziękuję! Udało Ci się uchwycić dokładnie to, co chciałam przekazać: coś, co jest poza nazwaniem. Twój komentarz sam jest olśnieniem. :)
-
@Simon Tracy Nie dowiesz się, jak nie wyślesz do kilku wydawnictw jednocześnie. Mody wracaja! Bywam na spotkaniach z pisarkami. Pierwsze ich książki czasami dłużej były bez odzewu, ale wystarczyło, że odezwało się jakieś wydawnictwo - i lawina ruszyła. Dużo ludzi lubi się bać, lubi horrory , a wydawnictwa oprócz książek wydają e-booki i audio- booki. Może jednak warto spróbować. :)
-
@Annna2 Dziękuję – to wiele dla mnie znaczy. @Migrena Dziękuję! Cieszę się, że udało mi się uchwycić to, co miłość naprawdę robi – że transformuje, wyzwala, objawia. :) @Ewelina Dziękuję – bardzo się cieszę. Pozdrawiam serdecznie @lena2_ Dziękuję – to piękny komplement! @Simon Tracy Dziękuję! Cieszę się, że mimo to chciałeś przeczytać :)
-
@Jacek_SuchowiczPiękny! Czy to Twoje zdjęcie?
-
@Gerber Odczytałam Twoje opowiadanie jako autentyczną historię. Petro jest t żywym człowiekiem z krwi i kości, ze swoją historią, bólem, marzeniami i delikatnością, która kontrastuje z brutalnością świata. Twoja spokojna i refleksyjna narracja powoduje, że historia brzmi wiarygodnie i naturalnie. Czuję, jak wspominasz. Nie oceniasz tylko pokazujesz. Ta scena, gdy patrzysz w okno i myślisz o nim – to piękny, empatyczny i subtelny finał.
-
@Simon Tracy Napisałeś gęsty i mroczny ale niezwykle dojrzały utwór literacki – poemat prozą. Ten tekst jest jak wejście do zatęchłego, opuszczonego pokoju, w którym czas się zatrzymał, a w powietrzu czuć tragedię. Podzieliłeś tekst na na dwie części. Pierwsza przypomina prolog w greckiej tragedii. To głos autora-narratora, który daje klucz do zrozumienia tego, co za chwilę będzie można przeczytać. Narrator prosi o empatię i ostrzega, że pozory normalności bywają fasadą dla piekła. Druga część ("Lalka") to forma listu do przyjaciela – pozwala na maksymalną intymność, szczerość i odsłonięcie najgłębszych zakamarków duszy bohatera. Wydaje mi się, że tytuł nawiązuje do "Lalki" Prusa - jest tu niszcząca, obsesyjna miłość do zimnej kobiety, pojedynek, ruina finansowa i zdrowotna, a w końcu całkowite załamanie psychiczne. Piszesz bogatym i stylizowanym na epokę językiem i robisz to świetnie. Czyta się go jak autentyczny list z przełomu wieków. Podobnie jak opisujesz gabinet - tak jakby był to również opis duszy bohatera. Świetny! Na koniec - ostatnia zwrotka to jeden z najlepszych finałów, jakie można sobie wyobrazić. Personifikacja rewolweru jako "Panów Smith & Wesson", ostatnich "przyjaciół", którzy pomogą "rozwiązać problemy", jest absolutnie wstrząsająca. To jest puenta, o której długo nie zapomnę. To jest literatura, która łączy w sobie psychologiczną głębię, gęstą, gotycką atmosferę i miażdżącą emocjonalnie puentę. Gratuluję talentu! Czy wysyłałeś swoje teksty do wydawnictw?
