Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Luule

Użytkownicy
  • Postów

    1 591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Treść opublikowana przez Luule

  1. Podoba mi się, najbardziej z Twoich dotychczasowych na portalu. Jedyne co, to w kwestii wspomnianych konsekwencji - nie wiem czy miałaś na myśli coś konkretnego, czy to tak ogólnie - jeśli ogólnie, to akurat uważam, że jakieś zasady, prawo, muszą być i konsekwencje też, w pewnych przypadkach. Pozdrawiam:)
  2. Witam, dobrze napisane panie Kocie, bo ze zrozumieniem dla obydwu stron medalu i to mi się podoba. Ale chyba trzeba zostać zgwałconym, żeby mieć pewność, jak to jest. możemy tylko snuć teorie i 'wydaje mi się', które najprawdopodobniej można sobie schować w...To nie jest łatwa sprawa. Wydaje mi się tylko, że w kwestii co czuje zgwałcona kobieta, która musi zadecydować, czy będzie w stanie nosić 9 msc ciążę, być może będąc z tym wszystkim sama, (ale w grę może też przecież wchodzić mąż) i kochać urodzone dziecko, którego twarz na pewno będzie choć trochę podobna do 'tatusia'. Nie wiem, może i jest się w stanie przyjąć to jak dar losu, o ironio, taki dar boga, arabskie 'mektub' (tak jak Marysia w wierszu pisze) i kochać to dziecko. Jednak bardziej jestem zdania, że jest to hardcore. Przepraszam, że to powiem, nie czepiajcie się tego, ale gwałty są różne. Każdy jest straszny dla psychiki i opierającego się ciała, ale są takie brutalne do cna, niejednokrotne, zbiorowe, wiecie... i nie chcę myśleć, jak źle jest takiej kobiecie, której zabrano godność w ten sposób, a do tego fakt ciąży? Przekracza to mój próg. Podziwiam siłę jaka pozwala tym kobietom dalej żyć. A wiersz Marysi, akurat wiem jakim bodźcem uruchomiony. Ale mimo bodźca, nerwów, dobrze przemyślany, tak, z ironią, myślę, że dobrze, że powstał. Tylko właśnie, w tej sytuacji musi być wybór, nie wyobrażam sobie inaczej
  3. Chyba, że pod warsztat samochodowy - w kolejkę na tunning:P jasne, racja, miało być pod rozwagę, wplątał się warsztat i zostało pod-plątanie:D
  4. Choć ja z kolei nie przepadam za rymowanymi wierszami, to sam opis tej historii, dobór słów, podoba mi się. dla mnie najważniejszy w tym jest wers: ' w przeźroczach ciszy zobaczymy czy się umiemy również lubić'. bo to jest coś, czego niestety czasem brakuje, a uczucia uczuciami, rzecz ulotna.. No a w krzywym zwierciadle pana Jacka, udane bardzo. Pozdrawiam:)
  5. Dziękuję za komentarz, w takim razie wezmę pod warsztat jeszcze ten wiersz. Póki co coś tam zmieniłam,ale tak na szybko, więc nie ma to jeszcze takiego wydźwięku jakbym chciała, a odpisując na komentarz pana Waldemara zdałam sobie jeszcze bardziej sprawę co bym chciała powiedzieć. Dziękuję za wizytę i uwagę - cenię sobię :)
  6. Witam, dziękuję za opinię - rozumiem. Nie zawsze iskrzy..wiadomo, wszysko w tym wierszu może i jest oczywiste. Akurat dla mnie jest w tym refleksja w osobistym odczuciu, bo mam często taki problem, że spory, szczególnie te głupie, niepotrzebne, niesprawiedliwe, są mi źródłem wielkiego smutku i w efekcie końcowym niestety myślę źle o świecie i ludziach. Bo jak już ktoś kiedyś powiedział, nie potrafimy się pięknie różnić. Ten wiersz jest dla mnie troszkę takim upomnieniem, bo nie chciałabym przecież, żeby każdy był taki sam, bo byłoby strasznie nudno...może muszę to bardziej uwydatnić. Pozdrawiam
