Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Postów

    1 871
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez tetu

  1. Tym tekstem obnażyłaś kobieto cały świat, w tym nas ludzi. Przykro, że tak to właśnie wygląda. Coraz mniej prawdziwej miłości, coraz więcej pułapek i niebezpieczeństw. Zatracamy w tym wszystkim siebie i to co najważniejsze. jaka szkoda, że na kredyt ci nie dadzą prawdziwego miłowania tak niewiele, na 50 lat bym wzięła z prolongatą, później wcale nie oddała, za cholerę! ;) Pozdrawiam Beato.
  2. O! I fajnie. Lubię twórczość Beksińskiego, bo lubię pomroczności i tematykę grozy. Jeśli masz jakieś ciekawe ekfrazy do tych obrazów chętnie będę zaglądać.
  3. Można wejść w polemikę z Twoją miniaturką Sylwek. Są tu prawdy i nieprawdy. Prawdą jest, że nie da się wszystkiego sprostować. Co się stało to się nie odstanie. Czasu nie cofniesz. Mi kiedyś US nie pozwolił sprostować pewnego oświadczenia:D Nieprawdą jest, że wybaczyć można wszystko. Niestety nie da się wszystkiego wybaczyć. To, jak słusznie napisała Justynka zależy od kalibru przewinienia. Wyobrażasz sobie rodziców zamordowanej 10 letniej Kristyny!? Myślisz, że oni kiedykolwiek wybaczą? albo rodziców mordercy? ten dramat rozgrywa się po obu stronach. Zastanawiam się, czy sam morderca będzie w stanie wybaczyć sobie. Wiem, że to okrutny przykład, ale takich są tysiące. Gwałty, pedofilia itd, dlatego nie odważyłabym się powiedzieć że wybaczyć można wszystko. Jeśli zaś chodzi o zakręty, faktem jest to co napisał Marek, że można wylądować np na marginesie życia, ale to jedna z tych okropnych możliwości. Pozytywne są takie, że pokonując przeciwności losu, mierząc się z nimi, możemy dojść znacznie dalej niż nam się czasami wydaje. Trzeba odwagi, by te zakręty pokonywać, wtedy świat stoi przed nami otworem. Czasem odbywa się to kosztem nas samych, bo chodzi o tempo życia, wyścig szczurów, o prędkość i umiejętność w podejmowaniu decyzji i tak biegniemy przez to życie bez opamiętania, a ono przecieka nam przez palce. No ale jak to niektórzy mówią, coś za coś. Najważniejsze, by umieć samemu się w tym odnaleźć i mieć dystans do pewnych spraw. Skłoniłeś do refleksji Sylwku. Rażą mnie tylko dwa zaimki zwrotne, jeden pod drugim, pozdrawiam.
  4. Sama prawda i tylko prawda. Niestety, sztuczne uprzejmości w zamian za wizytę u siebie, tak to działa. O tyle to przykre, że fałszywe, nieszczere i podstępne, a wartościowe wiersze, często gęsto pomijane, bo autor nieproduktywny, bądź nieprzychylnym okiem spojrzał na sąsiada. Ech... źle się dzieje. Dobrze, że o tym wspominasz. Są jednak ludzie, którzy widzą i rozumieją i za to im chwała. Pozdrawiam.
  5. Justyno, tylko z materiałów dostępnych w sieci. Czytałam na ten temat. Raczej nie odważyłabym się zapuścić w takie miejsce. Wstrząsnęło mną. Moja koleżanka była w Meksyku, opowiadała że bezpiecznie jest tylko w kurortach.
  6. :D no ja nie wiem gdzieżeś Ty była. Kasik się błąkasz, bo Cię rzadko widzę:) A tak poważnie, dziękuję Deo za słówko w temacie, serdeczności.
  7. Tytuł pasuje do pierwszego dystychu i do obecnej aury za oknem:D Wszystkiemu winna jest pogoda:) Może jesteś za bardzo naładowany i pomysły się mieszają jak masy powietrza i powstaje burza mózgu:) zejdź ze słońca!;) A tak poważnie dobrze zrobić sobie czasami przerwę, oczyścić umysł. Wszystko wróci do normy. O wierszyku mówić nie będę, bo skoro nie ma weny... a ja to rozumiem:) Pozdrawiam.
  8. Janie122, Tobie także dziękuję za obecność. Poezja dotyka wszystkiego, nie tylko rzeczy pięknych, dobrych i przyjemnych. Mi zdecydowanie lepiej poruszać się po jej "ciemnych" stronach. By nie być monotematyczną piękno też dostrzegam, żeby nie było;) Mnie chwalić nie ma za co, dlatego dziękuję, że tego nie zrobiłeś:D Natomiast cieszę się, że byłeś i wyraziłeś swoją opinię. I nie tłumacz się, tłumaczą się winni;) Serdeczności.
