Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marek.zak1

Mecenasi
  • Postów

    11 815
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Treść opublikowana przez Marek.zak1

  1. @dot. Dzięki. Mnie znana z autopsji, bo jeszcze przed korpo pracowałem w jednej z Polf, a te korpo to też blisko bardzo farmy, teraz ma wyprodukować miliard szczepionek dla Moderny:). Cieszę się, że Pani poznała Marka Gara, bo to też facet z farmacji. Czytała Pani obie części? Pozdrawiam i proponuję bez "pani. pan"
  2. Tak to jest. Teraz jest łatwiej, bo jest FB, whatsup, komórki, tysiąc kanałów TV i nie trzeba wychodzić z domu. Znowu Ci dobrze wyszło, bo temat zacny i dobrze napisałeś:). Pozdrowienia.
  3. Sienkiewicz miał poczucie dystansu i humoru, dlatego tak go lubię:).
  4. Tak. Ma dobry produkt, dobry marketing i dlatego tak jest.
  5. @Franek K Prawnicy już nad tym pracowali, a jak będzie potem to przecież na mszach zawsze się wspomina: "Nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego kościoła". Zasady działania wszystkich korpo są podobne. Pozdrawiam.
  6. Tego nie można określić jako kłamstwo, ale manipulację. Wszystkie reklamy leków są takie same i oparte na wierze: problem / zmartwienie / ból ..., podajesz jakiś lek i.... nagle cudowne ozdrowienie. Zwróć uwagę, że znikają jedynie objawy i to bez lekarza, badań. Psychologia sprzedaży innych towarów ( w tym strachu przed śmiercią przez kościoły) działa podobnie i to z grubsza opisałem. Pozdrawiam.
  7. @joanna53 Dzięki. Zysk zawsze bierze się ze sprzedaży, bo pieniądze przynoszą klienci. W korporacjach pracowałem 29 lat, właśnie w sprzedaży:). Pozdrawiam
  8. Po południu rozpoczęła się sesja praktyczna. Bombo bardzo liczył na nią, gdyż chciał sprawdzić zdobytą do tej pory wiedzę. W pewnej chwili prowadzący zajęcia Kraft – szef sprzedaży firmy, wskazał na niego łapką. Bombo wstał z miejsca i zbliżył się do wykładowcy. – Wyobraź sobie, że chcesz sprzedać nasz preparat „Zdrowy miś” jakiejś starszej misi. Co robisz? Wyobraź sobie, że to ja jestem twoją klientką. Bombo uśmiechnął się. Był przygotowany i pewny swojej wiedzy. – Wiadomo, że misie podejmują decyzje emocjonalnie, tak więc należy zdobyć jej sympatię i zaufanie. Najpierw pytam o zdrowie, dowiaduję się, co misi dolega, a następnie przedstawiam najnowsze badania, dowodzące, że preparat „Zdrowy miś” jest na tę dolegliwość bardzo skuteczny. – Bardzo dobrze. A jeśli misia nie jest do końca przekonana, albo skądś dowiedziała się, że nasz preparat nie działa? – Przekonam ją, że należy wierzyć nauce i wynikom badań przeprowadzonych przez niezależnych naukowców, a nie przypadkowym misiom. – No dobrze – nie ustępował wykładowca. – A jeśli misia powie, że stosowała nasz preparat i jednak nie działał? Bombo uśmiechnął się. Był wszechstronnie przygotowany do testu. – Przekonam ją, że może się zdarzyć, że pierwsze dawki preparatu nie działają i że trzeba powtórzyć terapię. Dopiero druga, a często nawet trzecia są skuteczne. Tak dowodzi nauka. Pokażę misi odpowiednią broszurę. Najważniejsze to zdobyć sympatię i zaufanie misiów, gdyż wtedy są one przekonane, że nie chodzi mi o to, żeby sprzedać nasz preparat, lecz o to, żeby im pomóc. Wykładowca patrzył z podziwem na odpowiedź swojego ucznia. – Brawo Bombo. Otrzymujesz najwyższą ocenę. Nasza korporacja bardzo liczy na twoje zdolności i umiejętności. Wyniki testu przekażę do działu personalnego. Bombo spojrzał po sali. Zobaczył pełen podziwu wzrok Kamby. Fragment mojej książki "Korpomisie". http://www.marekzak.pl/korpomisie.php
  9. Sonet klasa, ale u Ciebie to normalne:). Pozdrawiam
  10. Pomysłowe i oryginalne:). Pozdrawiam
  11. Porażające:(. Pozdrawiam
  12. Fajny tekst z niespełnieniem w tle. Być przyzwoitym, to nie mało i to znana teza Profesora Bartoszewskiego. Bycie maluczkim w domowym ciepełku też wolałbym niż wiele innych rzeczy. Pozdrawiam
  13. @Lahaj W Indiach dzieci żebraków są z definicji okaleczane, żeby skuteczniej pracować. ja tego wstydu i innych nie rozumiem, ale to z tych rzeczy wielu, których nie pojmuję. Kładę to na kark moich umysłowych ograniczeń.
  14. Gratuluję wiersza z humorem i dystansem i wprowadzeniu nowego, ważnego słowa do naszej mowy,. Wolonturysta - świetne.
  15. @iwonaroma Dzięki. To co mną jeszcze wtedy wstrząsnęło i do tej pory trzyma to tekst powtarzany na mszach: "Nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego kościoła", który implikuje prymat wiary nad grzesznym, niemoralnym zachowaniem. Na miejscu papieża ten urągający moralności kawałek bym od razu skasował. Pozdrawiam
  16. @iwonaroma Tak mnie kiedyś tego, czyli jak dostać się do nieba, uczyli na religii, ale zbyt pilnie nie słuchałem a i szybko zrezygnowałem:). Pozdrawiam
  17. Brakuje w przedostatniej linijce: wtedy wyrazisz żal i...
  18. Pewien młodzieniec mistrza zapytał strapiony, - Co jest najważniejszego przy wyborze żony? - Gdyby jedno wymienić, chęć do miłowania, gdy tego braknie, próżne jej inne starania.
  19. Ludzie twierdzą różne rzeczy, żeby sobie sprawiać przyjemność. Pozdrawiam
  20. Najpierw lądowanie, potem stukanie:).
  21. Marek.zak1

    Mężczyzna z klasą

    @[email protected] Mieszkasz w cudownym miejscu. Ja pod Warszawą przy Mazowieckim Parku Krajobrazowym, pod lasem, ale tylko małe pagórki. Coś w nocy popadało, ale już się stopiło. Pozdrawiam.
  22. Bez złudzeń i marzeń trudniej by się żyło. To jak placebo, niby nie działa, a boli mniej. Pozdrawiam
  23. Marek.zak1

    Zakupy czy łupy

    Kobiecie jednak łatwiej. Pozdrawiam
  24. W kierunku erotyku:). Pozdrawiam
  25. Odjazd. Porażająca treść w świetnej formie. No i ta jednak optymistyczna puenta. Brawo Ty po raz któryś:).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...