Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Luule

Użytkownicy
  • Postów

    1 591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Treść opublikowana przez Luule

  1. Luule

    Nic oprócz

    Obrastamy w kolejne przedmioty jak regał w kurz Mam ten regał, kilka książek i ołówków full Kupiłam łóżko, rower i komodę, obrosłam też już W resztę wyposażenia… urósł też mi brzuch Mam pracę, jakąś kasę i nie narzekam Mam dwa koty, koty mają karmę, żwirek w kuwetach Mam też lodówkę i pralkę, choć pół roku prałam ręcznie Ale już dawno zapomniałam o tym jakie mam szczęście! Czasem dziękuję za to co mam, częściej więcej pragnę Czegoś mi za mało, a przecież inni nie mają wcale! Mam dziś więcej znajomych, co są bliscy memu sercu Mam swoje paranoje i setkę napisanych tekstów Naprawdę mam dużo, choć i tak czasem czegoś mi brak Uśmiechu – za resztę zapłacisz kartą MasterCard?! Te wszystkie rzeczy kiedyś trafi szlag A tak naprawdę nie mam nic prócz... NIE MAM NIC OPRÓCZ SIEBIE CHOĆ CZASEM CZUJĘ SIĘ JAK NIC NIE MAM NIC OPRÓCZ NIEBA LECZ NIEBA NIE MOŻNA MIEĆ, TYLKO POD NIM BYĆ NIE MAM NIC OPRÓCZ SIEBIE… NIE MAM NIC OPRÓCZ NIEBA… Świat daje i zabiera, człowiek żyje i umiera Czas mija i odlicza twój czas… do zera Po drodze rzeczy zbierasz, potem je dźwigasz - przeprowadzki Na szczęście w ostatnią drogę pójdziesz lekki i nagi Wiesz, są tacy, którym więcej do szczęścia nie trzeba Niż jednej szaty, miski, schronu przed łzami nieba Ale pomijając minimalizm, niech rzeczy będą rzeczami A nie żądzą, za co niektórzy duszę tu sprzedali Nie mamy nic prócz siebie i nieba… Niebo jest limitem, a kredytem twoje życie, nie płacz Że nic nie masz, bo tu jesteś , więc jak ja, masz wiele A masz najwięcej, gdy jest z tobą miłość i przyjaciele Lecz nic nie jest trwałe, rzeczy, uczucia, ludzie Nic na zawsze, tylko sekundę krócej lub dłużej A w sekundę pojmiesz, że nic więcej nie masz Gdy rozlegnie się twoje pukanie do drzwi nieba
  2. Nadal nie, ale w sumie też pasuje... gdyby nie ta forma:) Na marginesie, nie jestem opuszczona, jakby to były podejrzenia co do mnie :D
  3. :)
  4. Ładna interpretacja, ale coś innego jest tu opisane, aczkolwiek Twoja opcja brzmi wznioślej :) Pozdrawiam
  5. 'biała zamieć nad bieloną głową' :) co prawda to wiersz o miłości, ale ja się poczułam jak na zimowym spacerze z grzanym winem owiniętym w sreberko. Polecam, jakby co:)
  6. pełne życia i zieleni odżywa po tygodniach suszy stworzone by się nie poddawać złapie się pomyślnych wiatrów wyrwie z wyschniętego jaru by znaleźć podatniejsze grunty a wyglądało jak umarłe nóżki zwinięte i spopielałe jak ze strychu zasuszony pająk ale cud - ożyło gdy spojrzałeś w jego stronę z choćby zainteresowaniem sił nabiera i koloru wiary utraconej ciutkę znów patrzy w lustro pijąc wodę życia słodką jak pączek i gdy tak łapie promienie łakomie uważaj! Za późno... przegrzało - znów musi umrzeć ale nie mrze, tylko czeka łkając niespokojnie jak drzemiący wulkan aż nowego chwyci się wiatru lub deszcz spadnie na nie i wtedy ono odrodzi się znów jak jerychońska róża
  7. No tak, jakoś szaroburo tu bez Kota, przyznaję. Proszę wziąć to za szczerość, wazeliny nie stosuję:P
  8. Czytałam kiedyś wypowiedzi tych, co przeżyli śmierć kliniczną -ich wizje, przez jednych ocenianych jako wynik niedotlenienia, to z reguły tunel i jasność, czasem spotkanie z jakąś świetlistą postacią. Jakiś reżyser teatralny zobaczył z góry, że świat jest teatrem z kurtyną itd, i ta wizja troszkę zmienia trop. Także coś w tym cytacie jest. Może zobaczymy to, w co wierzymy, czyli nie będzie to odpowiedź, a kolejna iluzja.
  9. Witaj, powiem Ci, że spodobał mi się Twój wiersz:)
  10. Był 'Czas aniołów' jest i pora demonów, czy jakoś tak. Dopiero czytałam powieść z Dantem w tle i troszkę mi przypomniałeś tym jego mroczny klimat . brrrr. A wiersz okej, i te starymi meblami pachnące słowa:)
  11. Noo, chyba wszystkich zaskoczyłaś tą ostatnią linijką. Ale mam zdanie jak jan_ko. A lżejsze słowo być może nie oddałoby tej goryczy jaką czujesz. Trochę przyszedł mi na myśl wiersz Podsiadło 'Sobie na 33urodziny', ale nie w kwestii podobieństwa, tak po prostu. Pzdrwm
  12. Rozumiem Cię, to czasem z czasem mija, po drugie zawsze jest ktoś, coś dla kogo, czego warto, po trzecie (lub po pierwsze) - One Life! :)
  13. Witaj, podoba mi się ukazanie przez Ciebie tych sytuacji-relacji w I i II części. Pewne rzeczy się nie zmieniają... Pozdrawiam
  14. Ładna całość i ta okaryna z chandrą mnie ujęła. Oceniam wiersz bez względu na ochłodzone relacje i nie zależy mi na ich sztucznym ocieplaniu tym wpisem - tylko uczciwie zostawiam ślad gdy wiersz 'podobamisię' :)
  15. Dziękuję. Choćby o to chodziło. Po obejrzeniu filmu przeczytałam książkę. którą bardzo polecam, film troszkę przeinaczył... Wiadomo, gusta są różne, a film dla wielu spytanych osób zbyt nużący i tyle. A we mnie po nim rozkwitło tyle emocji i słów, jakby sto barwnych motyli nagle zerwanych do lotu, jednak wszystkie uciekły, gdy chciałam je spisać.
  16. Luule