-
@FaLcorNRozumiem, ciekawy i piękny sposób komunikacji. :)
-
@Ajar41Bardzo dziękuję! :)
-
@lena2_ Twój wiersz jest piękny! :) nie pytam – po prostu patrzę jak jesień nabiera odwagi i Ty z nią razem złotem w oczach rumieńcem na policzkach lęk niech sobie wróży my mamy wczorajszą aleję i dzisiejszy blask i tę łatwość urzeczenia którą warto nosić w sobie
-
Śmieszna depresja
Berenika97 odpowiedział(a) na Toyer utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Toyer Napisałeś wiersz - spowiedź o tym, jak poezja może być jednocześnie ucieczką i więzieniem. O tym, jak słowa pozwalają ukryć się przed sobą samym – i przed innymi. "Myślę wierszem bo tak jest przyjemniej" – to przyznanie, że pisanie jest obroną, maską, sposobem na przetrwanie. To, co najbardziej przejmujące: "nikt nie pozna że plączę przez to kłamstwo o jak jest pięknie". Autor wie, że kłamie. Wie, że udaje. Ale w tej świadomości jest też samotność – "tylko ja to wiem". A "śmiejąca się depresja" to oksymoron, który doskonale oddaje rozdwojenie człowieka, który musi grać kogoś, kim nie jest. :) -
@huzarc Napisałeś gorzki wiersz o mechanizmach zła i ucieczce od odpowiedzialności. Łatwo jest zrzucić odpowiedzialność za okrucieństwo na rozkazy, okoliczności, system. Że "tylko wykonywałem polecenia" stało się najstraszniejszym usprawiedliwieniem w historii. Puenta – "Samych niewinnych zna historia" – to mistrzowska ironia. Bo jeśli wszyscy są niewinni, to kto jest winny?
-
Lubię jutro nawet gdy...
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Tamten dzień odleciał ale ty zostałeś z ciepłem które trwa mimo ucieczki Nie bądź tak surowy dla siebie śmiałość przychodzi gdy jest gotowa A te wszystkie "gdyby" to tylko cienie prawdziwsze jest to że wciąż pamiętasz -
Droga życia
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Twój wiersz to lekcja pokory, której wciąż się uczę. Idę obok ciebie inną ścieżką, lecz widzę twój spokój – ten dar niepotykania się. Ty kłaniasz się drodze, ja czasem z nią walczę. Ty ufasz zakrętom, ja pytam dokąd. -
Kraj pożyczonych snów
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Napisałeś, jak dla mnie manifest, akt oskarżenia i brutalnie szczere sprawozdanie z rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Ten tekst ma w sobie potężną, niemal publicystyczną siłę, ubraną w niezwykle trafne i bolesne metafory. No i te metafory są współczesne i genialne:) „Miasto pulsuje jak rana pod plastrem ciszy” – zapowiada atmosferę. „Dentysta wierci w duszy przez ząb, czas kapie z kranu jak odsetki od bólu” – świetne! Połączyłeś fizyczny ból (nie stać na znieczulenie) , ekonomiczny dług i egzystencjalne cierpienie. „Ciało jest najdroższym kredytem” i „Empatia została wycofana z obiegu” – język ekonomii użyłeś do opisania ludzkiej kondycji. „Czytamy paragony jak epitafia” – jedno z najmocniejszych zdań w całym wierszu. Zamyka w sobie całą tragedię konsumpcjonizmu. Podobnie jak „sercami pełnymi VAT-u” – sfera ekonomiczna przeniknęła do naszej intymności. Zakończenie jak cios! „Nawet Bóg musi płacić rachunek za gaz, żeby świeciło niebo” – potężne, gorzkie i idealnie podsumowujące absurdalną logikę świata przedstawionego w wierszu. Użyłeś w nim wielu konkretów, bolesnych obrazów - starcy na przystanku, emeryt z oszczędnościami w słoiku, mięso patrzące "jak urzędnik", dzieci śpiące w czapkach i dziadek w kufajce z czasów Jaruzela. Te detale sprawiają, że tekst głęboko poruszający. Napisałeś wiersz ważny, potrzebny i artystycznie znakomity. To tekst, który oddycha naszym czasem i naszym gniewem. Świetny! -
@FaLcorNDziękuję za link, przeczytałam. W tym wierszu jest wściekłość i gorycz, które są absolutnie zasłużone. I czarny humor, który jest ostatnią linią obrony przed rozpaczą. Czy to dla Ciebie ważny tekst?
-
Z Twoich dłoni spływa noc — półsenna, niedomknięta, jak modlitwa ulegająca ciszy. Słowa rozchylają mrok, którego nikt nie dotykał, a we mnie rodzi się przestrzeń dla ciebie. Między nami wisi czas, napięty jak struna, czekający na pierwszy, najcichszy dźwięk. A każdy dotyk to pieczęć wypalana w pamięci skóry, znak, że co ziemskie staje się błogosławieństwem. Zamykam oczy - rodzę siebie na nowo.
-
@Annna2Bardzo dziękuję za miłe słowa. Życzę z całego serca poprawy, aby dzisiejszy dzień upłynął Ci możliwie jak najprzyjemniej. 🌻