-
Postów
428 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Klaudia Gasztold
-
Problemy są i zawsze będą Z każdego z nich jest wyjście Nie ma budynku bez okien lub drzwi Zmiana miejsca zamieszkania lub pracy Izolacja od rodziny i innych trujących ludzi Wybór nowej religii, to wszystko jest wyborem Każda Troska chodzi za rękę ze swoim bratem Założenie pętli na szyję nie jest rozwiązaniem Dalej się tkwi w kole narodzin i śmierci Następne życie też będzie miało swoje małe dzieci Troskę i Wybór, wpatrzone w nas i wiecznie wierne Tylko od nas zależy jakimi będziemy rodzicami Własnego życia Klaudia Gasztold
-
Poetycka analogia Początkiem wewnętrznej przemiany Współmierne elementy déjà vu W zamkniętym kole Poetycka analogia Mojego ciała obecnego Pobudza do głębszych refleksji Bez popiołu na skrzydłach Klaudia Gasztold
-
Każdy ma swoją Małą godzinę przy lustrze Każdemu przysługuje Pięć minut przy oknie Ja nadal marzę o jednej minucie Nawet tej najcichszej Minucie przy Tobie Choćby w grobowym milczeniu Klaudia Gasztold
-
Pożar
Klaudia Gasztold odpowiedział(a) na Klaudia Gasztold utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dawid Rzeszutek Dziękuję pozdrawiam serdecznie -
Trzymał w dłoni pudełko zapałek Mój świat spłonął w bezdechu Razem z nim płonął w oddaniu Klaudia Gasztold
-
Tonę... We wspomnieniach Kiedy mijam wąskie alejki Lub idąc Słoneczną Polaną Kiedyś było na niej więcej słońca W nas również... Dziś półmrok grabi liście Wśród nich nasze rozmowy Ciche pocałunki Splecione dłonie... Płonę... Widząc na piasku Bledsze ślady Naszych stóp... Na skrzyżowaniu spojrzeń Serce znów mdleje Jednak niebo osłupiałe Bez wrażenia... Pamięć trzyma to co ważne Niekoniecznie przyjemne Klaudia Gasztold
-
Motyl ugodzony kolcem róży Zorza polarna jest na tyle blisko Aby zgasić księżyc Poczekam jeszcze chwilę Wiosną ubywa barw Przeczekam zimę uczuć Tak szlachetnych jak płatek róży Klaudia Gasztold
-
Gwiazdy
Klaudia Gasztold odpowiedział(a) na Klaudia Gasztold utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@light_2019 witam . Jeśli Panią irytują moje wiersze to proszę ich nie czytać, nikt nie zmusza do literatury danego autora, ja się na temat Pani wierszy nie wypowiadam choć urodą nie grzeszą. Proszę uważać na literówki ,,wyświechtane,, @light_2019 po drugie cytat z wiersza powinien być umieszczony w cudzysłów -
Wschodem powiek Rozniecasz pożar Pomiędzy gwiazdami Jesienny chłód Lunatykuje dotykiem ciepła Magicznej obecności tej duszy Twojej energii nadprzyrodzonej Dzień nas zwabi Za swój horyzont Za granicę nocy Ostatkiem granatu Purpuru gęstych chmur Klaudia Gasztold
-
1
-
między gwiazdami moje szklane łzy tracę siły do walki życie mnie przygniata zbyt mocne bicie lat tak szybko płynących próbuję złapać liście samotnie dryfujące na wietrze nie byłaś paranoiczką gdy padał śnieg tracę resztki sił opadając powoli do swoich kryształowych marzeń pomiędzy gwiazdami Klaudia Gasztold
-
Liczę minione lata Wspominam dobre chwile Staram się wyszukiwać ich jak najwięcej Jak najmniej tych ciemnych oziębłych Jeszcze jest dobrze Tak jak być powinno Trzeba cenić słońce póki jasno Jeszcze żyję choć z obawą Liczę puste ramy w albumie Czytam wciąż te stare listy Te które zbieraliśmy razem w lesie Anonimowe listy bez adresatów Jakby jakiś sygnał z Niebios Aby nie lękać się nocy Klaudia Gasztold
-
