-
Postów
2 092 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
@KOBIETA trwaj chwilo trwaj.
-
@KOBIETA @Migrena dla Ciebie ! kochana Dominiko :)
-
@KOBIETA wiem jak to się skończy. tydzień później. Migrena, idź no.... gdzie ? zanieś moje szpilki do szewca biedna Migrenka
-
@KOBIETA kochaj mnie !!!!!!!!!!!!! do bólu. do szaleństwa. do szczęścia pięknego. dla Ciebie chcę być mały, niewinny i nieśmiały .
-
@KOBIETA oj Dominiko, Dominiko :) z kim Ci będzie tak źle jak ze mną ? no z kim ?
-
@KOBIETA to chociaż swoje majtki albo jakiś ...... sama wiesz w czym mi do twarzy :) Dominiko, naprawdę :)
-
@KOBIETA nie. przyślij mi jeszcze swoją koszulę nocną . to się od razu przebiorę :)
-
Piknik nad lewitującą skalą
Migrena odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc @huzarc @huzarc gatunek - ekstra mocny. styl - made in huzarc. trudny w odbiorze. dla mnie : przenosisz nas w inny wymiar czasu i w nieskończoność. jedyna racjonalność jest poza mierzalnym czasem. konkluzja. jedynym prawdziwym odjazdem jest czas w którym czas codzienny rozpada się w nieskończonosć. @huzarc był taki film australijski Piknik pod wiszącą skałą. to teraz mamy też nasz polski Piknik nad lewitującą skałą ! -
@KOBIETA no nie. paczka - pilnik - i wieczorem u Ciebie........ Dominiko. przecież wiesz !!! niebieski tygrys :) @violetta i wtedy wydasz w domu bankiet :)
-
@KOBIETA ja mam dożywocie na Ciebie !!!! mogę palić !!!!!!
-
@violetta ale wreszcie będzie ciepło ! Violetka. glowa do góry !
-
@KOBIETA może pani zostawić paczkę skazanemu ! najlepiej z cygarami. tymi z Dominikany. dzięki Dominiko :)
-
Destrukcja słońca…
Migrena odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Dominiko. Twój wiersz mówi o cudowności transformacji. kobieca moc kreacyjna i regeneracyjna która czerpie siłę nie ze światła dnia, ale z ciemności, pragnień i zmysłowości nocy. zamykasz jeden cykl i otwierasz kolejny. a ja się na Twój wiersz gapię !!! bo jego piękno mnie zniewala. -
@violetta no. mieć emeryturę w wysokości 10 tysięcy netto. i da się żyć. i nie chorować !!!!!
-
@violetta władze to by chciały żebyśmy pracowali do śmierci. a najlepiej jeszcze parę lat po śmierci. a potem żebyśmy się gdzieś utopili. żeby zasiłku nie wypłacać.
-
@Amber nie wiem co powiedzieć ! najpiękniej dziękuję :))))
-
@Amber samo zestawienie mojej pisaniny z poezją Charlesa Bukowskiego to dla mnie komplement niezwykły. dziękuję :) @violetta to przyjdzie zima a Ty zimna w zimnie ? nie mów......
-
@Berenika97 Twój komentarz aromatyczny i pyszny. bardzo dziękuję. ale chciałem nawiązać do opowiadań Twojego Taty. rzeczywiście, więżniowie, dorośli mężczyźni, ludzie z marginesu, zdegenerowani i okrutni, potrafią więzienną nudę przekuć w artystyczną kuźnię talentów. malują, rzeźbią, piszą wiersze, haftują. dawniej były organizowane wystawy dzieł osadzonych. widziałem kiedyś ich pracę. nie do uwierzenia...... życie to dziwna bestia jest. Nika. ślicznie dziękuję :)
-
@Annna2 @Annna2 dziękuję Aniu, ze jesteś !!! tak mnie zaatakowała ta grypsera. wspomnieniami po dziwnych ludziach. to jest swoisty, zamknięty świat, czasami bardzo inteligentnych ludzi. indywidualistów którzy integrują się w obcej im duchowo strukturze, w oporze przeciw "tyranii" władzy. kiedyś, z ciekawości drążyłem ten temat. doświadczenia ambiwalentne. dziękuję bardzo Aniu.
