-
Postów
3 096 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Treść opublikowana przez Migrena
-
@viola arvensis jest moja ulubiona POETKA ze słowami które wstrzymują mi oddech i przyspieszają bicie serca jakby dopiero co poszła w górę bomba na Służewcu:) z przyjemności roześmiała mi się buzia i jeszcze coś, co Kartezjusz uznał za duszę:) w filmie Barei jedna z pań widząc pijanego męża i towarzyszącego mu szczekające psa mówi: "...co to wódka robi z psa". to ja pytam Ciebie Wiolu, czy Ty wiesz co Twoje słowa robią ze mną? Ty wiesz!!!!! to ja tylko dopowiem, że mnie uszczęśliwiają:) dziękuję bardzo:)
-
@Aleksander Hoorn to jest komentarz poetyckiego boksera wagi ciężkiej! Mike Tyson ale nie w swoich genialnych unikach tylko w dynamice i precyzji ciosów. w uderzeniach po których przeciwnicy schodzili z ringu z minami rekinów na odwyku. bardzo dziękuję:) to była świetna lektura:)
-
@Poet Ka możemy się więc zgodzić, że przeżyliśmy właśnie klasyczny zderzeniowy moment dwóch estetyk interpretacji poezji. i to jest fantastyczne:) dziękuję:) wszystkiego dobrego:)
-
@Poet Ka zrozumiałem. ale nie rozplątała się różnica sygnałowa poezji. Ty piszesz poezję w której cały świat jest cudownym pejzażem słów, ludzi, znaczeń i osób. czyste doświadczanie piękna w anturażu piękna. to co robisz jest wspaniałe. ale gdzieś tam daleko od pań i panów pachnących Clive Christian. panowie we frakach z krótko przyciętymi wąsami a panie w wieczorowych toaletach trzymające dwoma palcami ucho filiżanki z chińskiej porcelany. a w ich domach podłogi lśnią jak psu jaja i gosposia oburza się kiedy ktoś rzuca kurwami. estetyka moich wierszy jest inna. to świat brudny, brutalny w którym chwyta się życie za twarz. miłość jest taka sama tylko.....tak bardzo inna. czytelnicy lubią Twoją poezję. ja też. jest czysta i higieniczna. moją lubią mniej. może się jej wstydzą. może czasem przeraża. i czemu powiedz mielibyśmy się nie zrozumieć? na koniec zacytuję fragment z Misia Stanisława Barei: "Hochwander: „Zrozumcie, jest prawda czasu i prawda ekranu. Prawda czasu mówi nam, że... no, że tak powiem... jest tak, jak jest. A prawda ekranu mówi nam: niech to, co jest, wygląda tak, żeby było widać, że to jest to, co jest!” miłego dnia poetko:)
-
@Berenika97 pustka ma to do siebie, że jest najbardziej chłonnym materiałem świata!!!!!! fascynuje mnie ta transakcja. Berenika oddaje "wnętrze”, żeby śmietnik mógł je odzyskac i przestać być pustym przedmiotem. to czysta ontologia braku - niby nic nie wychodzi, a jednak pokój wyścielony zgniecionymi słowami staje się bezpiecznym białym azylem . piękna, surowa lekcja o tym, że te wszystkie odrzucone próby nie są odpadem, ale jedynym możliwym budulcem dla Twojego " bałwana myśli”. paradoksalnie, im więcej kul mija kosz, tym cel jest bliżej. bardzo bliskie mi to Twoje nocne "dzianie się” niczego. dziękuję za ten chłód , który grzeje. szczególnie mnie. szczególnie teraz.
-
@Poet Ka zaskoczyłaś mnie. odpowiem więc tak: proponujesz zakończenie rozmowy w momencie gdy z braku argumentów literackich przeszłaś do ocen personalnych. to wygodne, ale mało rzetelne. mylisz podmiot liryczny z autorem, a literacką bezkompromisowosć z brakiem ogłady - to błąd podstawowy. wiersz nie jest moją kartą pacjenta, a ty nie jesteś moją terapeutką, by oceniać, czego "potrzebuję w rozmowie'. moja prywatnosć zaczyna się tam, gdzie kończy się ostatnia kropka tekstu!!!!!!!!!!!!!!! skoro nie potrafisz oddzielić tekstu od człowieka, to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać. literatura wymaga odwagi do zmierzenia się z utworem, a nie ucieczki w psychologizowanie autora.
