-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Nie daj się zwyciężyć złu …
Luule odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję więc za wytłumaczenie. Nie ma za co przepraszać przecież, rebusy są potrzebne, choćby dla gimnastyki. Ale tutaj rzeczywiście moim zdaniem za mało jest podpowiedzi-teraz, gdy już wiem o co chodzi. Bo z tego co pobieżnie o życiu Lorenza można się dowiedzieć, nie ma nic o walce z muzułmanami, śmierć chyba naturalna, także to ścięcie głowy jest tu chyba sporą metaforą. Gdyby było o jej poturlaniu, jak w komentarzu, może coś o maczecie, którą też przecież służy do przedzierania się przez dżunglę - byłby to jakiś trop. Ale nie czytałam jego książki ze złem w tytule, może wtedy lepiej bym łączyła wersy. Tak czy inaczej, nadal nie do końca potrafię odczytać znaczenie wszyskiego, ale nie wiem czy to problem mój, czy wiersza :) Po drugie nie ma co się poddawać w kwestii poważniejszych tematów, ja osobiście wolę takie niż o kobietach, a refleksje nad kondycją człowieka, drodze wgłąb - najbardziej. Ale równowaga też musi być, bo inaczej głowa wybuchnie:) a motto i wiersz dały jakieś refleksje, a to jest plus. I podoba mi się przytoczone świętopawłowe zdanie i wskazanie jego prawidłowego, jakże ważnego kontekstu. Chociaż z wiersza wynika, jakby to było naiwne i nieskuteczne, bo i tak poleci nam za to głowa. Pozdrawiam -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak w skrócie ze śniadanka- epitet 'męt' był użyty przez Ithiela w tamtej konwersacji, mianowicie: pseudofeministki, krzykaczki i inne męty, ale to margines. okazało się, że krzykaczki to np kobiety z czarnego protestu, plus było coś o umyśle wspomnianych. Pana Kota szanuję i mam nadzieję, że nie myśli też takimi epitetami, a nawej jak myśli, to z uprzejmości nie powie. A dalej- tak, cieszę się, że żyję w tych cywilizowanych czasach i kraju, zawsze to powtarzam:) i że nie jesteśmy kamieniowani. -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pozwolę sobie odpowiedzieć:) Forum, mam też taką nadzieję, jest neutralne politycznie i spotykają się tu, publikują osoby jak widać o różnych poglądach. A poglądy i stereotypy ma prawie każdy, tylko Potencjalnie wartościowy autor użył chyba trochę zbyt obraźliwych słów na forum, względem grupy kobiet, które poczuły, że muszą o coś zawalczyć. Czy się popiera jedną czy drugą opcję, to przydałby się minimalny szacunek, bez nazywania kogoś 'mętem' i coś tam z umysłem. Co do obrony życia jak i wszystkiego w ogóle, każdy ma prawo do swojej tezy. Ale w tym wypadku jest też potrzeba zrozumienia choć trochę drugiej strony. Twierdzę, że mężczyźni mają prawo się wypowiadać w tej kwestii, ale wpierw krzta wyobraźni. Będę brutalna, przepraszam, proszę sobię wyobrazić najbrutalniejszy gwałt, kobieta ledwo przeżywa, a w brzuszku dojrzewa jajeczko, dziecko któregoś z 13 mężczyzn. Kazałby Pan żonie chociażby tylko donosić 9mscy ten ból? Ten medal nie ma jednej strony. Przepraszam, nie zaczepiam, nie jest moim celem rozpętanie burzy. chodzi mi tylko o to, że marsze nie były po to, aby nabyć nowe przywileje, np. żeby usuwać sobie każdą niechcianą ciążę, tylko po to, żeby zablokować nowe prawo zabierające możliwość wyboru w drastycznych sytuacjach. Można być pro life, owszem, ale w każdej regule jest wyjątek, więc musi być choćby jeden procent , pozwalający na odstępstwo. Nazywanie kobiet, które postanowiły dać temu sprzeciw, w obraźliwy sposób nie jest na miejscu i pokazuje ogromny brak zrozumienia. Ja sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, ale nie wyobrażam sobie nie mieć wyboru, i proszę uwierzyć, żaden mężczyzna jak się