  7. Heh no i ładna dyskusja. Annie_M dobrze powiedziane w kwestii makijażu, apropos wieku -dlatego to kwestia wyboru i możliwości. A ja powtórzę po raz enty, że wszystko było czytelne i jasne od początku. I z tym porankiem i wszyskim. Ewentualne dodanie, że kobieta może, ale nie musi tego robić uważam za dobry pomysł -coś w stylu 'ale bądź taka jak chcesz'. Kwestię zakazu wysunęłam jako kontrę, że czasem faceci z komplementu, (który już tu po kilkakroć dobrze tłumaczyłeś i dla mnie to ładny komplement, rozumiem go i wiem jakie jest jego przesłanie), robią ograniczenie, ale to nie było wprost do wiersza. No i rozbawiłeś mnie tymi 102 poprawkami:P pozdrawiam
  8. No niby tak, na pierwsze wrażenie. Ale po chwili, myślę, że mruczeć można też w całkowitej ciemności :P ale tak czy siak zmieniło wydźwięk na lepszy
  9. No i pięknie się różnimy, proszę Ciebie To co dokręca w nas śrubki i wgrywa oprogramowanie ma wiele pomysłów i potrafi nieźle zamieszać trzeba przyznać Choć kombinacje naszych twarzy program ograniczył do kilkunastu odcieni oczu, skóry i włosów To Łącząc z tysiącami nosów, uszu.. Matematycznie nie do policzenia A zdarzają się wylosować podobne lub takie same zestawy Ale dostaliśmy coś jeszcze Na wypadek jakby zgasili światło Głos Jego barwa. Szept, krzyk, śpiew Kolory słów, którymi malujemy siebie zwracając się do świata Pięknie się różnimy Choć ledwo wierzę, że to mówię bo tyle krzywd tym sobie wyrządzamy Wręcz do rozpaczy i zepsutych nerwów siebie doprowadzając Bo jak już się poróżnimy... to w najlepszym wypadku i tak zostają blizny Ale cóż, gdybyśmy wszyscy byli kopiami siebie, klonami o tych samych twarzach, głosach poglądach, charakterach Robotami o jednakowych domach, żonach, życiach nawet w najlepszym wydaniu Jaki byłby sens budzenia się rano? A więc tak, lepiej, że się różnimy
  10. Można, ale nie trzeba - jak pisałam wcześniej, wszystko jest czytelne, jak dla mnie
  11. ... Poprawiłam, skoro aż tak ubodło, nie przyszłoby mi to w ogóle na myśl. Dobranoc
  12. Hej, najpierw mocna konfrontacja z panem I. w poprzedniej publikacji, a teraz panie zdawałoby, że się kłócą, ale się nie kłocą... Autorowi w wierszu nie chodzi o zapuszczenie, no chyba, że skrycie jest Napoleonem:P Animus, następny tomik to już o kwiatkach i chmurkach może lepiej :P
  13. Nie no,widać, że to jest komplement, po 1 tytuł to mówi, po 2 jest to jasne i czytelne w tym co chciałeś powiedzieć, nie trzeba dotłumaczać - wiadomo o co chodzi. Chodzi tylko o sytuacje, gdy przemienia się to w zakaz - a tak bywa (nie myślę tu bezpośrednio o Tobie). Nie musisz nic na siłę zmieniać. Pozdrawiam
  14. To witaj w klubie:) Ale wiadomo, jednym pasuje to, drugim tamto, a nie mam nic do makijażu, jeśli służy. Ale byle nie tipsy :p a do Animusa: tak jak pisałam wcześniej byłam ciekawa, co to za komplement opracowałeś, no i cóż, mi pasuje:) byleby to był komplement a nie zakaz, ograniczanie..
  15. ależ ja się nie gniewam, rozumiem. Chociaż pisząc mamy trochę czasu w zapasie na to by coś odjąć, inaczej ująć:) gorzej z rozmową na żywo:P
  16. Przeczytałam właśnie wywiad z N.Przybysz - tak, jest tam mowa o tym, że w piątkę 60-metrowe mieszkanie będzie im za małe, ale to jest treść poboczna. Takie wyciąganie jednego zdania i traktowania go jako główny powód to niezbyt dogłębna analiza. Z mężem stwierdzili, że to co mają, siebie, dwójkę dzieci jest optimum.. A dla niej maksimum, chcąc móc poświęcać nadal uwagę swojej pasji-pracy i dzieciom. Nie tłumaczę, bo nie jest to jakoś mocno zasadne, ale rozumiem. Nasze babki, prababki dość mocno korzystały z legalnego wtedy przywileju, niektóre parokrotnie, i jakoś media o tym nie grzmią. Nie chodzi o to, żeby sie tu kłócić, ale czasem dobrze starać się wejrzeć w drugą stronę, bez oceniania na skróty.