-
@Poet Ka nie - tu nie chodzi tylko o inne nazwanie tego samego. "antyrytm” wciąz zakłada jakąś formę porządku nawet jeśli odwróconego. a mnie interesował moment, w którym ten porządek się rozpada i zostają już tylko uderzenia bez struktury, bez oparcia . dlatego to nie jest dla mnie kwestia rytmu nawet " dziwnego”. co do poczucia intruza - tak, ono jest wpisane w ten tekst bo on niczego nie oferuje czytelnikowi. nie zaprasza, nie oswaja dzieje się obok niego, natomiast wchodzenie w to, jak "postrzegam bliskość” albo czego " potrzebuję w rozmowie” to już jest krok poza wiersz i tu stawiam granicę!!!! różnica między nami nie musi być błędem ani niezrozumieniem to po prostu inny wybór języka i doświadczenia ja idę w stronę, która nie łagodzi i nie porządkuje. ty możesz iść w inną - i to też jest w porządku. i moja prośba. dobrze byłoby zostawić tę rozmowę przy wierszu bo przesuwanie jej w stronę osobistych interpretacji niewiele tu wnosi, a może doprowadzić do oceny każdego z nas jako człowieka.
-
niepojęty ranek w cukierence
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo. podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę i to jest klucz! jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci. dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym. cukierenka z francuskimi wstawkami. ale nie do końca prawdziwa. pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność co tworzy subtelny dysonans . jest tutaj cichy paradoks. brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość . bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest. jest tu sporo finezji. nie nazywasz napięć wprost tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami. operujesz znakami filozoficznymi. jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus. przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi. żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:) -
@Poet Ka droga Poetko:) mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości. Ty widzisz rytm. a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu. chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija. chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach. i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp....... a Twoje "zakłopotanie odbiorcy” tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu. bo to nie jest erotyka "literacka” - to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie. bardzo sobie cenię Twoje komentarze:) za ten - bardzo dziękuję:) ps. piszesz: "wiersz udany"!!! no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!! caluję rączki:)
-
@Berenika97 bardzo Nika dziękuję za dobre słowa:) pozdrawiam Cię:) @Na liniach czasu fajny komentarz:) dziękuję:) @Poet Ka, @APM, @lena2_, bardzo dziękuję:)
-
@Nata_Kruk dziękuję Nata;)
-
plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś z nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć
-
katedra ze szkła i koloru
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka a ja teraz znalazłem coś co było mi kiedyś tak bliskie: uśmiecham się do ciebie...) Halina Poświatowska "Uśmiecham się do ciebie. Czym jest uśmiech? Światłem przez gwiazdę przesłanym gwieździe. Zapachem który trawy wiąże w brzęczącą łąkę. Łagodny kolor zieleni kolor moich oczu wplątał się w twoje palce. Trzymasz w ręce rozszeptane ciało łąki. Trawa cierpkim wąskim kształtem opowiada o moich oczach patrzących nieskończenie. Uśmiechasz się do mnie." -
katedra ze szkła i koloru
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka to znaczy, że tak? wchodzę w sieć...... -
katedra ze szkła i koloru
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka nie chcę wypaść na ignoranta. tym bardziej, że już pamięç szwankuje. to tylko skojarzenie "pochwała..."????? -
@Poet Ka ulala:) właśnie tak!!!