zastanowi głęboko, na tyle ile można sobie wyobrazić ciążę, poród i psychikę zgwałconego człowieka (to jest akurat fizycznie możliwe), gdyby go to dotyczyło ,nie chciałby by było inaczej. Do tego, jak to powiedziano dobrze tu w komentach, walka dotyczy ziarenka, do momentu porodu, reszta nie jest brana pod uwagę, ani psychika być może 'skrzywionej' już psychicznie sytuacją kobiety ani nic. Wiem, że na cały okres cywilizacji jest niezliczona ilość takich sytuacji, co zostało przytoczone, też o tym myślę. Ale póki jest jakiejś wyjście, to miejmy do niego prawo. A autor chyba sam uciekł, nikt nie kazał. Prawo jest ruchome, zmienia się przez tysiące lat i jest różne w różnych krajach, opiera się na jakimś odczuciu tworzących je. Oko za oko, kary śmierci, wyroki za duże, za małe, sprawiedliwe lub nie, więc w jednej części świata coś jest prawnie uważane za moralne,a choćby za miedzą już nie. Dziś mamy niby demokrację, a ktoś chciał nam zrobić niezłego psikusa. Nam, kobietom i mężczyznom, bo panowie jesteście ojcami, mężami, synami, przyjacielami. Zaznaczam, że nie atakuję, nie oczekuję polemiki, bo każdy tutaj wypowiadający się do tematu już się ustosunkował. I szanuję zdanie każdego, ale tak jak pisałam, ma to sens dopóki się nie obrażamy. I cokolwiek byśmy nie sądzili, ma to wartość, gdy spróbujemy postawić się po drugiej stronie. A ostatecznie i tak wiemy o sobie tylko tyle, na ile nas sprawdzono. Ps. proszę się nie kasować:) pozdrawiam -
Nie daj się zwyciężyć złu …
Luule odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może nie ma co się przyznawać, ale ciężki orzech... Czytam nasty raz i więcej i pocę się jak w szkole, tyle, że wtedy pani coś podpowiadała, gdy się zbytnio trudziliśmy. A więc to na plus. Lorenza miałam w planie poczytać i tym wierszem zostało mi to przypomniane, a więc i za to dziękuję. Ucieszyłaby mnie interpretacja - autorska lub głów mądrzejszych, nie ukrywam, jestem zaciekawiona. Bo tak jak cytat-motto odczytuję jako myśl, że nasze człowieczeństwo jeszcze jest w drodze ku lepszemu człowiekowi, co i tak jest dla mnie objawieniem nadziei, że w procesie ewolucji akurat do tego zmierzamy, a nie np do zaniku wartości ... To nie mogę dojść do pewności, co Egzegeto miałeś na myśli z tym wyrwaniem z kontekstu. Czy właśnie o to, że: tak, jesteśmy jeszcze niedokończonym etapem w ewolucji, ale droga, którą zmierza człowiek nie zmierza w stronę szlachetności, dobra, ale właśnie zła? Czy zupełnie o coś innego, bardziej teologicznego... Pozdrawiam i dziękuję za interesujący wiersz, któremu być może nie sprostałam, ale jak nawet, to i tak nie był to trud daremny :) -
Cerowana miłość
Luule odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się ten wiersz, a jeszcze bardziej pomysł - no i ogólnie nieźle to wszystko wyhaftowane:) i ta 'nieufnością nić przetarta' ... Pozdrawiam -
Taka zima bywa na Trzech Króli
Luule odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz przyjemny, podoba mi się, no i plus za pochwałę swojego miejsca, domu, przytulnego zacisza, do którego tak miło wrócić, choćby z 'raju'. Ps. Z racji na spację między makatką i sierotką, też nie wpadłam na to, że to nadal dotyczy haftu. Pozdrawiam -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, czytałam. Rozumiem, że twierdzenie, żeby przekonywać, jest samo w sobie kontrowersyjne, masz rację, bo niejako jest ingerencją w wybór kobiety. I rozumiem, dlaczego Cię to rozłościło. Zwróciłam tylko uwagę, że cała reszta wypowiedzi przedstawiała odmienne stanowisko. Tak przy okazji tematu, gdy czasem się mówi, że mężczyźni nie powinni się wcale wypowiadać a tym bardziej kościół, to moim