Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marek.zak1

Mecenasi
  • Postów

    11 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Treść opublikowana przez Marek.zak1

  1. I dlatego tezą mojej fraszki jest, że zakochanie / kochanie jest czynnością wysokiego ryzyka, prowadzącego, w przypadku braku wzajemności, do ciężkich zaburzeń, stresów, a nawet depresji, w przeciwieństwie to bycia obiektem zakochania, które, jak wspomniałaś, może być okazjonalnie, w przypadku bliskiej osoby. źródłem dyskomfortu. Pozdrawiam
  2. Zakochuje się / kocha się na własną odpowiedzialność, sorry. Druga osoba nie ma obowiązku odwzajemniać.
  3. Tak, znam znajomych moich dzieci, nieszczęśliwie zakochani, kobieta rzuciła się z na jezdnię i jest sparaliżowana od szyi w dół, chłopak jest od lat w depresji i nie wychodzi z domu. Nieszczęśliwa miłość gorsza od Covidu, bo szczepionek brak. Pozdrawiam
  4. Ja ten przypadek obserwowałem z bliska i muszę zaprzeczyć, bo w mojej kochało się całe multum facetów i nie robiło to na niej żadnego wrażenia, a tym bardziej nie czuła dyskomfortu.
  5. Nie znam tematu, podaj jakiś przykład.
  6. To jest opcja iść do kasyna i wygrać, też jestem za, ale pytanie brzmi czy lepiej pójść do kasyna i (prawdopodobnie) przegrać, czy pracować w nim jako krupier?
  7. @Gosława Tak źródłem stresu i wszelakich nieszczęść, a bycie kochanym, jak się samemu nie kocha, jest neutralne emocjonalnie.
  8. - Czy lepiej być kochanym, czy kochać samemu? To pytanie zadano mistrzowi znanemu. - W konfidencji ci powiem, lepiej być kochanym, bo to sposób na życie niejednemu znany. Jeśli jednak sam kochasz, lecz bez wzajemności, to ci nic nie przyniesie, z wyjątkiem przykrości.
  9. Ale też przekonanie, że pozory często mylą:). To też wieloletnia praca w szwajcarskiej firmie i ze Szwajcarami. Nie rozpoznasz po ubraniu, samochodach i innych gadżetach, kto kim jest i ile kasy ma w banku. Takie pokazywanie jest źle widziane i naraża na ryzyko.
  10. Ja daję piątkę zaprzyjaźnionym spragnionym i to nie codziennie, bo by za mną chodzili. dzień cały. Pozdrawiam
  11. To są zewnętrzne tylko objawy, albo pozory. Jak jesteś wewnętrznie silny, łzy ci nie zaszkodzą, a jak słaby, to możesz zaciskać sobie zęby i ci to nie pomoże. One nas prześwietlają i przeważnie szybko wiedzą, jak to jest naprawdę. Pozdrawiam
  12. Marek.zak1

    Uwiąd

    Smutne to:(.
  13. Idziesz drogą przewrotności i surrealizmu. Tak trzymaj:)
  14. Marek.zak1

    Barber

    W Brighton to mój syn pracował pół roku w Burgerze, ale o tych plażach nie wspominał. Musze go podpytać:)
  15. Marek.zak1

    Barber

    @Leszczym To oni wiedzieli, że jesteś hetero i się nie interesowali. Ja byłem sam na plaży, bo się urwałem z jakiegoś szkolenia i stąd moje powodzenie. Do ładnych też się nie zaliczam, ale widać to nie była przeszkoda:). Poza tym, jak kocha, to już jesteś ładny dla niej, a pewnie i dla niego:). Pozdrawiam
  16. Marek.zak1

    Barber

    Kiedyś będąc służbowo w Sitges, pod Barceloną, wylądowałem na plaży i jakoś faceci się do mnie uśmiechali i machali, czego nigdy wcześniej nie zaznałem. Potem dowiedziałem się, że to letnia stolica gejów. Włosy mi obcinają żona lub któraś z córek, jakoś bym się czuł nieswojo, gdyby to robił facet. W bonusie nigdy nie miałem łupieżu. Pozdrawiam
  17. @Henryk_Jakowiec Tak, bo ból jest przeważnie następstwem czegoś, a środki przeciwbólowe dają złudną wiarę, że nic już nie dolega.
  18. Dobrze napisałeś, jak to działa i jak wodę z mózgu nam robi moja ukochana farmacja. Do Twoich sposobów Ci jeszcze dodam: Człowiek od wirusa zginie, ale nie przy Cerutinie. Pozdrawiam
  19. Lubię Twoje teksty ten też fajny, na szczęście mnie nie dotyczy. W ostatnim wersie chyba "tak"? Pozdrawiam
  20. Trafne:)
  21. @dot. To jest zjawisko w poezji i nie tylko, forma przerasta treść, a istotnie trudno wymyśleć coś nowego i ciekawego a pisać się chce:). Pozdrawiam.
  22. @error_erros Do zarządzania taką sytuacją. To niełatwe, ale kobiety są zdolne i potrafią, jak im zależy:)
  23. @error_erros Z kochankiem jest inaczej, bo od święta, kwiaty, miłe słowa, gładkie słowa, starania, a z mężem codzienność, rozmowa o dzieciach, kasie i seks po ciężkim dniu. Niektóre to potrafią połączyć i są zadowolone, inne, mniej zdolne to męczy. A skąd taki kolega wie, jak ona spełnia marzenia?? To wiedza kochanka, sorry.
  24. Mnie bardzo często i dlatego sięgnąłem po poradę u mistrza. Teraz jestem spokojniejszy:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...