-
katedra ze szkła i koloru
Migrena odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka musiałem Twój wiersz dobrze rozczytać bo ma dużą głębię. to jest taki wiersz który nie opisuje świata tylko go rozszczepia na światło i widzenie!!! katedra nie stoi tu z kamienia tylko z percepcji i to robi ogromne wrazenie . bardzo mocna jest ta myśl że widzenie staje się warunkiem istnienia jakby wszystko trwało tylko dopóki jest uchwycone spojrzeniem. i nagle rzeczywistosć przestaje być czymś pewnym a zaczyna być czyms kruchym migotliwym prawie nie do utrzymania . podoba mi się też jak szeroko to idzie od drobnoustrojów po eony od mikro do kosmosu wszystko tu jest spięte jedną świadomością to daje poczucie wielowymiarowosci i naprawdę dużej odwagi myślenia. tym mi bardzo imponujesz!!! i jeszcze ta gra pozorów . elfy ktore za chwilę okazują się fotomontażem jakby wyobraźnia i rozum ścierały się w jednym miejscu, to jest bardzo przenikliwe bo podważa samą możliwosć pewnego widzenia.. masz niezwykłą zdolność łapania tego momentu kiedy świat zaczyna się rozpadać na obrazy a jednoczesnie właśnie wtedy odsłania coś głębszego! to jest poezja która nie daje gotowych sensów tylko zmusza do patrzenia dalej i głębiej przenikający tekst!!! korciło mnie jeszcze pójsć śladem Poswiatowskiej...... ale już nie chcę nadwyrężac Twojej cierpliwości:) -
@Poet Ka ale dodałaś opcjonalność nad którą warto pomyśleć:) mnie ta opcja nie przyszła do głowy. to co piszesz jest dla mnie bardzo ciekawe. widzę więcej:) dziękuję:)
-
@viola arvensis czytam Cię:) i serce nabiera prędkości. dopalenie. słowa jasne i dźwięczne jakby zsynchronizowane na poziomie atomowym. Twój komentarz mnie odmienia:) to nie Harley co jęczy dwoma potężnymi cylindrami. to uśmiech mojego JA. to nadzieja którą w słowach przyniosłaś:) dziękuję:) a te piórka...... już są:) wieczorem opalę się palnikiem. jak kogut który nie zdążył.... ech, życie! dziękuję najpiękniej:) Wiolu:)
-
@Poet Ka rozumiem Cię doskonale:) ale Kundera działa paradoksem tzn. lekkosć która boli, wolnosć która nie daje oparcia, chwila, która nie zostawia śladu . i to jego napięcie warto wziąć pod uwagę, ale nie jego styl. mój wiersz jest cielesny, żywy, rozgrzany więc zakończenie Kundery wychłodziłoby sens. nie język . i tak. rozumiem Twoje myśli tylko trochę jestem słaby żeby to w szczegółowości ogarnąć. ale pomyślę:) bo jest w Twoim widzeniu ciekawy ciąg logiczny:) poetycka myśl. dziękuję:) @Berenika97 Nika. opcja miłości wiosennej, szalonej, "nieznośnej" włączona:) jak odbezpieczony granat:) i wybucha. w drgającej ciszy po burzy. w woniach które zapalają zmysły...... jejku:) dziękuję Nika:)
-
@Alicja_Wysocka czuję się teraz jakbyś Alu walnęła mi serię z kałacha w brzuch:) albo inaczej: trafiony - zatopiony. dzięki:)
-
@Alicja_Wysocka Alu. ale jak bym mógł? piękno młodości i miłości zesencjalizować w dwóch zwrotkach? czułbym się profanem:) albo jakimś innym sadystą słowa! dziękuję Ci Alu bardzo:) @violetta Harley-Davidson, jeansy, skórzane kurtki, wiatr we włosach - gorący asfalt i ONA - miłość:)
-
@violetta a dlaczego dawne? dziewczyny są zawsze młode i piękne:)
-
@Berenika97 Nika. u Ciebie język zostaje rozbrojony ze swoich przyzwyczajeń . słowo zanim stanie się znaczeniem może jeszcze isć boso poza schematem. a sens rodzi się gdzie cisza nie jest zgodą a krzyk nie jest buntem, to taka moja esencjonalna opowieść o Twoim świetnym wierszu.
-
@Lenore Grey a ja uwielbiam Twoje komentarze:) są wspaniałe:) dzięki:)