zdaniem nie ma w tym racji, bo jako mężowie, ojcowie, też mają uczucia, a kościół wg teorii broni jakiejś moralności. W teorii, bo niestety wieje hipokryzją. wiadomo do czego dochodzi przez celibat, a jeśli wierzyć wielu przeczytanym historiom, to księża bez skrupułów prowadzą taką zaciążoną dziewczynkę do lekarza i po problemie. A Ci na górze znają te przypadki, dobrze o tym wiedzą, o tych rzeczach i o podwójnym życiu, ale chowają to pod dywan. Mało tego, zgłaszające się ofiary słyszą, że powinny wybaczyć i zostawić to dla siebie! A, no i małym dzieciom nie do końca się wierzy, mogły sobie wymyślić. super, moralność pierwszego sortu. A taka osoba dalej ma często kontakt z nieletnimi. na to dopiero chce mi się rz... -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No właśnie, dlatego tak napisałam dla kontry, nie powiedziałam, że tak powinno wg mnie być. Bo moim zdaniem, a nie wiem jak jest w praktyce, w przypadku powstania ciąży z gwałtu, powinna do takiej osoby dotrzeć empatyczna pani psycholog, która porozmawia z kobietą , i nie chodzi o nachalne nakłanianie, ale mądra pomoc. Bo nie zawsze się ma za sobą cały sztab kochającej rodziny i przyjaciół, a jest się w sytuacji mocno niełatwej. Ale mam problem z kwestią, czy kobietę powinno się wtedy namawiać, żeby była chociaż surogatką, a potem oddała dziecko w szpitalu. Kobieta musi poczuć, na co ma siłę. Nie no, chodziło mi o zaczepkę do Animusa, bo okazało się, że dedykacja jest również dla niego, z racji, że napisał, że warto kobietę przekonywać ( ale dalej jest, że wybór powinien należeć do niej ). i przepraszam Marysiu, ale dla mnie to jedno zdanie na tle pozostałych wypowiedzianych przez niego na ten temat nie wywarło takiego wydźwięku, ale rozumiem, że dla Ciebie zadziałało jak płachta na byka, po wypowiedzi pierwszego, który postawił sprawę jasno, do tego obraźliwie. Ale Animus nazwał jego postawę fanatyzmem. Po prostu odczułam niesprawiedliwość, bo tak jakby postawiłaś ich na równi, a tak nie jest. A wiersz, chociaż to troll, jak napisałaś, tak też od razu pomyślałam, nadal uważam, że ma wartość i jest potrzebny. tylko jak dla mnie - dedykowany tym, którzy nie chcą dać kobiecie wyboru, tylko ją przekonać, czyli de facto zmusić prawnie. pozdrawiam. -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przywołanie pierwszego pana rozumiem, ale drugiego? Raczej pisał, że nie wyobraża sobie nie dać żonie wyboru w kwestii aborcji w pewnych przypadkach, a postawę pierwszego i tym podobnych nazwał fanatyzmem, na który wg mojego odczucia się nie godzi. Tak, widzę, jest też o tym, żeby próbować przekonać do porodu, ale dalej jest o daniu wyboru. Także wywołanie go do tablicy, jakby na równi, zdziwiło mnie mocno, dlatego postanowiłam się odezwać. (Nie znamy się, żeby nie było,że dlatego bronię). A na pojawienie się pierwszego nie ma co liczyć, bo nawet tamte wpisy zostały usunięte .Nie mam pojęcia jaki jest procent kobiet decydujących się urodzić dziecko z gwałtu i jak potem wygląda ich życie, relacja z tym dzieckiem, na pewno różnie. Wiele kobiet w ogóle nie przyznaje się, że zostały zgwałcone, bo się wstydzą. Pisałam wcześniej, że dla mnie taka sytuacja to hardcore i nie wiem jak bym postąpiła, ale czy w takim razie, każda ciąża z gwałtu powinna być dla odmiany - usuwana z automatu - bez pytania kobiety o to, czy się na to godzi? Nie wiem. -
wołanie
Luule odpowiedział(a) na Anastazja Sokołowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się, najbardziej z Twoich dotychczasowych na portalu. Jedyne co, to w kwestii wspomnianych konsekwencji - nie wiem czy miałaś na myśli coś konkretnego, czy to tak ogólnie - jeśli ogólnie, to akurat uważam, że jakieś zasady, prawo, muszą być i konsekwencje też, w pewnych przypadkach. Pozdrawiam:) -