-
@huzarc dziękuję drogi Kolego za komentarz ! @violetta to dzięki Bogu. koniecznie śpiesz się z ogrzewaniem domu !!!!!
-
@violetta druga młodość ? ale to pięknie powiedziałaś !!! to powiedz jak się czujesz ? @Marek.zak1 Marku. życie grypsujących więżniów bywa bardzo ciekawe. bo to barwni ludzie są. najgorsi są sadyści, bezwzględni mordercy i ci co krzywdzą dzieci. to już samo dno dna. dziękuję.
-
KREW, PIACH, WINO I SŁOŃCE
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Wiolu. Ty wiesz jak bardzo lubię Twoje komentarze. integrują mnie z samym sobą. bo Ty jesteś piękny poetycki duszek. dziękuję :) -
Ej, mała - tu w młynie czas klei się jak kit, a ja z niego lepię gryps. Piszę ci na papierze od paczki, co śmierdzi jak melina po bibie. Kraty śpiewają swoje, kibel parzy wspomnienia, a ja cię mam w łebie jak świecę - pali, nie gaśnie. Twoje imię dźwięczy na spacerniaku jak stara piosenka z zakazanego radia. Łapię oddech, łapię dym, mam cię w kieszeni jak filong ze zdjęciem. Ty - moja sztela, co trzyma pion, gdy świat wali wałki. Ja - zawiniak, co kitra uczucie między cegłami i szeptem, trzymam pax i sztelę jak beton w dłoni, czuję szajbę w murze, która przypomina, że każdy dzień waży tonę. Bo tu każdy ma wyrok, ale nie każdy ma dla kogo odliczać czas. Ja mam - i to mnie trzyma przy murze jak stalowy sen. Gdy noc kręci szlaję po korytarzu, twoje oczy są moim światłem, jakbyś przeszła przez mur i zostawiła klucz w mojej dłoni. Nie obiecuję złota, obiecuję tylko lojalkę i prawdziwy sztos - bo kocham cię jak przyjaciel na balecie: z zasadą, bez ściemy. Więc trzymaj ten gryps, niech śmierdzi betonem i dymem, niech każdy wie, że nawet zawiniety chłop ma serce. A kiedy wyjdę - nie wezmę nic, prócz ciebie i dwóch zdań: że kocham. Że wrócę. Że na słowo - na beton - trzymam fason i kit, czuję rufę i gruchot, które uczą, że mur nigdy nie kłamie. A jak mnie kiedyś zapytają, co ocaliło mnie z muru, powiem: twoje imię - napisane jak modlitwa na dymie papierosa, między klawiszem a odsiadką.
-
@Annna2 jestem ! wspaniałe i wzruszające jest to połączenie autentycznej gwary warmińskiej z głęboką, mityczną refleksją. dziękuję za pielęgnowanie warmińskiej mowy i obyczajów, wiersz czyta się z ogromną przyjemnością. chociaż musiałem włączyć zmysły deszyfrujące. ale było warto !!!
-
@Berenika97 wiersz pełen smutku, ale i piękna metafor : "Twój dotyk był miękki jak zmierzch, a jednak przecinał myśli jak ostrze sensu, który się wymyka.” - to cudowne zestawienie łagodności zmierzchu z przeszywającym bólem "gdzie czas zwijał się w sobie jak ranne zwierzę.” - to bardzo zmysłowa i bolesna personifikacja czasu. jest to studium stanów lękowych i depresyjnych, w których podmiot liryczny balansuje na cienkiej linii między życiem a egzystencjalnym zanikiem, walcząc z personifikowanym cieniem, który definiuje jego rzeczywistość. Nika. zostaję z pełną podziwu duszą.....