Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Klaudia Gasztold

Użytkownicy
  • Postów

    418
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Klaudia Gasztold

  1. Do raju kręta droga pod górkę Poezja jest jednym ze schodków Mało dziś cieni minęłam Jakby zgubiły chęć śpiewania w chmurach Radość jest trudna w obecnym umyśle cienia Słychać lekkie grzmoty nad Bałtykiem Do raju kręta droga gdy się patrzy w tył Na przodzie jest prościej Klaudia Gasztold
  2. Dziś jest cisza Wczoraj był półgłos myśli Nikogo nie słyszę Przeglądam kalendarz nekrologów Ulice pełne są zniczy Brakuje ludzi Światło milczy Podobnie jak ja Wczoraj była tu nadzieja Wyrzekła się praw do życia Dziś jest cisza Okna są puste Ziemia już pełna Wszystkie dzieci wróciły do domu Klaudia Gasztold
  3. Nasze rozmowy Całkiem prywatne zarazem publiczne Te najbardziej poufne Są najlepszą terapią Zwalniają bieg życia Nasze rozmowy Telefoniczne Nieme Pragną zapomnieć o goryczy Chcą zapobiec czemuś Jak lekarstwo na samotność Udrękę wśród tłumu Nasze poufne debaty Tylko one wiedzą więcej Niż sam wiatr pojąć może Jedynie one znają prawdę Nawet tą którą serce pomija Świadkowie niezdolni do wyjaśnień Głuchym cieniom bez twarzy Które daleko istnieją Poza nami lecz wśród nas Klaudia Gasztold
  4. jakbym znała siebie napisałabym notatkę na swój temat jednak ta dziewczyna w lustrze jest mi obca patrzy na mnie jakby mnie gdzieś już widziała kojarzę własny rysopis z zeznań szklanej szyby życzliwie witam się z ludźmi mówiąc ,,dzień dobry,, gdy zaś widzę siebie milczę obserwuję oddalający się czas i ciszę bezwzględną Kiedyś będzie o mnie wiadomo lecz kto inny napisze na mój temat Klaudia Gasztold
  5. Drodzy rodzice Proszę przyjdźcie dziś szybciej z pracy Nie jestem samodzielna Ani ,,już duża,, Mam trzynaście lat Może czternaście Rozumiem co to są ,,obowiązki,, Umiem odrabiać lekcje i posprzątać pokój Ale chciałabym zjeść z Wami kolację Choć raz obejrzeć z Wami film Może być nawet mecz Godzina mniej w pracy nie da nam kokosów Chleb z cukrem też jest dobry Bardzo bym chciała usnąć bez wcześniejszych kłótni O debet czy hipotekę Dziś rano poznałam ,,Tomka,, To bardzo miły Pan Jest w wieku taty Mieszka nad rzeką niedaleko lasu Zaprosił mnie na piknik Taki z namiotem i szampanem Chciałabym iść z Wami Pragnę być Waszym ,,owocem miłości,, Nie ,,dopiskiem na dokumencie,, Niedobry szef odtrąca was ode mnie Chciałabym pójść z Wami na piknik Ta godzina może być kluczowa Klaudia Gasztold
  6. Miewam tajemnicze lęki W nocy cisza jest coraz bliżej Odczuwam jej obecność na policzkach Boję się spojrzeć w stronę okna Jest na w pół otwarte Lub na w pół zamknięte Coś nie jest w normie Cisza wrogo wskazuje na szafę Na drewnianą szafę przykrytą folią Słyszę czyjś oddech za lewym uchem Jakiś niepewny lękliwy Rodzice wyjechali na parę dni Opiekun zgasił lampion Noc mija za nocą Bojaźń nie ustępuje Wracam do kołyski z zatkanym gardłem Nawet łzy odmówiły współpracy Być może to wina głębokiej studni Ciężko się w niej odnajduję Kiedyś ją zakopią Już wiem co stanie się z szafą Klaudia Gasztold
×
×
  • Dodaj nową pozycję...