*** (zgwałconą kobietę należy)
Luule odpowiedział(a) na marysia wieczorek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witam, dobrze napisane panie Kocie, bo ze zrozumieniem dla obydwu stron medalu i to mi się podoba. Ale chyba trzeba zostać zgwałconym, żeby mieć pewność, jak to jest. możemy tylko snuć teorie i 'wydaje mi się', które najprawdopodobniej można sobie schować w...To nie jest łatwa sprawa. Wydaje mi się tylko, że w kwestii co czuje zgwałcona kobieta, która musi zadecydować, czy będzie w stanie nosić 9 msc ciążę, być może będąc z tym wszystkim sama, (ale w grę może też przecież wchodzić mąż) i kochać urodzone dziecko, którego twarz na pewno będzie choć trochę podobna do 'tatusia'. Nie wiem, może i jest się w stanie przyjąć to jak dar losu, o ironio, taki dar boga, arabskie 'mektub' (tak jak Marysia w wierszu pisze) i kochać to dziecko. Jednak bardziej jestem zdania, że jest to hardcore. Przepraszam, że to powiem, nie czepiajcie się tego, ale gwałty są różne. Każdy jest straszny dla psychiki i opierającego się ciała, ale są takie brutalne do cna, niejednokrotne, zbiorowe, wiecie... i nie chcę myśleć, jak źle jest takiej kobiecie, której zabrano godność w ten sposób, a do tego fakt ciąży? Przekracza to mój próg. Podziwiam siłę jaka pozwala tym kobietom dalej żyć. A wiersz Marysi, akurat wiem jakim bodźcem uruchomiony. Ale mimo bodźca, nerwów, dobrze przemyślany, tak, z ironią, myślę, że dobrze, że powstał. Tylko właśnie, w tej sytuacji musi być wybór, nie wyobrażam sobie inaczej -
Chyba, że pod warsztat samochodowy - w kolejkę na tunning:P jasne, racja, miało być pod rozwagę, wplątał się warsztat i zostało pod-plątanie:D
-
Choć ja z kolei nie przepadam za rymowanymi wierszami, to sam opis tej historii, dobór słów, podoba mi się. dla mnie najważniejszy w tym jest wers: ' w przeźroczach ciszy zobaczymy czy się umiemy również lubić'. bo to jest coś, czego niestety czasem brakuje, a uczucia uczuciami, rzecz ulotna.. No a w krzywym zwierciadle pana Jacka, udane bardzo. Pozdrawiam:)
-
Dziękuję za komentarz, w takim razie wezmę pod warsztat jeszcze ten wiersz. Póki co coś tam zmieniłam,ale tak na szybko, więc nie ma to jeszcze takiego wydźwięku jakbym chciała, a odpisując na komentarz pana Waldemara zdałam sobie jeszcze bardziej sprawę co bym chciała powiedzieć. Dziękuję za wizytę i uwagę - cenię sobię :)
-
Witam, dziękuję za opinię - rozumiem. Nie zawsze iskrzy..wiadomo, wszysko w tym wierszu może i jest oczywiste. Akurat dla mnie jest w tym refleksja w osobistym odczuciu, bo mam często taki problem, że spory, szczególnie te głupie, niepotrzebne, niesprawiedliwe, są mi źródłem wielkiego smutku i w efekcie końcowym niestety myślę źle o świecie i ludziach. Bo jak już ktoś kiedyś powiedział, nie potrafimy się pięknie różnić. Ten wiersz jest dla mnie troszkę takim upomnieniem, bo nie chciałabym przecież, żeby każdy był taki sam, bo byłoby strasznie nudno...może muszę to bardziej uwydatnić. Pozdrawiam
-
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Heh no i ładna dyskusja. Annie_M dobrze powiedziane w kwestii makijażu, apropos wieku -dlatego to kwestia wyboru i możliwości. A ja powtórzę po raz enty, że wszystko było czytelne i jasne od początku. I z tym porankiem i wszyskim. Ewentualne dodanie, że kobieta może, ale nie musi tego robić uważam za dobry pomysł -coś w stylu 'ale bądź taka jak chcesz'. Kwestię zakazu wysunęłam jako kontrę, że czasem faceci z komplementu, (który już tu po kilkakroć dobrze tłumaczyłeś i dla mnie to ładny komplement, rozumiem go i wiem jakie jest jego przesłanie), robią ograniczenie, ale to nie było wprost do wiersza. No i rozbawiłeś mnie tymi 102 poprawkami:P pozdrawiam -