  9. Pi, serdecznie Ci dziękuję, za wgląd pod wiersz i że tak to rozumiesz. Pozdrawiam.
  10. Dziękuję Krzysztofie za sugestię i wpis. Co do pierwszego wersu dlatego napisałam "jak krzyże" ponieważ miałam na myśli wszystkie kobiety, także te, którym jeszcze nic złego się nie przytrafiło. Tam kobieta jest jak krzyż już za życia, ale Twoja sugestia nie zmienia znacznie mojego zamysłu, może nawet go wzmacnia, przemyślę. Co do nawiasu, zależało mi na tym by zrozumieć to dwojako. Są krzyże, które mają imiona, jak te z obrazka Justyny, ale jest też gro kobiet pochowanych anonimowo stąd zapis z którego można wyłuskać imienną i bezimienną formę i o to mi tutaj chodziło. Dziękuję Ci za obecność i słowo. Pozdrawiam.
  11. Tak, to jest to miejsce Justyś, pozdrawiam.
  12. w Juarez kobiety są jak krzyże wyrastają w kokonach bawełny na pustynny kwiat o zapachu kurzu wiemy że jest (bez)imienną formą prochem w smudze światła śmierć przechodzi przez powiekę ściera przestrzeń a one wciąż kwitną piękniejsze i młodsze przy drodze inna kobieta przysypuje ziemię nie krzyczała gdy ją obdzierano do żywego* miejsca na Campo Algodonero mają płeć i kolor różowy staje się głosem znakiem wytrychem otwieramy oczy niech patrzą *Rafał Wojaczek - Hoduję ten ból
  13. Ależ skąd, czasami trzeba zwolnić;) Pozdrawiam Justyno.
  14. Sylewk, Beta, dziękuję za serducha.
  15. Dziękuję Beciu za komentarz. Od razu chcę Ci powiedzieć, że zgadzam się z Tobą w 100%. Kiedy go opublikowałam pomyślałam dokładnie o tym samym, bo zauważyłam, że przy takim zapisie tytuł zbyt odstaje w sensie, że nie przywiera:) ale pomyślałam, że pomyślę nad nim innym razem, niech powisi:) Dobra bo brnę w pleonazm;) w końcu stwierdziłam że tekścik marniutki i nie ma sobie czym zawracać gitary, ale wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Zatem zmieniłam. Dziękuję Ci że byłaś, ściskam.
  16. Jestem Ci niezmiernie wdzięczna:) Prawda jest taka, że ciągle się czegoś uczę i jeszcze głupia umrę;) Serdeczności Fan.
  17. od wieczny strach miesza w głowie przywarł do mojego ciała i drży najbardziej intymne przejście w tej bliskości przypadam na jedną trzecią snu do słownie gasnę przenikniona chłodnym profilem nocy
  18. Jedno lustro pomiędzy dwoma światami, stąd ramy. Wiem o co Ci chodzi, ale nie wydaje mi się, żeby to było jakoś mocno naciągnięte.
  19. No cóż, każdy z nas ma jakieś skrzywienia, a przekorny los jak śpiewał Zenek raz daje raz odbiera:) Mnie się to opowiadanie bardzo podoba. Tytuł świetnie identyfikuje się z całością, od pierwszego po ostatnie zdanie. Fajny wtręt z poezją Grochowiaka:) Widzę, że wygładziłeś początek i bardzo dobrze. Jeszcze tylko tu mam małe ale, ale to drobiazg wystarczy zmienić szyk. Tekst przeczytałam z zainteresowaniem. Pozdrawiam.
  20. Skoro piszę ram? To raczej dwie;) Z jednej strony rama i z drugiej strony rama:)
  21. tetu

    znaki

    Waldemarze, dziękuję.
  22. tetu

    znaki

    Warszawianko prędzej sąd, osąd. Jakiś czas temu napisałam podobny okruch, ten jest kontynuacją, jakby dalszą drogą. Może kiedyś wstawię. Pytań sporo, odpowiedzi trzeba poszukać samemu;) Dziękuję, że do mnie zaglądasz, pozdrawiam.
  23. tetu

    znaki

    No niby tak:D
  24. Słuszna uwaga 8fun. Wiesz, że nikt mnie dotąd o to nie zapytał?:) Przyznałabym Ci rację, gdyby nie to, że w wierszu mowa o dwustronności lustra, co nie jest niestety bez znaczenia. Fajnie że czytasz. Pozdrawiam.
  25. tetu

    znaki

    Kurczę Marlett, świetnie! A mówili mi że trudna miniatura, a mi zależało na wielowymiarowości i już się cieszę z Waszych komentarzy. Dziękuję i pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...