Jakąś tajemnicę miał przede mną Pewien Hipopotam Dusi mnie ciekawość Co chciał powiedzieć tamtego dnia Pewien niezdarny Hipopotam Niedoczynność umysłowa zgubiła rozsądek Przez co utykał na słowa Pewien Hipopotam Ciągnie mnie za rękaw dziecinna ciekawość Co chciał powiedzieć nad stawem Gdy zima przykryła ulice białym kocem A ja jak zawsze siedziałam samotnie Pod starym dębęm czytając Szekspira Klaudia Gasztold
-
1
-
Jednym dotykiem Przełamał blokadę Osunęłam się na łóżko Przy nim bywam lżejsza od śmierci Wie doskonale dlaczego Jest tak a nie inaczej Próbowałam zmienić swój zwyczaj Nie jestem jednak cięższa od życia Klaudia Gasztold
-
Brakuje dobrej myśli przed snem Nie przychodzisz w nim do mnie Raz pojawił się Twój wątek Bez celu i tożsamości Światło dotknęło mgły Zasłaniając obraz Być może nie istniejesz naprawdę Chyba że w jaskrawej bajce Gdzie czas w miejscu stoi Pomijając istotne fragmenty życia W niej jednak mnie zabraknie Brakuje dobrej myśli przed snem Spekulacje rodzą się w burzy Deszcz nadal pada za oknem Poszukam schronienia w porannej rosie Klaudia Gasztold
-
cztery cukierki od lat nietknięte leżą na szarej łódce obok nasze wspólne kolorowe zdjęcie w drewnianej oprawie zrobione latem nad Bałtykiem niewolnica czasu posłusznie żyję mimo wyrwanych włosów milczących oddechów na szczęście Ty nie musisz być posłuszna już nie mnie też niedługo przytuli Ganges Klaudia Gasztold
-
we śnie byliśmy razem bez osób trzecich pomiędzy blisko mnie trzymałeś dłonie czy się oddalą nasze usta gdy życie okaże się snem? Klaudia Gasztold
-
Udany scenariusz Być może daleko Od moich marzeń Z dala od słońca Od idealnych lini Ale szczerze udany Gdyby było inaczej Być może nie mialabym Tych pięknych dni I Ciebie przy sobie Klaudia Gasztold
-
moje usta lekko drżą jego usta jeszcze śpią +++ moje serce o nim śni jego serce nadal śpi +++ miłość wzór chemiczny jej skutek biologjczny +++ nastolatków dramaturgia sakramentalna liturgia bez rozgrzeszenia Klaudia Gasztold
-
Pamięć
Klaudia Gasztold odpowiedział(a) na Klaudia Gasztold utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję, serdecznie pozdrawiam -
przestałam go szukać w pamięci wygrzebywać chwasty słów pustych uczuć z cmentarza już nie szperam w notatkach w spisie gęstych połączeń choć jest tuż o krok nadal zbyt daleko bym mogła otworzyć drzwi znowu stanąć pod skrzywionym niebem Klaudia Gasztold
-
ona chce być dziewczyną dojrzałego faceta który kochać już umie i życie dobrze zna przy nim jedynym potrafi się unieść do nieba przejść w deszczową noc bez parasola nikt tak jak on jej zrozumieć nie zdoła on ją czule przytula szczery śmiech śle za rękę prowadzi przez ten oszalały świat kieruje do raju bram bez jakikolwiek warunków Klaudia Gasztold
-
Zimno w stopy Zimno w dłonie Zimno w uszy Zimno w nocy Zimno we dnie Zimno w domu Zimno w ludziach Koc zimowy słońce świeci Deszcz za oknem Rosół w garnku Kawa w kubku Tomik ciepłych wierszy na szklanej ławie Poezja rozgrzewa najbardziej Klaudia Gasztold
-
Idę grzecznie spać po obejrzeniu dobranocki Wygodna kołyska jest moją encyklopedią snów Grzebieniem rozplątuję długi warkocz Aby mogły struny swobodnie się ułożyć na pościeli Blask księżyca tuli błękitną ścianę Widuję Cię czasami w lesie gdy biegniesz Do jakiegos celu Jeszcze przyjdzie dla nas czas Klaudia Gasztold
-
Cicho pada deszcz za oknem Widzę powtórne błyski na niebie Pajęczyna przytulona do ściany Kształtem przypomina Ciebie Przesuwam opuszkiem palca Po delikatnej bladej rysie twarzy Cicho pada deszcz za oknem Klaudia Gasztold
-
Bagaż życia napełniony oceanem łez Ponad wagę sił i milową miarę Mgła zmyła obraz jeziora Tworząc przepaść wokół mostu Klaudia Gasztold