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No niby tak, na pierwsze wrażenie. Ale po chwili, myślę, że mruczeć można też w całkowitej ciemności :P ale tak czy siak zmieniło wydźwięk na lepszy -
No i pięknie się różnimy, proszę Ciebie To co dokręca w nas śrubki i wgrywa oprogramowanie ma wiele pomysłów i potrafi nieźle zamieszać trzeba przyznać Choć kombinacje naszych twarzy program ograniczył do kilkunastu odcieni oczu, skóry i włosów To Łącząc z tysiącami nosów, uszu.. Matematycznie nie do policzenia A zdarzają się wylosować podobne lub takie same zestawy Ale dostaliśmy coś jeszcze Na wypadek jakby zgasili światło Głos Jego barwa. Szept, krzyk, śpiew Kolory słów, którymi malujemy siebie zwracając się do świata Pięknie się różnimy Choć ledwo wierzę, że to mówię bo tyle krzywd tym sobie wyrządzamy Wręcz do rozpaczy i zepsutych nerwów siebie doprowadzając Bo jak już się poróżnimy... to w najlepszym wypadku i tak zostają blizny Ale cóż, gdybyśmy wszyscy byli kopiami siebie, klonami o tych samych twarzach, głosach poglądach, charakterach Robotami o jednakowych domach, żonach, życiach nawet w najlepszym wydaniu Jaki byłby sens budzenia się rano? A więc tak, lepiej, że się różnimy
-
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Można, ale nie trzeba - jak pisałam wcześniej, wszystko jest czytelne, jak dla mnie -
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
... Poprawiłam, skoro aż tak ubodło, nie przyszłoby mi to w ogóle na myśl. Dobranoc -
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Hej, najpierw mocna konfrontacja z panem I. w poprzedniej publikacji, a teraz panie zdawałoby, że się kłócą, ale się nie kłocą... Autorowi w wierszu nie chodzi o zapuszczenie, no chyba, że skrycie jest Napoleonem:P Animus, następny tomik to już o kwiatkach i chmurkach może lepiej :P -
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie no,widać, że to jest komplement, po 1 tytuł to mówi, po 2 jest to jasne i czytelne w tym co chciałeś powiedzieć, nie trzeba dotłumaczać - wiadomo o co chodzi. Chodzi tylko o sytuacje, gdy przemienia się to w zakaz - a tak bywa (nie myślę tu bezpośrednio o Tobie). Nie musisz nic na siłę zmieniać. Pozdrawiam -
Jak powinien wyglądać komplement
Luule odpowiedział(a) na animuslumen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To witaj w klubie:) Ale wiadomo, jednym pasuje to, drugim tamto, a nie mam nic do makijażu, jeśli służy. Ale byle nie tipsy :p a do Animusa: tak jak pisałam wcześniej byłam ciekawa, co to za komplement opracowałeś, no i cóż, mi pasuje:) byleby to był komplement a nie zakaz, ograniczanie.. -
ależ ja się nie gniewam, rozumiem. Chociaż pisząc mamy trochę czasu w zapasie na to by coś odjąć, inaczej ująć:) gorzej z rozmową na żywo:P
-
Przeczytałam właśnie wywiad z N.Przybysz - tak, jest tam mowa o tym, że w piątkę 60-metrowe mieszkanie będzie im za małe, ale to jest treść poboczna. Takie wyciąganie jednego zdania i traktowania go jako główny powód to niezbyt dogłębna analiza. Z mężem stwierdzili, że to co mają, siebie, dwójkę dzieci jest optimum.. A dla niej maksimum, chcąc móc poświęcać nadal uwagę swojej pasji-pracy i dzieciom. Nie tłumaczę, bo nie jest to jakoś mocno zasadne, ale rozumiem. Nasze babki, prababki dość mocno korzystały z legalnego wtedy przywileju, niektóre parokrotnie, i jakoś media o tym nie grzmią. Nie chodzi o to, żeby sie tu kłócić, ale czasem dobrze starać się wejrzeć w drugą stronę, bez oceniania na skróty.