    Na zapas

    Owszem i tak, proszę brać jak najpełniej.
  17. Można się zgodzić lub nie, ja mam subiektywnie inną wagę tych dwóch słów. Tylko co do komentarza do zacytowanego u mnie słowa 'przesłanie', wyciągniętego dla przekorki, dotyczyło u mnie zmierzenia się z przesłaniem książki, a nie z przesłaniem mojego wiersza, co samo przez się brzmiałoby absurdalnie. Nie czepiam się reszty, bo każdy ma prawo odczuwać co i jak chce, oby zdrowo.Dobranoc
  18. Bo wiersz nie ma przesłania, tylko refleksję. Przesłań gama jest w tym, czym wiersz jest zainspirowany (jak dla mnie). A wiersz jest bardziej łącznikiem niż przekładem tychże, choć taka była początkowa chęć. Hasła z końca, które dla mnie są pewną ścieżką i refleksją nt filmu/książki, są czytelniejsze dla tych, którzy mieli okazję się z nim/nią zetknąć. Pozdrawiam
  19. Do szpiku smutne... Przykro mi, jeśli to nie fikcja literacka, a wnioskując po poprzednich treściach - chyba nie. W czterech ścianach słońcem też może być czyjaś ciepła dłoń lub uśmiech. Oby. Pozdrawiam
  20. Wina dziś nie kosztowałam Ale winna i może jestem Że wiersz ten przeredagowałam Nie zostawiając jakim był wcześniej Winna tam zbytnia dosłowność Którą grzeszę nałogowo Ale przyznam teraz wiersz brzmi lepiej I jest w nim bardziej zagadkowo
  21. Nie ukrywam, że bez przeczytania książki lub obejrzenia filmu o tym samym tytule - końcówka może być niejasna. Wiersz był ciężką próbą zmierzenia się z przesłaniem filmu
  22. Witam, klej_boa :D gratuluję wytrwałości w anagramowaniu, uwielbiam scrabble, ale toż to już level hard dla mnie, do tego udanie to Tobie wychodzi. Dziękuję za wizytę i wpis - pozdrawiam
  23. Nie znajdziesz ich nawet między wierszami Nie chodzi też o do tych czarnych przyciąganie Wiersz długim wstępem ukrywa zamiary A inspirację podpowiada fiszka z tagiem :P
  24. to jak kulisty grom spośród galaktyki słów wypatrzeć te nieodnalezione potem skroić na miarę i w miarę ująć co chciano formą w gust i punkt nie psując wierzchu połechtać podszewką ze mnie astronom i krawiec marny zbyt wiele - byle jak płomień gaśnie w zagubieniu schodzę na inny tor - jak teraz a uwierz, chciałabym wcisnąć w te parę wersów co chwila nas nimi łączy jakby całą szafę w mały plecak przyznam zainspirowana szukam skondensowania choć parzy i po brzeg wylewa uniesienie i ból nie odnajdując go lepiej jak nie powiem nic... albo powiem koło dobro zło konsumpcja mydło religie? człowiek? Człowiek
  25. Wiem wiem, Kot jest tylko jeden, Szarobury i chodziło mi o jego komentarz z interpretacją Twojego, Waldemarze, wiersza. Nie zrozumieliśmy się:D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...