  17. Ładny, wyważony i ciekawy wiersz:) gratuluję
  18. Podzielam zdziwienie bety - aż mi prawie oczka wypadły. Można mieć swoje poglądy i (niestety) stereotypy, i owszem, każda z sytuacji się zdarza, ale nie dotyczy to każdej kobiety, a trochę to tak zabrzmiało. Pozwoliłam sobie zażartować z 'metalówami' ale prawda jest taka, że to się tyczy obu płci. Tylko my dla tych świecidełek i władzy płynącej z bogactwa chyba rzadziej zabijamy. I to trochę tak, że jest popyt i podaż - facet kupuje czerwone porche dla statusu i podrywu i ktoś w końcu na to leci. Inny facet marzy, by mieć komu pisać i czytać wiersze, a jakaś kobieta o za takim właśnie tęskni. Potrzeby są różne - tu też apropos wiersza jednego i drugiego, to jest Twoja wizja, no i czemu nie - dzięki, za otuchę przy wczorajszym zagotowaniu. Bo już myślałam, że tak źle z nami, ale skoro chcesz w ten sposób o tym pisać, tzn, że nie jest aż tak krytycznie :) a Pan Ithiel może mieć swoje poglądy, jak każdy, ale już nazywanie 'mętem' nie jest na miejscu, bo jak zrozumiałam jest na równi co 'krzykaczki' ,czyli odgaduję aktywistki - osoby, które walczą o prawa, przywileje. Jak tak, to trzeba by tak nazwać każdego strajkującego - górnika, lekarza, nauczyciela... Czasy, owszem, są inne, hrabianki powymierały, ale to też trochę zależy od nas, jakie wartości przekazujemy następnemu pokoleniu, żyjącemu w coraz bardziej 'bezpośrednich' czasach.
  19. Heh też pomyślałam o blaszce, ale już nie dodawałam od siebie. Widać kobiety to po prostu 'metalówy' - tylko kiedyś szlachetne, dzisiaj stalowe :P taki los
  20. Nie no, serio z tymi karatami? Że 'kobieto, puchu marny' nadal tak aktualne? Chyba już nie aż tak, a przynajmniej nie w moim gronie:P Albo to może same skarby - nie zaprzeczam:) Lepsze karaty w sercu, i tak sądzę, że nie myślę tak tylko ja. A co do ucha, to zgadzam się, dwuwymiarowo, bo jakby mi tak mój jeszcze wiersze szeptał... :D PS do autora - z ciekawością czekam na wiersz 'najlepszy komplement' :)
  21. Obydwie autorki urzekły mnie smaczkami. o tak :)
  22. Witaj. Rękę bezapelacyjnie poprawiłam, zjadłam ogonek, dzięki za wyłapanie. Co do 3pozostałych, niby tak też można, ale nie wiem czy to są aż takie potrzebne, przynajmniej dla mnie zmiany. Spacji nie zrobiłam,bo wiążę nicnierobienie, bezruch z tymi, co non stop są aktywni. Pomyślę nad tą drugą uwagą, bo rzeczywiście uplastycznia. Dzięki za uwagę i pozdrawiam
  23. Nie znałam teorii luszu, podobna do takiej o kreatorach, dla których jesteśmy laboratoryjnymi eksperymentami. Ogólnie każda teoria jest tylko teorią, bardziej lub mniej logiczną, w każdej próbuje się odnaleźć sens i cel istnienia. I dlatego moim zdaniem uznawanie wyższości którejś nie ma sensu, bo to tylko wizje. Czy się jest wierzącym czy poszukującym badaczem, najważniejsze jak dla mnie-starać się być dobrym. Chociaż, bez względu na teorię, będzie nam przyjemniej. A wiersz intrygujący, bliski mi tematycznie, aczkolwiek zostaje trochę zagadką. Pozdrawiam
  24. Dzięki za wpis. Mam nadzieję, że nie sprowokuję, dziękując, że nie nazwałeś mnie 'kadłubkiem' (przynajmniej publicznie) :D Masz rację, ale wiesz, ego nie śpi, a jeśli już zajmujemy się jakąś formą sztuki i ją ujawniamy innym, to chociaż trochę staramy się ją dostosować i myślę, że naturalne jest pragnienie postępu. Już nie wspominając o zdobyciu choć raz jakiejś góry. Wszyscy ujawniający się jesteśmy ekshibicjonistami prągnącymi uwagi i być może poczucia, że możemy coś wykreować i podzielić się swoim przesłaniem. Więc dłubiemy w tym węglu swych serc i umysłów, z nadzieją. A diamenty? Łącząc te dwa podteksty -może leżą w głębokich szufladach tych, co nigdy nie wystawili ich na światło obcych oczu. Pozdrawiam i dziękuję:)
  25. To nie jest bez znaczenia co, gdzie, z kim, jak i czy w ogóle cokolwiek Z klepsydry umyka nam kolejne ziarno a każde może sprowokować lawinę następstw dobrych lub złych – każdy krok A każdy bezruch – być może zmarnowana szansa A są tacy, co jak pociągowy koń orzą swe pola wyciskając pot z każdej sekundy Twórcami siebie będąc Dłutem siebie, pędzlem, ręką A ja? Tak często pozwalam sobie odpocząć od pługa I tylko staram się mieć kręgosłup i umieć wybrać jasne spośród ciemnego Lecz czasem w ciszy pojawiają się słowa To nie jest bez znaczenia które i jak połączę Ulepię z gliny, wyrzeźbię z kamienia By może kiedyś wskrzesić ten blask diamentu Nieskazitelność która dziś zatacza koło nieuchwytności Dla mych jeszcze za krótkich rąk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...